Miłeczko moje zawilce też znikły po poprzedniej zimie i w zeszłym roku nie było ich wcale... w tym roku pojawiły się , ale są bardzo skromniutkie.... jedna gałązka z kwiatami..... mam nadzieję, że rozrosną się, bo bardzo je lubię....
Moje rudbekia to rudbekia błyskotliwa, ona tworzy ładne zwarte kępy

Zawsze czekam na jej kwitnienie, bo fajnie wygląda wśród zieleni
Dorotko bardzo Ci dziękuję za podpowiedź co do lilii.... najprawdopodobniej będzie to właśnie Indiana, jutro jeszcze dokładnie sprawdzę
Dziś roślinki są faktycznie rześkie mimo upału, ale wczoraj dostały wielką dawkę deszczyku i to je trzyma
Jacku floksy to wspaniałe tradycyjne kwiaty, uwielbiam ich kolorowe kępy pyszniące się pośród zieleni krzewów

Właśnie szykuję miejsce na jeszcze kilka kolorków
Tak to jest z tymi wyjazdami do domu..... na początku często, a później coraz rzadziej
Jolu bardzo mi przykro, że straciłaś tak dużo lilii..... mam nadzieję, że jeszcze się pojawią.... czasami zostaną jakieś malutkie cebulki potomne, które i po, 3 latach potrafią się objawić jako piękne liliowe okazy .... tak było u mnie

W tym roku pojawiło się kilka kęp tych, które uważałam za stracone....
Ewuniu ja jestem bardzo skąpa z nawozami..... bardzo rzadko zdarza się że coś podsypię..... ale mulczuję ziemię, uważam że jest to wspaniałe jej wzbogacanie..... ściółka zamienia się we wspaniały naturalny nawóz, który roślinki chłoną i rosną jak na drożdżach
U mnie wczoraj podlało solidnie, gdyby nie to roślinki byłyby bardzo biedne..... potwornie sucho było..... i jeszcze teraz ten upał
Gosiu u mnie to uszkadzanie cebul to na porządku dziennym

wszędzie ciasno i zawsze szpadel na coś trafi.... dlatego już teraz staram się jak najmniej grzebać w rabatkach

ale jesienią planuję dosadzić troszkę tulipanów, szczególnie botanicznych, bo te lubię najbardziej i krokusów, bo w czasie poprzedniej zimy straciłam większość....