Witam w kolejny nieciekawy poranek
Lucynko u mnie było parę dni jesiennych i aronia zdążyła sczerwienieć

, a pajęczynki opasywały podczas chodzenia po ogrodzie. Rozmnażałam tak chryzantemy co prawda nie w dużej liczbie ale sprawdziły się. Nawet przed zima urwałam przez przypadek kawałek chryzantemy i po włożeniu do doniczki w tunelu na wiosnę miałam nową roślinę

Spało mi się dobrze a teraz marzę o dniu na świeżym powietrzu

Dobrego dnia
Ewciu niewątpliwie zarówno głębokość jak i otoczenie bulw ma znaczenie i zastanawiam się gdzie taki wykop zrobić, bo mam różne miejsca w ogrodzie

Na pewno piwniczki były na odpowiedniej głębokości ale i izolacja była odpowiednia, a ja mam zamiar zaryzykować z bulwami dalii jednorocznych. Kanny to mi w piwniczce domowej przepadły i chyba wyschły i kilkunastu mam jedną która nawet nie zakwitła. Dobrze trzyma sie jedna bordowa przechowywana w doniczce w korytarzu

Ewuniu niech nam zaświeci
Iwonko od razu rzuciłam się na stronkę śledzenia kolejności wniosków i przynajmniej pół roku czekania przede mną

Póki co muszę sama się podreperować

Bardzo mnie to cieszy co piszesz

no to do pracy kochana
Elu ale kopiec to chyba coś innego niż dół, bo dół to coś na podobieństwo piwniczki. O słomie myślałam ale o piasku powiem szczerze to nie
Tereniu dziękuję i na razie nie widać żeby się miało spełnić
Martusiu ja jedynie pamiętam co niegdyś się pisało, dlatego mokrych owoców nie zbieram na przetwory a jedynie na bieżące zużycie. Pewnie dajesz dużo cukru do soków, a ja zawsze cyganię bo nie lubię syropów i słodkich napojów. Dobra już nic nie piszę o chryzantemach
Na pewno swoje będę rozmnażać. bo jak na razie się sprawdzają, marcinki też porozsadzam bo świetnie sprawdzają się jesienią w ogrodzie
A swoją drogą dlaczego Dorota korzo tak zamilkła, że w ogóle nie pisze na FO

Pozdrawiam
