Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 501 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 30  
Autor Wiadomość
Iwonka1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 29 lis 2020, o 17:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5413
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Z przyjemnością przygarnę kilka chryzantem ;:196 , nie mogę przecież dopuścić, żeby Twoje piękności zmarnowały się przez brak podziału ;:306 Na działce, co prawda nie wiem czy je zmieszczę, ale umyśliłam sobie, że posadzę je pod balkonem. Mam tam niewielki kawałeczek ogrodzony ligustrami, to tam miałyby całkiem niezłą miejscówkę. Kiedyś miałam tam niewielki ogródeczek, myślałam, że sąsiadom będzie miło mieć pod oknami coś ładnego, ale okazało się, że się myliłam. Ludzie za okno wyrzucają wszystko co niepotrzebne, dlatego też w końcu zlikwidowałam nasadzenia. Teraz jest troszkę lepiej, może ktoś się wyprowadził, albo zmienił przyzwyczajenia, to zaryzykuję. No i w końcu będę je mogła podziwiać i siebie nie ruszając się z miejsca :heja
Remont łazienki jeszcze ciągle przede mną, może w przyszłym roku uda nam się te plany zrealizować, pod warunkiem, że znowu nam coś nie wyskoczy. Po kilkudziesięciu latach bez wanny, marzy mi się właśnie ona, ale absolutnie nie mam na nią miejsca. A jak już mieć wannę, to taką w której można się z przyjemnością wyciągnąć.
Troszkę szkoda, że mróz wreszcie dokończył dzieła, ale w końcu nie ma co się dziwić, toż to już prawie grudzień ;:oj Jesień była w tym roku łaskawa, był czas aby się nacieszyć ogrodem ;:108
Trzymaj się Marysiu ciepło i uważajcie na siebie ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 11:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41823
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam w nowym tygodniu i ostatnim dniu listopada!
Zima nas wcześniej powitała, jak dla mnie całkiem niespodzianie. Odwykłam od niej i jako istota ciepłolubna wcale jakoś do niej nie tęskniłam, a już na pewno nie w listopadzie. Co innego Boże Narodzenie, Sylwester... ale te na pewno będą w deszczu albo w błotku!
Najbardziej szkoda mi kobei, która teraz ma dziesiątki pąków i nawet przeczytałam na FO że można ją wykopać i przechować, ale liście już zwarzone przez mróz.
Przed atakiem zimy udało mi się posadzić wszystkie nabytki, odpowiednio ocieplić i nawet okryłam większość wrażliwców gałązkami żywotnikowymi. W mieszkaniu stoją prawie wszystkie doniczki...prawie, bo w śniegu stoi jeszcze akant (oczywiście pomyłka agapant :D ) i niestety jakiś kaktus, ale może przeżyją. Muszę niestety w tym śniegiem zabrać do domu, bo najbliższe noce będą jeszcze bardziej minusowe.

Igo kicia głaski przyjęła łaskawie, ale oczywiście jak miała na to ochotę ;:306 Charakterna baba, nie podrapie ale jak nie chce pieszczot to gromy z tych ślicznych zielonych oczek lecą ;:306
Ja też już myślę o następnym sezonie i nawet pierwsze nasiona już kupione ale i tak najbardziej będę czekać na efekty sadzonych w ubiegłym tygodniu lilii ;:219 bo raz tak sadziłam i wyszła jedna i to po 2 latach. Niestety sporo liści szczególnie pod orzechem zostało, a do tego dołożyły się liście kasztana od sąsiada.Kasztany mu oddałam, żeby nie wyrywać siewek ale liście niestety zostały.
To oby do wiosny Igo ;:168

Lucynko mróz, śnieg...cały repertuar zimowy, niestety już się zaczęło latanie do kurek z wodą w stanie płynnym. Nie lubię zimy odkąd przestałam jeździć na sankach to mogłaby być tylko na święta i NR. Remont jeszcze do czwartku tak pan zapowiedział, a ja mam już dość wczesnego wstawania, bo panowie wpadają po 7 ale pracują tylko do 15...jak urzędasy ;:306
Piszesz o świętach...ale nikt z nas nie wie jakie one będą...wiem, że jedna z córek jedzie na 3 tygodnie do stolicy na kiermasz to na pewno w święta będzie izolowana od nas ...wiadomo co stamtąd przywiezie? Ktoś pewnie będzie dyżurował przy rodzicach, a nawet jak nie to mam nadzieję, że będziemy zdrowi bo to teraz najważniejsze.
Tego również Wam Lucynko życzę, bo jak przetrwamy ten kiepski czas to potem jest nadzieja na kolejne święta ;:196

Beatko udało się rozśmieszyć chociaż niezamierzenie :D Dobrze że doczytałaś do końca, bo mogłabyś zmienić zdanie o dobrym wpływie ogrodnictwa na trzeźwość człowieka ;:306
A tak na poważnie miałam tylko zlikwidować wannę w zamian kabina z bezpiecznymi uchwytami i wstawić pralko-suszarkę, bo mam dość jesienno wiosennego kiszenia się prania w 4 ścianach, a skończyło się na generalnym remoncie pomieszczenia z wymianą całej instalacji włącznie ;:202
Śnieg spadł i leży, a mróz na razie niewielki więc pozdrawiam zimowo ;:196

Iwonko lubię jak się zgadzasz ;:168 Ewidentnie widzę, że niektóre chryzantemy trzeba podzielić i posadzić w inne miejsca na gwałt, bo te co dzielone ładnie przyrastają a są takie co zniknęły ;:222 Nie wiem co w ludziach siedzi, że muszą wyrzucać przez balkon albo za ogrodzenie to dla mnie taka grupa co sprząta tylko rynek, a w kątach ma syf...u mnie często jest odwrotnie ;:306
Ja z pewnością też jeszcze zatęsknię za wanną, bo nie tęskni się jak się ma chociaż i nie korzysta z tego dobrodziejstwa :lol:
Masz rację pisząc o łaskawości jesieni ...już dawno dalie nie kwitły do listopada i to w moim klimacie.
Dziękuję Iwonko i życzę dużo zdrowia Tobie i rodzince ;:196

Jak zwykle pierwiosnki w czasie ciepłej jesieni myślą że już czas :D
Obrazek

a tu widoczek żeby mieć porównanie na przyszłość kiedy zima zawitała :D
Obrazek

Obrazek
tego mi żal!
Obrazek

na parapecie wiosna!
Obrazek

To życzę pogodnego grudnia ;:138

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 80
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bobka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 13:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 279
Skąd: Lubelskie las dębowy.

 0 szt.
Witam się i ja 40 odsłona uf jest co czytać i oglądać .Będę spacerować Marysiu ,jeśli pozwolisz i rozkoszować się pięknem Twojego ogrodu :D

_________________
BogUsia
Za oknami nasz ogród część 1


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 18:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6664
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Szkoda kobei ,tyle pięknych pąków ma.
Możesz wykopać ,myślę ,że odbije w przechowalni ,ale czy miejsce masz :?: :)
Pierwiosnki kochane są :D
U mnie też kwitną.
Śnieżku nie pochwalę ,choć na pewno piękniej jest z białą dekoracją niż szaro - buro.
Marysiu akantowi nic nie będzie , ale kaktusik ;:oj W donicy :?:
Pozdrawiam cieplutko ;:196

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 18:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5413
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Marysiu, zima Cię zaskoczyła, jak co roku drogowców ;:306 Też jej nie lubię i nawet przestałam ja lubić wcześniej niż Ty ;:108 Jeszcze poza miastem można się w niej doszukać jakiegoś uroku, ale w mieście nie ma żadnego. Lubię ją u innych i na zdjęciach, tam nawet czasami się nią zachwycam :;230 U mnie ciągle mglisto, pochmurno i deszczowo. Słońce prawie się nie pokazuje. czasami się zapomni i z samego rana wyjrzy zza chmur, ale szybciutko chowa się za nie z powrotem.
Akant u Ciebie marznie, że chowasz go do domu? Nie miałam z nim problemu nawet w najbardziej mroźne zimy, ale to już stary, roślinny wyjadaczObrazek

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41823
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Eeee głupoty napisałam oczywiście, że nie akant tylko agapant, przepraszam starość i radość!

Bogusiu witam Cię serdecznie ;:168 jestem na FO lata i kiedyś byłyśmy bardzo aktywne więc uzbierało się trochę części ;:306 Chyba w większości nie są widoczne zdjęcia więc o tyle będzie mniej, ale wiejski ogród zawsze stoi otworem przed gośćmi zarówno wirtualnie jak i w realu. Zapraszam! ;:180

Agnieszko wybacz pomyłkę chodzi oczywiście o agapant. A kobea puściła się na świerka sąsiadów i ma dziesiątki pąków. Trzeba ją chyba siać w styczniu ;:173 z tym miejscem trudno jest szczególnie jak dochodzą sadzonki wczesno wiosenne :D
Kaktusik wzięłam do domu mocno zaśnieżony i zobaczymy co z nim. U mojej koleżanki ciągle kwitnie, a u mnie nie więc albo chce ze mną być albo baj baj!
Ściskam ;:196

Iwonko wybacz sklerotyczce :oops: Agapant jest w donicy, a akant rośnie w gruncie od lat!
W prognozie niby była zima, ale te kwiatki stały najbliżej drzwi tzn niby agapanta kolega kiedyś radził potrzymać do -5 a kaktus się zawieruszył ;:306
Nie lubiłaś jako dziecko zimy śnieżnej, bo ja nie lubiłam bez śniegu, chociaż pewnie było to rzadko. Jako dzieci wyczekiwaliśmy na śnieg, a sanki były często nowe i w pogotowiu ;:224 Obrazek
Obrazek sanki bałwany odchodziły na okrągło ;:306 Słońca niestety jak na lekarstwo! Ściskam Iwonko ;:196

A tak jakby chciał odejść to kiedyś raczył mnie kwiatem chociaż jednym ale od lat już żadnym ;:202


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miłego wieczoru!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 80
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 30 lis 2020, o 21:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14851
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, a ja Ci zazdroszczę białego puchu! ;:108
Zawsze lubiłam zimę, a gdy byłam dzieckiem to bardziej mnie rajcowało zapadanie się w zaspy śnieżne niż saneczkowanie. Z wyjątkiem kuligów organizowanych dla dzieciarni przez ojców, ale to było na wsi i w czasach, gdy jeszcze konie pracowały na roli, a zimą ciągnęły sanie i saneczki. :tan :tan
Jak pięknie kwitł u Ciebie kaktus! :shock: U mnie nigdy żaden nie zakwitł, a wszystkie kłuły jak najęte, więc się ich z lekkim sercem pozbyłam. ;:14
I wiosnę masz tej zimy, i nie tylko na parapecie.... ;:333
Moją kobeę też zmroziło i już wylądowała na kompoście. Mrozek zagląda na moją działkę, ale śniegu z sobą nie przynosi. ;:222

Trzymajcie się zdrowo i nie traćcie pogody ducha. ;:167 ;:167 ;:196 Kiedyś przecież będzie normalnie. :lol:

Ps. Moja bratanica właśnie zmaga się z ciężkim przypadkiem Covida.

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karo
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 1 gru 2020, o 14:59 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20881

 więcej niż 1 szt.
Marysiu śniegu zazdroszczę :D
Tak tęsknię za nim a tu coraz mniej go.
Święta bez śniegu to już tradycja a szkoda...
Echinopsis ślicznie kwitł /może powinnaś go "przemrozić" (ok. +8-10*C zimą)/
by ponownie kwitł.

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Margo2
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 1 gru 2020, o 22:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24889
Skąd: Płock

 1 szt.
Widzę, że obydwie skusiłyśmy się na zakupy cebulowe.
Ja sadziłam do gruntu, chociaż bardzo kiedyś chciałabym spróbowac donic.
Taki wiosenny akcent przy drzwiach wejściowych mi się marzy

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo_margo
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 gru 2020, o 00:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1897
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Witaj kochana Marysiu ;:196
Nie było mnie chwilę na forum a Ty już 41 część rozpoczęłaś!
Bardzo lubię Twoje podsumowania w nowych częściach- przynajmniej wiem, jak Ci sezon minął. Może nie był cudowny ale zawsze mogło być gorzej :wink:
Zastanawiam się jak to robisz, że nadal kwitnące rośliny miałaś w listopadzie. U mnie było już w połowie listopada po radości ogrodowej- jedynie spóźniony powojnik i jakiś asterek radowały oczy.
Cieszę się, że odzyskujesz lepszy nastrój choć nadchodzi chyba najbardziej depresyjna część roku.
Dobrze, że snujesz plany na nowy sezon, mnie takie plany "trzymają przy życiu" i czekam z utęsknieniem na wiosnę.
Ściskam Cię najmocniej jak potrafię i przesyłam 1000 całusów.
Mnie już wolno całować i ściskać bo jestem "bezpieczna" na jakiś czas :;230

Ps
Czy to możliwe, że Twój M był dziś w Krakowie na badaniach?

_________________
Pozdrawiam Małgosia
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 gru 2020, o 12:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41823
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam w ten mroźny i mglisty poranek!

Wczoraj piękny zimowy dzień, mrozik a słonko grzało jak na wiosnę ;:3 Dwie godzinki w słoneczku wpłynęły pozytywnie na głowę :D Wycinałam gałązki wierzby, bo na wiosnę chcę z nich wypleść płotki na obrzeżach grządek. To pierwsze zbiory, a gałązki przywiozłam od Pati lata temu. Pieńki przytyły i tnę na czuprynkę.
Wycięłam też pędy jeżyn po owocowaniu. Okryłam resztę wrażliwców gałązkami żywotników, bo co raz okazuje się że o czymś zapomniałam.

Lucynko wczoraj przypomniałabyś sobie to zapadanie się w śniegu u mnie, bo trochę go leży ale jest mokry i szybko nasypało mi się do niskich butów :D Ja zimę spędzałam w mieście, bo kiedyś nie było typowych ferii zimowych, a jedynie przerwa związana ze świętami aż do Trzech Króli i wtedy jak spadł śnieg wszyscy okupowaliśmy podwórkowe górki. Rano były białe od puchu, a do wieczora czarne, bo tak wyjeżdżone. ;:306
Wszystkie rośliny już zmrożone ale na kompost z czasem, jednoroczne teraz a byliny wiosną.
Lucynko bardzo współczuję choroby bratanicy i życzę jej dużo zdrowia do pokonania choroby na zawsze, bo to dziadostwo lubi się przykleić. Wam też życzę zdrowia i uważajcie na siebie ;:196

Krysiu dziękuję za przypomnienie nazwy kaktusa ;:180 Wyobraź sobie, że przypadkiem uległ przemrożeniu i wygląda na to że przeżył, a czy zakwitnie? zobaczymy! Takiej temperatury zimą jak piszesz niestety nie mogę mu zapewnić. W porównaniu z tym ze zdjęć jest dużo większy. Mojej koleżance tak zakwitł rok temu :|



Obrazek

jej inaczej rośnie, a mój tworzy jedną dużą roślinę.
Krysiu to życzę śniegu tej zimy, bo zapowiada się inaczej niż dotychczasowe ;:4

Gosiu ja straciłam prawie wszystkie tulipany i krokusy botaniczne w paszczach nornic. Po przekopaniu grządki znalazłam dziury w siatkach i zero cebul! U mnie niestety bez donic ani rusz, bo nawet koszyki potrafią pogryźć i cebule są jednoroczne, a sadzone luzem pewnie nie doczekałyby wiosny.
Czekamy na wiosnę, bo jest szansa że będzie kolorowa ;:173

Małgosiu kochana jak się cieszę ;:196 że jesteś i że ogród dalej jest ważny w Twoim życiu.
Moje części bez Ciebie też się rzadziej otwierają, bo wszyscy jakoś w tym sezonie przyczailiśmy się w swoich ogrodach i czekamy na normalność. Czyżby Ciebie dopadł wredny wirus? ;:4
Tak to jest w naszych ogrodach, że raz kwitnie to innym razem co innego, raz zajadamy się nadmiarem pomidorów innym razem dyń! Na szczęście zawsze coś mamy swojego, zdrowego i co nas cieszy.
Teraz już ogród pod kołderką, jeszcze cienką ale jednak. Twój pewnie też, bo jesteś niedaleko mnie. A jak się ma tak dużo różności jak ja to zawsze coś przeżyje albo się spóźni. Z nastrojem bywa różnie i chyba listopad jest najgorszy, ale i święta mogę być inne tak jak Wielkanoc i to nie dlatego, że nam zakażą ale że sami będziemy pełni obaw. Cóż, dobrze że jest gdzie uciec!
Plany już snuję, bo wiadomo ogrodnicy tak mają :lol: więc jest motywacja do przeżycia i doczekania się wiosny...nowych wspaniałych kwitnień. Odwzajemniam uściski i całusy dla Ciebie i Adasia i liczę, że nareszcie dojdzie do spotkania po tym dziwnym roku! ;:196

p.s. tak! był i oczywiście nikogo nie poznaje, nic nie widzi ;:306

Śnieg dalej okrywa ogród!
Obrazek

Dziękuję za odwiedziny i trzymajcie się cieplutko!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 80
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 gru 2020, o 19:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6664
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Zazdroszczę porządkowego szaleństwa w ogrodzie w słonku :!:
Fajnie miałaś :D
Kaktus cudnie kwitł ,może po takim przemarznięciu zakwitnie.
Osobiście przemroziłam laura co by się pozbyć tarczników \ pewnie to nic nie da\ :wink:
Ale agapant oj mógł paść.
Straciłam kiedyś sędziwy okaz , został w altance w pasiece i szlag go trafił.
Korzenie zgniły.
Trochę za szybko ta zima w tym roku. :roll:
Chociaż widzę jeszcze ''ocieplenie'' w prognozie.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 gru 2020, o 22:17 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5066
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Marysiu, kaktus zakwitł jednym kwiatem, ale za to jakim ;:oj ;:167 Warto było czekać. W wielu ogrodach podziwiam śnieżną okrywę. U nas niestety tylko trochę oszroniło ziemię. Ale na razie jest mi to na rękę, bo jeszcze mam trochę roślin do posadzenia. Nadrabiam stracony sezon i powiem Ci, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się niczego sadzić w grudniu... No, ale zawsze musi być ten pierwszy raz :wink:
Pozdrawiam cieplutko ;:168

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Krychna
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 3 gru 2020, o 12:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Małopolska Beskid Wyspowy

 0 szt.
Witaj Marysiu

Lepiej późno niż wcale, dotarłam i ja do Twojego nowego wątku :oops: Bardzo fajny przegląd roku w ogrodzie ;:138 ;:138 faktycznie ten sezon nie był łatwy, ale który jest ;:218 zawsze coś; jak nie grad wiosenny to przymrozek, albo susze czy ulewy. Los ogrodnika nie łatwy, tym bardziej cieszą, plony i kwitnące rośliny, które nam wynagradzają te trudy :) Marysiu świeży śnieżek jest zawsze taki pocieszny, i sporo go u Ciebie nasypało :D dobrze jakby się trzymał do świąt, ale niestety ostatnie lata pokazują że tak nie jest, nawet u mnie w w Beskidzie Wyspowym. Bajecznie zakwitł Ci kaktus ;:167 jestem ciekawa ile dni utrzymał się kwiat? Czytam że już o wiośnie myślisz skoro nasiona zamówione i tak trzeba. Pozdrawiam bardzo serdecznie i zdróweczka życzę ;:196

_________________
Pozdrawiam Krysia.
- Storczyki - Ogród cz.1 - Ogród cz. 2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bobka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 3 gru 2020, o 12:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 279
Skąd: Lubelskie las dębowy.

 0 szt.
Kaktusiuk cudny ,koleżanka ma też parę i kwitną one chyba lubią swoich właścicieli bardzo i ich dbałość :wink:
Słoneczka życzę ,cudna zima Marysiu u Ciebie u nas zero śniegu .

_________________
BogUsia
Za oknami nasz ogród część 1


Góra   
  Zobacz profil      
 
duju
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 3 gru 2020, o 14:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3911
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Taki sam kaktus dostałam latem od mojej teściowej. Postawiłam na schodach, tam będzie zimował.
Dziś pierwszy śnieg u nas, dziewczyny zachwycone ;)

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 5 gru 2020, o 21:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14851
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, biel i zieleń - fantastyczne zestawienie! ;:215
U mnie śniegu jeszcze nie było, ale za to dzisiaj zaświeciło wreszcie słoneczko. ;:3 Korzystając z dość ciepłego dzionka, odwiedziłam działeczkę. ;:71 Wprawdzie nie lubię jej w tej burej szacie, ale i tak dał mi ten wyjazd dużo radości. :tan Już sam dłuższy pobyt na powietrzu jest przyjemny, a co dopiero poszukiwanie tego, co tam jeszcze barwą nęci ... A co nie co jeszcze nęci. ;:333
Dziękuję w imieniu ciągle jeszcze chorującej Madzi (bratanicy). ;:196 Martwię się, bo to matka dwojga małych dzieci, a choroba trzyma ją w swoich szponach i nie popuszcza. ;:223 Na szczęście nie potrzebuje tlenu i może chorować w domu. ;:108
My uważamy, dziękuję. ;:196 Tylko nigdy nie wiadomo, czy ktoś obok też przestrzega zasad. Tak zaraził się i zmarł kolega mojego płockiego syna, zdrowy wysportowany pięćdziesięciolatek.

Uważajcie na siebie, bądźcie zdrowi. ;:167 ;:167 ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 501 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 30  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 132 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *