Minął kolejny tydzień, więc przedstawiam postępy moich koleusów. Dwa dni temu zostały przepikowane. W niektórych komórkach są po 2 sztuki mniejszych egzemplarzy. Łącznie ok. 30 sztuk.
Koleusy pokazują kolorki
Moje maluszki wykładane na wacik 27 I rosną już ponad 2 tygodnie. Widać wyraźnie, że chociaż do kiełkowania trafiły w tym samym czasie część nasion kiełkowała wolniej.
Minął kolejny tydzień
Koleuski robią się coraz ładniejsze. Mają jakiś miesiąc, licząc od wysiewu. Widać już jakąś różnorodność. Oj, będzie się działo w lecie
Bardzo ładne. Jestem pod wrażeniem. Ja powoli przygotowuję się do właściwych wysiewów, które zaplanowałem na koniec lutego/początek marca. Będę testował kilka sposobów wysiewów. Mam parę opakowań mixów do testów i kilka paczuszek nasion odmianowych. W kwietniu wyruszę aż do Tomaszowa po kilkanaście odmian przepięknych sadzonek. Te, których nasionka wykiełkowały z pewnym opóźnieniem rosną zdecydowanie wolniej.
Muszę to sobie wszystko jeszcze na spokojnie policzyć. Na parapecie domowym mam miejsce na ok. 80 roślinek w doniczkach P7 i mam nadzieję, że do końca marca dadzą radę bez przesadzania do P9, bo wtedy na tej samej powierzchni będzie miejsce już tylko dla 48 roślin. Wysiane na początku III roślinki planuję przez miesiąc trzymać po ok. 20 szt w P9. W kwietniu rozsady w większości będę już trzymał w tunelu więc powinno być spoko. W marcu część roślin może już rosnąć bez doświetlania, najwyżej będą miały mniej intensywne kolory. Być może nadmiar trafi do dobrych ludzi. Koleusy to tylko mały kawałek mojej produkcji. W marcu priorytet będą miały wczesne pomidory. Na szczęście w tym roku będę potrzebował 40 krzewów z tej liczby 15 dla Teścia więc jak u mnie zacznie brakować miejsca oddam mu jego rośliny. 8 III pozbędę się też pomidorków Sweet Valentines F1 co zwolni mi jedną kuwetę 60 x 40 cm. W razie problemów z miejscem opóźnię maksymalnie rozmnażanie z sadzonek pędowych i przetrzymam je na gęsto w słoikach.
Mija 3 tydzień życia koleusów. Tempo wzrostu pod lampą ekspresowe. Prawdopodobnie w sobotę przepikuję największe roślinki rosnące w 3 doniczkach. Może wysadzę je do VEFI 77. Część roślinek, głównie te, które wykiełkowały jako ostatnie rośnie dużo wolniej i nie wymaga już w tym momencie przesadzenia. Żeby nie było, że rozmnażam tylko z siewu dzisiaj do ziemi powędrowało 35 ukorzenionych sadzonek (Peter's Wonder, Glennis i Royalty) a do słoików z wodą kilkanaście kolejnych pędów.
Mimo braku miejsca zaczynam ukorzenianie sadzonek trzymanych w słoikach z wodą. Bardzo często sadzonki po posadzeniu do ziemi lekko więdną. Przez kilka dni trzeba im zapewnić wyższą wilgotność powietrza (spryskiwanie wodą, mini szklarenka, nakrycie słoikiem).
Na wacik powędrowała niewielka ilość nasion koleusa A Grandi Foglie Mix. Prawdopodobnie sekcja KONG. Ciekawe czy zdążą wykiełkować do 25 II bo w tym dniu rozpoczynam zajęcia z ogrodnictwa dla Lubartowskich seniorów.