klarysa pisze:Nie chciałam tego głośno powiedzieć

Justynko czyli zagadka "znikających" roślin wyjaśniła się
No popatrz, u mnie też tak często bywa
Violu w tym roku dam jej spokój, bo chyba musiałabym użyć pęsetki, aby "wydłubać" te kilka łodyżek z całej kępy
Kasiu nie wiem, co wyprawia się w tym roku z roślinami

ale z tymi mszycami to istne utrapienie.
Co prawda przez lata przyzwyczaiłam się do tego, że lubią młode pędy róż, ale teraz są
wszędzie
Boję się nawet otworzyć lodówkę
Monia68 pisze: Podobno wyhodowano gazanie, które nie zamykają kwiatów, ale nie spotkałam jeszcze takowych

No popatrz
Moniko nawet o tym nie słyszałam. Gdyby jeszcze zamykały kwiaty tylko na noc, ale są na tyle wybredne,
że w pochmurne dni, też skąpią swojej urody
Gazanie lubię za ich wytrwałość w kwitnieniu i nawet pochwalę się, że udało mi się przechować je przez zimę
Kochana dziękuję za życzenia
Robaczku/Kasiu będziesz bardzo zadowolona z tej odmiany rh
Gdybyś zobaczyła, co z nią wyprawiałam przez ostatnie lata, to byłabyś ogromnie zdziwiona, że w ogóle jeszcze żyje
Poza tym jestem szczęśliwa, że kolejna osoba zaprosiła biel do ogrodu
