Justi 
ileż komplementów...zarumieniłam się. Bardzo dziękuję.
Twoje zdjęcia fantastyczne, nie wiedziałam że mam tak ładnie
Spotkanie było oczywiście za krótkie jak na nasze możliwości

i przemiłe. Spotkały się dwie gaduły, co o roślinkach mogą godzinami

Choć starałyśmy się nie zanudzić naszych ślubnych. Oni zresztą szybko znaleźli wspólne tematy...i nie zauważyli naszej dłuuuugiej nieobecności przy stole.
Dostałam bardzo cenne rady od fachowca

no i oczywiście roślinki jakie lubię.
Pogoda była wymarzona na delektowanie się naturą
Margo, to teraz musisz do mnie przyjechać z rewizytą. Zobacz jaką Justi zrobiła mi reklamę

Zupełnie inny, ciekawszy ogród niż na moich fotkach.
Marto/Koziorożec, większość błędów w ogrodzie pochodzi z czasów gdy o ogrodnictwie nie miałam pojęcia. Teraz patrząc na inne ogrody wiem czego chcę (podobno) i teraz tylko sił i czasu potrzebuję żeby to poprawić.
Lulek, fajnie że jesteś. A co do knucia, to wina Marzenki/Sosenki bo już nic nie miałam robić jesienią. No parę różyczek zamówiłam....
Marzenko, spotkanie świetne, czas minął przyjemnie i niepostrzeżenie. Za szybko niestety. Pogoda dopisała wspaniale. Cenne rady otrzymałam i zamierzam skorzystać
Justynko/gl, niedoskonałości jest masa, do przeróbek pracy na cały sezon. Sporo zrobiłam ale do zamierzonych efektów droga długa. Wiadomo, Justi też wybierała ładniejsze miejsca do fotografowania i jest wyrozumiała dla mnie bardzo.
Agnieszko, dziękuję. Nie jest źle ale żeby posiedzieć i się podelektować to jeszcze chwilka
Justi jeszcze raz
