Nie o zarodniki tu idzie lecz rozwój grzybni.
Grzyb rośnie właśnie w tych opadłych liściach, tu przechodzi podstawowe stadium rozwoju i wiosną wysiewa nowe zarodniki. Zatem wystarczy zniszczyć liście by zlikwidować grzybnie, a to można i przez kompostowanie.
Skoro robi się kompost to dodać.
Najlepiej w kompostownik (utrzyma wyższą temperaturę ) ale można i na kupkę; istotne by dodać azotu aby rozkład sprawnie szedł. Stąd ten oprysk mocznikiem jest w sadach stosowany; oczywiście wygrabić jeszcze lepiej.
Można kompost czy stos potraktować mocznikiem lub innym azotowym, ale też jak każdy kompost wystarczy wzbogacić o coś - odpady kuchenne, obornik etc. Byle wszystko się przegryzło, z grzybem włącznie.
Zakopać naturalnie też można, sensowniej atoli byłoby wkopać w ziemię w ramach jej uprawy, jako że cenna próchnica.
Tak czy owak
zaraza z grobu nie powstanie
Swoją drogą oprysk sadu mocznikiem można robić i później, nawet wiosną (oczywiście wygrabienie liści jest lepsze). A grzyby potrafią przetrwać także na drzewie, w porażonych młodych (niezdrewniałych na zimę) pędach. Takie pędy zwykle zginą podczas ostrej zimy (podobna sprawa z mączniakiem), ale jeśli zima będzie łagodna...
'Higieniczny' zimowy/wiosenny oprysk drzew przeciw grzybom, np. miedziowymi, może być wskazany jeśli jest kłopot z grzybami - a to będzie 'ekologicznie'
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=265
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=61
P.S. przy okazji:
Eliminowanie lub ograniczanie źródła inokulum jest jednym z podstawowych działań profilaktycznych. Polega ono na usuwaniu opadłych, porażonych liści i owoców oraz wycinaniu porażonych pędów czy nawet całych roślin. Na opadłych liściach zimują grzyby powodujące: parcha jabłoni (Venturia inaequalis), drobną plamistość liści drzew pestkowych (Blumeriella jaapi), antraknozę orzecha włoskiego (Gnomonia leptostyla), a na owocach: brunatną zgniliznę drzew ziarnkowych i pestkowych (Monilinia fructigena, M. laxa), torbiel śliwek (Taphrina pruni), gorzką zgniliznę wiśni (Glomerella cingulata).
Trzeba zaznaczyć, że stosowane w sadach chronionych konwencjonalnie zabiegi opryskiwania drzew jesienią roztworem mocznika, w celu przyspieszenia rozkładu liści i ograniczenia tworzenia zarodników workowych V. inaequalis, nie są dozwolone w sadach ekologicznych, co wynika z zakazu stosowania nawożenia azotowego w takich uprawach.
Z kolei wycinanie porażonych pędów jest istotne w ograniczaniu inokulum mączniaka jabłoni (Podosphaera leucotricha), parcha gruszy (Venturia pirina), zarazy ogniowej (Erwinia amylovora), kędzierzawości liści brzoskwini (Taphrina deformans), raka bakteryjnego (Pseudomonas syringae), brunatnej zgnilizny drzew pestkowych (M. laxa) oraz zgorzeli kory (Pezicula spp.) i raka drzew owocowych (Nectria galligena). Ważne jest, aby wycięte porażone części roślin usunąć poza sad i spalić, ponieważ pozostawione pod drzewami (nawet rozdrobnione) stanowią nadal podłoże dla rozwoju grzybów i źródło zarodników.
http://www.progress.plantprotection.pl/ ... 24-432.pdf