Beatko pewnie,że to już sporo jak na dzieci w tym wieku.
Ważne aby się nie nudziły i zajęć w ogrodzie nie traktowały jako obowiązek ale zabawę.
Moje wnuki a szczególnie Michał jak był mały i wpatrzony w babcię bo podziwiał mnie,za znajomość roślin. No to poprzeczka podniósł wyżej ... zamykałam oczy a on pocierał listek lub płatek pod moim nosem a ja po zapachu miałam powiedzieć co to jest ....

czy to nie tortury ???
Czy u Ciebie też Tojeść orzęsiona 'Firecracker' ma dziurkowane liście , u mnie w tym roku wyjątkowo dużo, ciekawe co je gryzie bo nigdy nic nie widziałam.
mamafrania pisze:Beatko, moja Honoratka zerwała zielona truskawkę, patrzy na mnie i woła:wiem ze ta niedobra, przykleję sporwotem" i próbowała przyczepić ja do krzaczka

Uśmiałam sie do łez ... skąd ja to znam
