Witaj Ewciu, mnie też bolą kolana i na dodatek kręgosłup od schylania, wycinałam liście żurawkom. Dochodzę do wniosku, że hosty chyba bardziej lubię, są takie małe wymagające. Przy żurawkach ciągle coś robię, w zeszłym roku kupiłam ich bardzo dużo licząc na to, że będą ozdobą wczesną wiosną, ale jak patrze na nie to zastanawiam się jaka to ozdoba z plackowatych, kolorowych, suchych liści? Ja dżdżownice też na kompost wynoszę, czasem po deszczu chodzę i zbieram z kostki i też zanoszę. I jeszcze ślimaki, te na okrągło wynoszę na łąkę, a one ciągle wracają, jak bumerang.

Dziś już ubiłam takiego małego bez pancerza, tych nie lubię, są obleśne, te w skorupkach wynoszę.