Chryzantem zazdroszczę, teraz całkiem bez kolorów.
Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
To u Ciebie chyba przymrozków nie było
Ciągle sporo kwiatów, u mnie raczej pusto.
Chryzantem zazdroszczę, teraz całkiem bez kolorów.
Chryzantem zazdroszczę, teraz całkiem bez kolorów.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Elu
dobrze Cię widzieć i czytać, że znów szalejesz w ogrodzie. Pomysł z wypadem do Starego Pola fantastyczny
Do Elbląga macie tyle samo drogi co my do Was, a z Elbląga to już dosłownie rzut kamieniem. W drodze powrotnej obowiązkowa wizyta u nas
i "łopatkowanie". Szczerze polecam targi czerwcowe, bo te w pierwszym terminie wiosennym są raczej liche. Chociaż z roku na rok jest lepiej. Chryzantemy u mnie też po każdej zimie wypadają jakieś. Mam jednak już "żelazny zestaw" i te Ci mogę polecić. Nie możesz nie mieć chryzantem w ogrodzie. W zasadzie już chodzę do pracy choć otwieramy dopiero albo już w sobotę. Jak to będzie z nową szefową? Zobaczymy...
Ewuniu przymrozki były u mnie i owszem. Ścięły mi 2 dalie zanim zakwitły
. Ja w zasadzie nie mam kwiatów jednorocznych, dalie wykopałam już i nie ma śladu po przymrozkach. Byliny nie są takie wrażliwe. Bratki zawsze szaleją jesienią. Kolor robią chryzantemy i marcinki.
- wczorajszy łup z B.


Ewuniu przymrozki były u mnie i owszem. Ścięły mi 2 dalie zanim zakwitły
- wczorajszy łup z B.


- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Trio chryzantem za oknem rośnie w doniczce? Bo wygląda dość naturalnie a jednocześnie fantastycznie!
Dzięki ciepłemu październikowi u mnie już najpóźniejsze chryzantemy zakwitają
Dzięki ciepłemu październikowi u mnie już najpóźniejsze chryzantemy zakwitają
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Widzę, że też się skusiłaś na wizytę w B.
Ciekawa jestem co nam wyrośnie z tych wszystkich cebul i jakie niespodzianki nas czekają.
Ciekawa jestem co nam wyrośnie z tych wszystkich cebul i jakie niespodzianki nas czekają.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- ElzbietaaG
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2902
- Od: 16 sie 2008, o 14:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Elbąga
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
A to ci kwiatki jesienią zakwitły 
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Wszystkie roślinki od Ciebie posadziłam, mają się bardzo dobrze. Astry białe wyróżniają się w ogrodzie, widać je z daleka, tak pięknie kwitną.
Dziękuje
.Zdążyłaś zrobić w ogrodzie
-słyszałam,że już wracasz do pracy.
Dziękuje
Pozdrawiam.Elżbieta.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Jackuten mix to idealna sprawa dla takich jak ja, którym trudno się zdecydować jaki kolor kupić
Za donicę zapłaciłam tylko 4 zł - chyba tego warta. Zastanawiam się czy nie zaryzykować i później nie zadołować tej donicy na działce. Może akurat któraś z tych odmian zechce przezimować. Słoneczna pogoda i mnie cieszy. Liczę, że ujrzę kwiaty wszystkich swoich chryzantem. Chrysantheum rubellum nie daje mi spokoju. Znalazłam podstawową różnicę między tymi co posiadam a "Clarą Curtis" - to pokrój i liście. Spróbuję znaleźć poglądowe zdjęcia.
Grażynko sklepów B. jest tak wiele, że trudno w nich nie bywać. W zasadzie zawsze jestem zadowolona z cebul kupionych u nich. Gorzej wygląda sprawa kapersów. Z nich się jednak już wyleczyłam.
ElżbietoG taka ciepła jesień sprzyja kwitnieniu. Gorzej, że zaczynają budzić się te rośliny, które nie powinny.
Elu nie ma za co dziękować. Niech wszystko rośnie i cieszy Twe oczy. Te białe wysokie astry doceniam jesienią choć czasem mnie wkurzają, bo zajmują sporo miejsca. Niestety nie wszystko zrobiłam co sobie zaplanowałam. Deszczowy weekend popsuł mi plany. Od wczoraj już nie mam czasu na działkę, bo zbyt szybko zapada zmierzch.


Grażynko sklepów B. jest tak wiele, że trudno w nich nie bywać. W zasadzie zawsze jestem zadowolona z cebul kupionych u nich. Gorzej wygląda sprawa kapersów. Z nich się jednak już wyleczyłam.
ElżbietoG taka ciepła jesień sprzyja kwitnieniu. Gorzej, że zaczynają budzić się te rośliny, które nie powinny.
Elu nie ma za co dziękować. Niech wszystko rośnie i cieszy Twe oczy. Te białe wysokie astry doceniam jesienią choć czasem mnie wkurzają, bo zajmują sporo miejsca. Niestety nie wszystko zrobiłam co sobie zaplanowałam. Deszczowy weekend popsuł mi plany. Od wczoraj już nie mam czasu na działkę, bo zbyt szybko zapada zmierzch.


Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Czy ja zapadłam w sen zimowy? Wiosna już? 
Z pozdrowieniami - Janka
Tropiki (triki) cz.1, cz.2, W objęciach tęczy...
Wieści z warsztatu WarmJanki...
Tropiki (triki) cz.1, cz.2, W objęciach tęczy...
Wieści z warsztatu WarmJanki...
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Fakt, że kapersy to największe badziewie.
Nie wiem kto pakuje rośliny do nich, ale takiej niezgodności nie ma w żadnych innych opakowaniach.
Nie mówiąc już o tym ile w nich zgniłych i zasuszonych resztek zamiast rośliny.
Nie wiem kto pakuje rośliny do nich, ale takiej niezgodności nie ma w żadnych innych opakowaniach.
Nie mówiąc już o tym ile w nich zgniłych i zasuszonych resztek zamiast rośliny.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- christinkrysia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8379
- Od: 26 maja 2006, o 18:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Ostróda
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Izo masz taką naturę jak ja ... mnie też czasami męczy brak nazwy choć faktem jest,że w roślinie nie to jest najważniejsze. Hobbyści itp potrzebują bo bez tego trudno budować korekcję...
Złocien czerwonawy bardzo słabo opisane odmiany a i zdjęcia przekłamane i niedokładne.
Jest na fotkach Chryzantema Zawadzkiego i na pierwszy rzut oka tez podobna do tej serii o której mowa - brzeżne kwiaty białe lub różowofioletowe, środkowe rurkowe żółte. W wersji różowofioletowe ale ma jasne kolory podobna .
Męczy mnie też odmiana "Natanael" którą spotykam tylko w podpisie pod fotkami bo w żadnym konkretnym wykazie jej nie ma.
Fotki"clary" i czystego gatunku obok niej na pierwszy rzut podobne ale pewnie w szczegółach coś jest ale co ???
Złocien czerwonawy bardzo słabo opisane odmiany a i zdjęcia przekłamane i niedokładne.
Jest na fotkach Chryzantema Zawadzkiego i na pierwszy rzut oka tez podobna do tej serii o której mowa - brzeżne kwiaty białe lub różowofioletowe, środkowe rurkowe żółte. W wersji różowofioletowe ale ma jasne kolory podobna .
Męczy mnie też odmiana "Natanael" którą spotykam tylko w podpisie pod fotkami bo w żadnym konkretnym wykazie jej nie ma.
Fotki"clary" i czystego gatunku obok niej na pierwszy rzut podobne ale pewnie w szczegółach coś jest ale co ???
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Iza, pokaz kwiatów bardzo radosny!
Jeśli nie ma innej alternatywy (chłodnego miejsca w pomieszczeniu), to pewnie że warto zadołować chryzantemy i liczyć na łut szczęścia
Tak, różnice w poszczególnych odm. złocienia czerwonawego są tak niewielkie, że najlepiej porównywać je na żywo, bo wtedy widać i pokrój, i wzrost, odcień, długość i gęstość płatków, porę kwitnienia i inne niuanse.
Jeśli nie ma innej alternatywy (chłodnego miejsca w pomieszczeniu), to pewnie że warto zadołować chryzantemy i liczyć na łut szczęścia
Tak, różnice w poszczególnych odm. złocienia czerwonawego są tak niewielkie, że najlepiej porównywać je na żywo, bo wtedy widać i pokrój, i wzrost, odcień, długość i gęstość płatków, porę kwitnienia i inne niuanse.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Nie byłam na działce od niedzieli. Byłam bardzo ciekawa czy te późniejsze chryzantemy zaczęły kwitnąć, więc dziś rano jeszcze przed śniadaniem zabrałam psa na spacer i zajrzeliśmy co słychać na działce. Przez cały tydzień pogoda była sprzyjająca i wiele roślin wciąż kwitnie
Janeczko miło, że nie zapomniałaś adresu
To nie sen i nie wiosna, jesień też może być kwitnąca i kolorowa.
Grażynko kiepska jakoś roślin w kapersach może wynikać z trudności w przechowywaniu. Cebulki jednak są odporniejsze na wszelkie trudy i niedogodności niż młodziutkie rośliny. Niemniej jednak faktem jest, że na kapersy szkoda kasy - nawet małej i już.
Krysiu
dzięki za sms-a. W zasadzie ja nie przywiązuję jakoś przesadnie uwagi do nazw, ale czasem coś mnie męczy tak jak ten złocień czerwonawy
Zastanawiam się nawet czy te rośliny co mam to jest właśnie to. Może jednak nie. Moja "Clara Curtis" pochodzi od Ciebie. Dwie pozostałe sztuki z innych źródeł. "Clara Curtis" ma zielone, dość mięsiste, gładkie, mocno powycinane listki. Podobnie jak złocienie arktyczne, które mam. Dwie pozostałe rośliny, kwitną znacznie później i ich listki są bardziej miękkie i lekko omszone. Bardziej przypominają niektóre chryzantemy. Ta odm. "Natanael" występuje tylko na naszym forum
Chyba kiedyś ktoś coś sobie wymyślił...i tak poszło w świat. Chryzantema Zawadzkiego tylko pozornie jest podobna według mnie - może na pierwszy rzut oka. Ale w taki sposób podobny jest też rumianek.
Jacku o tej porze roku nawet takie maluchy cieszą. Tym bardziej w chłodnych barwach, bo większość chryzantem ma barwy ogniste. W temacie chrysantheum rubellum przeglądałam też strony angielskojęzyczne i okazało się, że są odmiany o kwiatach żółtawych, białych a nawet czerwonych. Różowych wcale nie ma tak wiele. Pewnie, że wszystko o czym piszesz jest ważne przy porównywaniu. Najważniejsze jest jednak by rosły w jednym ogrodzie. Wymiana jest umówiona i obowiązkowa
Takie kwiatki "ustrzeliłam" dziś na działce:
- Pink Peace zgubiła swój rażący róż i jest wyjątkowa jasna - jak nie ona wręcz
- moja angielka wciąż bez imienia dzielnie kwitnie cały sezon
Na koniec kilka chryzantem późnych:

- zeszłoroczny zakup - najmniejsze kwiaty w kolażu, ale jest kulką bez cięcia
- ta po reanimacji zakwitła jednym kwiatkiem, więc nie trafiła do kolażu

Janeczko miło, że nie zapomniałaś adresu
Grażynko kiepska jakoś roślin w kapersach może wynikać z trudności w przechowywaniu. Cebulki jednak są odporniejsze na wszelkie trudy i niedogodności niż młodziutkie rośliny. Niemniej jednak faktem jest, że na kapersy szkoda kasy - nawet małej i już.
Krysiu
Jacku o tej porze roku nawet takie maluchy cieszą. Tym bardziej w chłodnych barwach, bo większość chryzantem ma barwy ogniste. W temacie chrysantheum rubellum przeglądałam też strony angielskojęzyczne i okazało się, że są odmiany o kwiatach żółtawych, białych a nawet czerwonych. Różowych wcale nie ma tak wiele. Pewnie, że wszystko o czym piszesz jest ważne przy porównywaniu. Najważniejsze jest jednak by rosły w jednym ogrodzie. Wymiana jest umówiona i obowiązkowa
Takie kwiatki "ustrzeliłam" dziś na działce:
- Pink Peace zgubiła swój rażący róż i jest wyjątkowa jasna - jak nie ona wręcz
- moja angielka wciąż bez imienia dzielnie kwitnie cały sezonNa koniec kilka chryzantem późnych:

- zeszłoroczny zakup - najmniejsze kwiaty w kolażu, ale jest kulką bez cięcia
- ta po reanimacji zakwitła jednym kwiatkiem, więc nie trafiła do kolażu

- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Piękne chryzantemy! Brawo za udane przezimowanie żółtej! Bardzo ładna.
Przedostatnia też z późnych, czy już kwitła wcześniej?
Przedostatnia też z późnych, czy już kwitła wcześniej?
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
No pięknie pięknie tyle kwiatuszków jeszcze Ci kwitnie
powtórzę się ...kolekcja chryzantem nader imponująca
u mnie jedyne co kwitnie to stokrotki , im się chyba to nigdy nie znudzi
Iza , kielichowca mam opatulić na zimę ? jak tak to czy wystarczą gałązki świerkowe ?
No tak , teraz na działce w tygodniu już sobie nie popracujesz , 16 to już straszna ciemnica . Wczoraj z córą poszłyśmy na spacer do lasu , wracałyśmy w tempie ekspresowym bo w oczach ciemniało .
Wstępnie ugadujemy się , że ..... spotykamy się na targach
Pozdrawiam
Iza , kielichowca mam opatulić na zimę ? jak tak to czy wystarczą gałązki świerkowe ?
No tak , teraz na działce w tygodniu już sobie nie popracujesz , 16 to już straszna ciemnica . Wczoraj z córą poszłyśmy na spacer do lasu , wracałyśmy w tempie ekspresowym bo w oczach ciemniało .
Wstępnie ugadujemy się , że ..... spotykamy się na targach
Pozdrawiam
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.7
Jacku dziękuję! Ta drobna żółta ma kwiatki podobnej wielkości jak maruna. Jednak w dużej masie robią wrażenie. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli rozwinąć się wszystkim pąkom. Ta z przedostatniej fotki to w zasadzie nowość u mnie. Sama nie wiedziałam jak zakwitnie. Dostałam rok temu jesienią malutką sadzonkę a raczej odrost. Jedną zimę u mnie już zaliczyła. Jest wysoka i raczej późna. Budową kwiatu przypomina tę złocistą od Ciebie, ale kwiaty są znacznie mniejsze co widać na kolażu.
Elu
Podtrzymuję słowo, że podziałamy w temacie chryzantem i marcinków. Będziesz miała kolorową jesień w przyszłym roku. Poniedziałek mam wolny z powodu, o którym Ci pisałam. Potem mam kilka dni na godz.16-tą i liczę, że uda mi się do obiadu posadzić resztę cebulek. O ile oczywiście pogoda się poprawi i przestanie padać. Dzisiaj mimo wolnego nic nie zrobiłam na działce. Nawet zdjęć
A stokrotki kochana są the best. Kielichowiec w zasadzie nie potrzebuje ochrony na zimę. Jednak w pierwszym roku ja swego zabezpieczyłam. Jedlina jak najbardziej jest odpowiednia. Ja zrobiłam jeszcze kopczyk z kory i wtedy na to gałązki dałam. Jak nie masz kory to mogą być liście. Dawno nie byłam na spacerze w lesie...


Elu





