Reniu,twoje kleome jest przepiękne.Czym je zasilasz i jak często?Kiedy mam zerkać czy się wysiało,miałam je pierwszy rok,ale coś żle z nim robiłam,bo krótko kwitło.
Małgosiu..do później jesieni kwitły..wiele nie zasilałam..rzutowo nawóz uniwersalny do wszystkiego..dwa razy do roku..i parę razy w sezonie jak już zaczęło wiązać paki podlałam nawozem do kwiatów kwitnących..takim jak balkonowe
No ja nie wiem kiedy siałaś..u mnie w tamtym roku długo nie wschodziło..może w tym będzie szybciej;))Tylko trzeba pamiętać aby podłoże nie wysychało..
Jakby tylko zechciały się nasiać same..to bym nic przeciw temu Małgosiu nie miała No pączki podjadam od rana..chyba do weekendu będę je spalać..aby tylko pogoda dopisała.. Kaczusia dla mężusia się dusi..więc ja mam czas..
Jutro ostatni dzień lutego..więc będę się streszczać aby zakończyć wątek..
Dzisiaj chłodny dzień..nie brałam się za pracę w ogrodzie..jedynie jak zwykle przegląd..i spacerki z psem.. Dostałam pierwszą zamówioną przesyłkę..z gunerą i hortensją Vinki Pinki..ale fotki wstawię już w nowym wiosennym wątku..ten chcę zakończyć wspomnieniem ubiegłego sezonu
Moje prawdziweczki...wrześniowe..
Oj wiem że żyje...i chyba wszystkie zjedzone pączki udało mi się dzisiaj spalić.. Przycięłam dalszą część żywopłotu..zostało tylko na jutro grube odmładzające cięcie piłą..posprzątałam gałęzie ,spaliłam je i przy okazji suche badyle po wycięciu bylinowych..od rana do wieczora ..z przerwą na kawę..teraz dopiero obiadokolacja..jak M..z pracy wróci
Jutro chyba się nie ruszę..a kolejna porcja została..i to dwa razy więcej..
No dobra tego narzekania ..fajnie ze pogoda mi się udała i mogłam tyle zrobić.. Na miły wieczór zostawiam kolorowe fotki:)