Jestem. Choć nadal do końca nie wierzę, że człowiek może być, a za chwilę już nie.
Ci, którzy pozostali, wymagają pomocy i to jest problem, który z eMem musimy jakoś rozwiązać.
U nas zima na całego. Dobrze, że roślinki dostały śniegową kołderkę, teraz przydałby się piękny mróz przez kilka tygodni, ale pewnie to za duże chciejstwo.
Muszę się jakoś ogarnąć. Nie zamówiłam jeszcze żadnych nasionek a niedługo już trzeba zacząć wysiewać. Mam nadzieję, że jak odwiedzę zaprzyjaźnione wątki i poczuję "duch ogrodniczy", to szybciutko wrócę do normy.
Wspomnienie lata.... 