Oto moja skrzynia dla
Małgochy i
lulki. Kiedyś już o niej pisałam, ale powtórzę. Ma wymiary 160 x 50. Robił ją samodzielnie mój M, za co nalezy mu się chwała. DEski są impregnowane. Wewnątrz skrzynia jest ocieplona styropianem. Rosną tu dwa powojniki. W środku była róża Elfe, ale się nie przyjęła. To ustrojstwo mam dopiero od wiosny. Nie wiem, jak rosliny przezimują. Na razie czują się świetnie. Zaczynają w niej kwitnąć białe begonie.
Bozunia, jak to wieje przy siatce? Ja myślę, że powojniki dalyby sobie radę. Jak się oplotą na siatce, to nic ich nie ruszy.
AGNESS, oby ci się te wielkokwiatowe powojniki dobze spisały. Całkiem mozliwe, że u ciebie bęą się wspaniale rozrastać i nie będziesz na nie narzekać. Ja już próbowałam z marnym skutkiem i nie wrócę do nich. Wolę włoskie.
JSZFRED, o kurczę, to strata. Stracić angieleczkę po 4 latach. Ja też starciłam, ale akurat angielki wszystkie przezimowały.
Edytko, a gdzieżbym ja mogła kupować swoje powojniczki. Wiadomo, w mojej mieścinie w wiadomym centrum. Teraz zostały już tylko wielkokwiatowe. Edytko, moja
Gartentraume była po prostu zachwycająca. Dopóki świeciło słońce i nie padało. Potem zbiedniała, opadła. Czekam na następne kwitnienie.
Gajowa, tak, żółte ładnie wygląda z niebieskościami
KAsik-38, ten nawóz chyba rzeczywiście dobrze działa. Podlewalam na razie tylko dwa razy, ale wszystko rośnie pięknie.
Ewamaj, mam jednego atragene, zobaczę, jak się sprawuje. NIedobrze tylko, że nie tnie się ich wiosną nisko. Chyba... Muszę poczytać.
Aprilku, nie wiem, czy Freesia powtarza. Zdaje się, że tak. MOja już raz kwitła. Na razie nie widzę nowych pączków.