
Czereśniak latem 2010
- kasik 69
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3710
- Od: 10 maja 2010, o 15:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu
,piękne te róże,ile krzaków tam rośnie?Długo są u ciebie?

- basjak
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5033
- Od: 20 wrz 2009, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Czereśniak latem 2010
Tosiu chcesz tylko popatrzeć na clematisy
żadnej listy? Zakupów nie będzie? Nie wierzę 
Jadzia nie byłaś u mnie, jak te róże przy furtce kwitły?
Dały popis ostatniego lata
Królowa róż
ale masz poczucie humoru
U mnie pędy różane w różnych kolorach, od prawie czarnych do soczyście zielonych. Pocieszam się, że niektóre nawet latem były ciemne, więc wciąż jeszcze żyją. Z tych dużych krzaków w stu procentach zielona jest Veilchenblau, a Polka dwukolorowa
Młodzież, posadzona jesienią, była dokładnie przykryta śniegiem, więc na razie w porządku.
Dorotko ciesz się z zielonego umiarkowanie, co by nie zapeszyć
zima trwa! I oby spełniły się prognozy i trochę śniegu nasypało.
Majka róże przy wejściu musiałam uwiecznić, bo to był pierwszy rok ich tak obfitego kwitnienia. Rosną przy furtce, więc posiedzieć się nie da, ale postać można
Gosia na starych pędach kwitną clematisy wczesne, pokazujace kwiaty od maja. To chyba największa grupa powojników wielkokwiatowych. Skoro więc zakwitają wcześnie, to i pąki zawiązują szybko...ale żeby już w styczniu? Moje najstarsze przeżywają drugą zimę, toteż doświadczenie mam niewielkie.
Krysiu Westerlandy kupiłam jako róże pnące pomarańczowe, u progu mojej ogrodniczej pasji. I jak to na początku, opierałam się na wiedzy starszych działkowiczów. A zasada była jedna - pnących nie ciąć, a reszta róż na trzy oczka. Tak więc Westerlandów po pierwszej zimie nie cięłam i zakwitły katalogowo. Dopiero później nadałam im imię, zaczęłam się dokształcać i trafiłam na forum. Okazało się, że Westerland zaliczany jest do róż parkowych, których cięcie polega tylko na formowaniu krzaka. Ja zmądrzałam
a Westerland zmarzł i z formowania nic nie wyszło
Kupno nowego aparatu chodzi mi po głowie, ale starego trochę żal
Nela te różyczki to nasadzenia moich poprzedników. Przypuszczam, że mają sporo lat i pochodzą z własnego sadzonkowania. Takie róże, w trzech kolorach, znajdują się w prawie każdym ogródku działkowym. Po raz pierwszy zakwitły tak obficie. W dwóch poprzednich latach krzaki były dokładnie opanowane przez mączniaka. Kwiaty nie rozwijały się, mimo wielokrotnego pryskania preparatami grzybobjczymi. A najdziwniejsze, że chorowały u wszystkich dookoła, prócz faceta, który ich nie obcinał po przekwitnięciu
z tego wynika, że pierwszy oprysk po cięciu powinien być najobfitszy, bo róża wtedy najwrażliwsza.
Jeszcze nie zamawiałam powojników, ale lista się tworzy
na okrągło przeglądam oferty multiflory i e-clematis.
Iwonko może u Ciebie, w przewiewnym miejscu, różyczki by nie chorowały. One chyba nie pachną, w każdym razie na pewno nie intensywnie. Możesz nabrać sobie ode mnie patyków do woli. Ukorzeniają się zawsze, bez przykrywania i jakichkolwiek zabiegów. Miałam ich pełno, w różnych kątach ogródka. A może też się sieją, bo owoce zawiązują
Bożenko te różyczki cieszą tylko oczy
kwitną tylko raz, za to bardzo długo.
Kasiu to na pewno róże kilkuletnie, a może nawet kilkunastoletnie. Pędów od ziemi wychodzi mnóstwo, więc trudno powiedzieć, ile krzaków kiedyś posadzono. Między nimi jest jeszcze New Dawn.
Uciekająca od pergoli New Dawn zawiesiła się na gruszy



Jadzia nie byłaś u mnie, jak te róże przy furtce kwitły?


Królowa róż


U mnie pędy różane w różnych kolorach, od prawie czarnych do soczyście zielonych. Pocieszam się, że niektóre nawet latem były ciemne, więc wciąż jeszcze żyją. Z tych dużych krzaków w stu procentach zielona jest Veilchenblau, a Polka dwukolorowa

Dorotko ciesz się z zielonego umiarkowanie, co by nie zapeszyć

Majka róże przy wejściu musiałam uwiecznić, bo to był pierwszy rok ich tak obfitego kwitnienia. Rosną przy furtce, więc posiedzieć się nie da, ale postać można

Gosia na starych pędach kwitną clematisy wczesne, pokazujace kwiaty od maja. To chyba największa grupa powojników wielkokwiatowych. Skoro więc zakwitają wcześnie, to i pąki zawiązują szybko...ale żeby już w styczniu? Moje najstarsze przeżywają drugą zimę, toteż doświadczenie mam niewielkie.
Krysiu Westerlandy kupiłam jako róże pnące pomarańczowe, u progu mojej ogrodniczej pasji. I jak to na początku, opierałam się na wiedzy starszych działkowiczów. A zasada była jedna - pnących nie ciąć, a reszta róż na trzy oczka. Tak więc Westerlandów po pierwszej zimie nie cięłam i zakwitły katalogowo. Dopiero później nadałam im imię, zaczęłam się dokształcać i trafiłam na forum. Okazało się, że Westerland zaliczany jest do róż parkowych, których cięcie polega tylko na formowaniu krzaka. Ja zmądrzałam


Kupno nowego aparatu chodzi mi po głowie, ale starego trochę żal

Nela te różyczki to nasadzenia moich poprzedników. Przypuszczam, że mają sporo lat i pochodzą z własnego sadzonkowania. Takie róże, w trzech kolorach, znajdują się w prawie każdym ogródku działkowym. Po raz pierwszy zakwitły tak obficie. W dwóch poprzednich latach krzaki były dokładnie opanowane przez mączniaka. Kwiaty nie rozwijały się, mimo wielokrotnego pryskania preparatami grzybobjczymi. A najdziwniejsze, że chorowały u wszystkich dookoła, prócz faceta, który ich nie obcinał po przekwitnięciu

Jeszcze nie zamawiałam powojników, ale lista się tworzy

Iwonko może u Ciebie, w przewiewnym miejscu, różyczki by nie chorowały. One chyba nie pachną, w każdym razie na pewno nie intensywnie. Możesz nabrać sobie ode mnie patyków do woli. Ukorzeniają się zawsze, bez przykrywania i jakichkolwiek zabiegów. Miałam ich pełno, w różnych kątach ogródka. A może też się sieją, bo owoce zawiązują

Bożenko te różyczki cieszą tylko oczy

Kasiu to na pewno róże kilkuletnie, a może nawet kilkunastoletnie. Pędów od ziemi wychodzi mnóstwo, więc trudno powiedzieć, ile krzaków kiedyś posadzono. Między nimi jest jeszcze New Dawn.
Uciekająca od pergoli New Dawn zawiesiła się na gruszy


Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Balinki
- kasik 69
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3710
- Od: 10 maja 2010, o 15:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Czereśniak latem 2010
Czyli są i gruszki na wierzbie,i róże na wierzbie 

- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Czereśniak latem 2010
Basieńko, jesteś sprytna, więc poszukaj powojnika, którego się sadzi w donicach i on tak pięknie kwitnie. Bardzo bym takiego chciała mieć. A zakupów innych koniec!!!!
Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu dziś zajrzałam na ogródek i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam ,że ktoś mi powyrywał patyczki Veilchenki za siatką . Poszłam posprawdzać . Parę patyczków lezało sobie na ziemi i wyobraż sobie całkiem zielone ,więc je znów wsadziłam . Zobaczymy co z nich będzie . Co by było gdybym posadziła za płotem tuje albo inne choinki jak patyczki mi powyciągali a były tuż przy siatce 

- ankha
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2378
- Od: 5 kwie 2009, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ok. białegostoku
Re: Czereśniak latem 2010
Basieńko witaj
Jak miło posiedzieć u Ciebie pod różaną zasłonką, oby zima wyniosła się a dobre, i nie wracała już wcale...

- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Czereśniak latem 2010
BASIU patyczki Polki, Fresji i Burgunda w doskonałej formie



- AAleksandra
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2777
- Od: 5 wrz 2009, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu, ciągle czytam o tych przyjmujących się patyczkach różanych. Jak i kiedy można takie patyczki wsadzić do ziemi ? Może i ja bym spróbowała z moimi krzaczkami 

Pozdrawiam serdecznie,
moje wątki
moje wątki
- tara
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13135
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu doczytałam się, że interesują Ciebie lustra w ogrodzie, nie wiem w którym odcinku ale ostatnio powtarzali maja w Ogrodzie tam było, Iwonka pewnie nie ma jeszcze ogródka też szukałam ale pokazała ciekawy link,
- Alionuszka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5765
- Od: 16 cze 2009, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu ja opryskuje róże we wczesnym stadium mlekiem,takim zwyczajnym ,byle nie z kartonu,o najmniejszej zawartości tłuszczu,ponoć to metody stosowane przez rolników ,gdy jeszcze takich środków nie było co w tej chwili.A potem robię mikstury ze skrzypu,wzmacniają liście,powodują ich pogrubienie i mniejszą zachorowalność na grzyba ...Do teraz większość moich róż ma liście na pędach...
W ten sposób uratowałam różę rabatową,która co roku była biała z mączniaka,miałam już ją wykopać...Poza tym ,gdy u sąsiada mączniak,to trudno pozbyć się tego grzyba ,bo on roznosi się z wiatrem w szybkim tempie,trzeba by było wciąż kontrolować .Chemii nie używam ,chyba ,że Miedzian,który nie jest tak toksyczny...próby pozbycia się mączniaka chemią skończyły się fiaskiem ,to odrzuciłam tę metodę...Ale się rozpisałam...
Za niedługo będziemy się cieszyć zakupami... 



Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Ogródkowe rozmaitości
- majka300
- 1000p
- Posty: 2204
- Od: 21 sty 2010, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pleszew Wielkopolska
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu dla chcącego nic trudnegobasjak pisze:
Majka róże przy wejściu musiałam uwiecznić, bo to był pierwszy rok ich tak obfitego kwitnienia. Rosną przy furtce, więc posiedzieć się nie da, ale postać można![]()


"Żeby ujrzeć piękno i umieć się nim wzruszyć, Pięć zmysłów to za mało, do tego trzeba duszy..."
Mój mały świat
cz.1, cz. 2
Zapraszam
Mój mały świat

Zapraszam

- skorpion811-51
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7253
- Od: 21 lis 2009, o 17:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Dolnośląskie Milicz
Re: Czereśniak latem 2010
Basiu sprytna różę masz co na drzewo się wspina to pewnie pnąca
Jednak białe róże też piękne

Jednak białe róże też piękne

Rzekła pszczółka do motyla nikt nie widzi więc zapylaj.
MOJE LINKI , Pusta miska -kliknij
SERDECZNIE ZAPRASZAM STASIA
MOJE LINKI , Pusta miska -kliknij
SERDECZNIE ZAPRASZAM STASIA
- basjak
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5033
- Od: 20 wrz 2009, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Czereśniak latem 2010
Kasiu gruszka ze wstydu, że nie obrodziła, posłużyła jako naturalna podpora dla New Dawna
może w tym roku się zrehabilituje?
Tosia mnie te powojniki też interesują, wobec czego będziemy polować wspólnie
powinno się udać.
Jadzia miejmy nadzieję, że patyki Veilchenblau jednak się ukorzenią. Za dwa lata miałabyś płot obrośnięty
trzymam za nie kciuki, za pozostałe też.
Ania zima już wróciła. W moim ogródku cieńka warstwa śniegu, a na termometrze minus trzy stopnie.
Ola próbuj, Ty też masz dobrą rękę
ostatni post na stronce-
http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... &start=322
Ania Tara dzięki za internetowe lustra. Trochę za eleganckie, ale zawsze coś
Mam trzy lustra na działce i muszę je gdzieś wkomponować. Na razie mam pomysł na jedno 
Róże przy furtce to jedyne bardzo stare róże w moim kilkudziesięcioletnim ogródku. Po mnie zostanie większy spadek
Nela spróbuję z mlekiem i oby przyniosło efekt. Mnie się wydaje, że zeszłoroczne ulewy posłużyły tym różom i spłukały mączniaka. One z gatunku Excelsy, więc mączniak u nich to norma. Zacznę od miedzianu i mleka, a potem zobaczymy. Pokrzyw u mnie w okolicy dostatek, ale skrzypu nie ma. Ty zbierasz, czy może kupujesz w zielarskim?
Majka właściwie od furtki zaczyna się murek...można przysiąść
lustrzane fotki oglądałam, i to kilka razy
Stasiu na gruszę wspięła się jedna z najpopularniejszych róż pnących -New Dawn. Na pewno ją znasz. Nie jest biała, ma kolor delikatnie łososiowo-różowy.
Ania te róże mają corocznie mączniaka, we wszystkich okolicznych ogródkach. O dziwo, w zeszłym roku były zdrowe i wszystkim dookoła obficie zakwitły. A już miały iść pod sekator
Rok temu chwaliłam się kalmią, pochwalę się ostatni raz...co prawda żyje, ale zero pąków


Tosia mnie te powojniki też interesują, wobec czego będziemy polować wspólnie

Jadzia miejmy nadzieję, że patyki Veilchenblau jednak się ukorzenią. Za dwa lata miałabyś płot obrośnięty

Ania zima już wróciła. W moim ogródku cieńka warstwa śniegu, a na termometrze minus trzy stopnie.
Ola próbuj, Ty też masz dobrą rękę

http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... &start=322
Ania Tara dzięki za internetowe lustra. Trochę za eleganckie, ale zawsze coś


Róże przy furtce to jedyne bardzo stare róże w moim kilkudziesięcioletnim ogródku. Po mnie zostanie większy spadek

Nela spróbuję z mlekiem i oby przyniosło efekt. Mnie się wydaje, że zeszłoroczne ulewy posłużyły tym różom i spłukały mączniaka. One z gatunku Excelsy, więc mączniak u nich to norma. Zacznę od miedzianu i mleka, a potem zobaczymy. Pokrzyw u mnie w okolicy dostatek, ale skrzypu nie ma. Ty zbierasz, czy może kupujesz w zielarskim?
Majka właściwie od furtki zaczyna się murek...można przysiąść


Stasiu na gruszę wspięła się jedna z najpopularniejszych róż pnących -New Dawn. Na pewno ją znasz. Nie jest biała, ma kolor delikatnie łososiowo-różowy.
Ania te róże mają corocznie mączniaka, we wszystkich okolicznych ogródkach. O dziwo, w zeszłym roku były zdrowe i wszystkim dookoła obficie zakwitły. A już miały iść pod sekator

Rok temu chwaliłam się kalmią, pochwalę się ostatni raz...co prawda żyje, ale zero pąków





Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Balinki