Pilgrimm jest obłędny jak kwitnie, nawet w cieniu daje radę. Gdyby nie przemarzanie byłby dla mnie idealną różycą.

Julka, moja Pepita rośnie sobie sama, tzn razem z floksami. Rzeczywiście jest to ostry kolorek i z bladym różem nie bardzo.

Justynko, zdjęcie oddaje jej kolor. Nie znam Lei.Poszperam w piątek, to odpowiem.

Edulkotku, te miniatury są dość duże, szczególnie pod koniec sezonu jak wybijają pędy na 60cm.
Też żałuję Papy, ale cóż zrobić.
