U mnie zakwitły jednocześnie żólte lilie i żółty liliowiec.Róże tak jak u Ciebie-całe obsypane pąkami i pięknie kwitna.
Nie tylko liliowce.....część 11
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Co za kolory!!!Lilie ,róże,rdest,maki-i tak bez końca mogę wymieniać.Przepięknie jest o tej porze w n aszych ogrodach.Mnie trudno gdzieś wyciągnąć bo wolę oglądać wszystko co kwitnie-to już pewnie małe zboczenie
U mnie zakwitły jednocześnie żólte lilie i żółty liliowiec.Róże tak jak u Ciebie-całe obsypane pąkami i pięknie kwitna.
U mnie zakwitły jednocześnie żólte lilie i żółty liliowiec.Róże tak jak u Ciebie-całe obsypane pąkami i pięknie kwitna.
Ogródek An-ki
An-ka
An-ka
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Upał, upał, upał......tak można określić dzisiejszą pogodę.
Znów zanosi się na burzę.
Igor - rdestów jest wiele odmian.
Zależy jaki masz, tak się rozwija.
Mój ma spore kwiatostany i dość długo je utrzymuje.
Ewuniu - właśnie dlatego ją wkleiłam, żeby każdy kto chce, coś odgapił.
Mnie wpadł do głowy pomysł na wykorzystanie starych koszyków, które w zeszłym roku pokryły się pleśnią.
Jak je odnowię to pokażę.
Przemku - byłam na twoich włościach.
Ależ tam się pozmieniało....
Olu - on sobie radzi w każdych warunkach.
Najwyżej ma mniej kwiatów.
Loki - rozumiem te przeżycia, bo sama mam takie.
Ale mimo tego nie czuję jak wiele osób strachu przed burzą.
Wiesz, ja jestem wrogiem stosowania często chemii.
Jeśli już to tylko w ostateczności.
Dlatego wolę taki zabieg stosować.
Dodatkowo wbrew pozorom służy to fuksjom, gdyż aby obficie zakwitnąć muszą przejść okres spoczynku.
W ten sposób eliminuję też wszystkie potencjalne szkodniki, których gołym okiem nie widać.
Aneczko -
ze mną tak samo.
Tylko biegam po ogrodzie, wącham i grzebię w liściach liliowców czy idą łodygi kwiatowe.
M puka się w czoło na mój widok i już nic nie mówi........bo wie, że nie warto.....
Zakwitł nowy nabytek, klematis Teksa.
Tu jest link o nim - http://e-clematis.com/Clematis_Teksa-190.html

I bukiecik liliowy, który z każdym dniem robi się coraz większy.

Znów zanosi się na burzę.
Igor - rdestów jest wiele odmian.
Zależy jaki masz, tak się rozwija.
Mój ma spore kwiatostany i dość długo je utrzymuje.
Ewuniu - właśnie dlatego ją wkleiłam, żeby każdy kto chce, coś odgapił.
Mnie wpadł do głowy pomysł na wykorzystanie starych koszyków, które w zeszłym roku pokryły się pleśnią.
Jak je odnowię to pokażę.
Przemku - byłam na twoich włościach.
Ależ tam się pozmieniało....
Olu - on sobie radzi w każdych warunkach.
Najwyżej ma mniej kwiatów.
Loki - rozumiem te przeżycia, bo sama mam takie.
Ale mimo tego nie czuję jak wiele osób strachu przed burzą.
Wiesz, ja jestem wrogiem stosowania często chemii.
Jeśli już to tylko w ostateczności.
Dlatego wolę taki zabieg stosować.
Dodatkowo wbrew pozorom służy to fuksjom, gdyż aby obficie zakwitnąć muszą przejść okres spoczynku.
W ten sposób eliminuję też wszystkie potencjalne szkodniki, których gołym okiem nie widać.
Aneczko -
Tylko biegam po ogrodzie, wącham i grzebię w liściach liliowców czy idą łodygi kwiatowe.
M puka się w czoło na mój widok i już nic nie mówi........bo wie, że nie warto.....
Zakwitł nowy nabytek, klematis Teksa.
Tu jest link o nim - http://e-clematis.com/Clematis_Teksa-190.html

I bukiecik liliowy, który z każdym dniem robi się coraz większy.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Olusia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11020
- Od: 23 gru 2007, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kościan
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Ja na lilie jeszcze czekam
ale jest nadzieja 
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Och nie mogę się napatrzeć na te cudowne lilie -moje jeszcze w pąkach.Fajne te dekoracje,można coś odgapić,bo kupić to niestety mają za drogo. Grażynko pamiętasz jak pragnęłaś deszczu,a teraz mamy go w nadmiarze.Za to inni są go spragnieni,u mnie dzisiaj znowu trzecia burza .Jeśli pozwolisz to podeślę trochę klimatów burzowych dla Twoich spragnionych Gości




- Olusia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11020
- Od: 23 gru 2007, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kościan
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Patrzę i patrzę na te zdjęcia ale deszczu jak nie widać tak nie widać. 
- tara
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13137
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Grażynko ja jak Ola szukam deszczyku ale delikatnego, za burze dziękuję
cudowne u ciebie lilie, prawdziwy festiwal moje dopiero się szykują choć w tym roku jestem zawiedziona nowymi nabytkami u p.Pajdy, część to pewnie nawet nie zakwitnie, o dziwo jesienne nasadzenie ok nawet powinny być ładne.
Powiem nieskromnie ale ja też biegam z aparatem, komórka i zaglądam podobnie w poszukiwaniu pączków, ale to jeszcze nieco potrwa paczki są ale dopiero na początku swojej drogi,
nie wiem czy dobrze w tym roku zrobiłam ale pod nóżki różom pnącym dałam liliowce, jak sądzisz?
Powiem nieskromnie ale ja też biegam z aparatem, komórka i zaglądam podobnie w poszukiwaniu pączków, ale to jeszcze nieco potrwa paczki są ale dopiero na początku swojej drogi,
nie wiem czy dobrze w tym roku zrobiłam ale pod nóżki różom pnącym dałam liliowce, jak sądzisz?
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Zupełnie niespodziewanie znalazłam u siebie pąk liliowca Canadian Border Patrol. Niespodziewanie, bo w zeszłym roku nie kwitł, a i teraz ma tylko jeden pęd. Podobał mi się na obrazku w katalogu, więc czekam, co się rozwinie
Co do mączlika-stosowałam pałeczki (nie mam skrupułów co do stosowania chemii), choć o innej nazwie. Pomogło tylko na chwilę, po dwóch tygodniach paskudy było równie dużo, o ile nie więcej. Ale może spróbuję Provado, bo żal patrzeć na skutki mojego żalu, że trzeba ciąć ładne gałązki 
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Oleńko - na pewno niedługo już i u Ciebie rozkwitną.
Deszcz pewno też dotrze, bo u mnie juz po burzy.
Na szczęście spokojnej.
Stasiu - teraz już deszczu mam dosyć i z chęcią bym go odesłała dalej.
Nie mam kiedy zrobić nowej rabaty żurawkowej, bo co ledwo obeschnie to znów pada.
Taruś - ja na Pajdę nie mogę narzekać.
Cebule nie były za duże, ale lilie będą kwitły, już robią pąki.
Liliowce pod różami całkiem dobrze wyglądają, jeśli są dobrane kolorystycznie.
Różom dobrze to robi, bo nie wysycha im ziemia pod stopami a liliowcom nie przeszkadza towarzystwo róż.
Ewuniu - no to trzymam kciuki, żeby zakup był trafny.
Ja dzisiaj ze złości wysypałam chyba pół wiaderka granul przeciw ślimakom.
Cholerne ślizuchy pożarły mi najładniejszego liliowca.
Z pędu kwiatowego została tylko osłonka kwiatów.
Deszcz pewno też dotrze, bo u mnie juz po burzy.
Na szczęście spokojnej.
Stasiu - teraz już deszczu mam dosyć i z chęcią bym go odesłała dalej.
Nie mam kiedy zrobić nowej rabaty żurawkowej, bo co ledwo obeschnie to znów pada.
Taruś - ja na Pajdę nie mogę narzekać.
Cebule nie były za duże, ale lilie będą kwitły, już robią pąki.
Liliowce pod różami całkiem dobrze wyglądają, jeśli są dobrane kolorystycznie.
Różom dobrze to robi, bo nie wysycha im ziemia pod stopami a liliowcom nie przeszkadza towarzystwo róż.
Ewuniu - no to trzymam kciuki, żeby zakup był trafny.
Ja dzisiaj ze złości wysypałam chyba pół wiaderka granul przeciw ślimakom.
Cholerne ślizuchy pożarły mi najładniejszego liliowca.
Z pędu kwiatowego została tylko osłonka kwiatów.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
Matrix2
- 500p

- Posty: 665
- Od: 29 sie 2010, o 11:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: południe Polski
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
... w sprawie tego granulatu p/ślimakom, rozsypujesz go na ziemię czy do podstawek? Ja boję się żeby moje psy z czystej ciekawości nie próbowały go skosztować i nie zastosowałem go jeszcze.
Twoja jamnisia nie jest ciekawa co tam Pani w ogródku rozsypuje
?
Twoja jamnisia nie jest ciekawa co tam Pani w ogródku rozsypuje
Rysiek
-
x-d-a
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Grażynko, w moim warzywniku też grasują ślimaki, ale ja się boję stosować granulek właśnie ze względu na psy...
Pięknie kwitną Ci lilie, ale moje w gruncie już za chwileczkę, już za momencik
U mnie dzisiaj padało
Tak się cieszę, bo już męczyło mnie bieganie z wężem 
Pięknie kwitną Ci lilie, ale moje w gruncie już za chwileczkę, już za momencik
U mnie dzisiaj padało
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Matrix - moja jamnisia nie jest ciekawa granulek, bo odgrodzona od nich płotkiem a poza tym one nie mają zapachu.
Jedyne ryzyko jest dla korzeni roślin oraz dla jeży.
Liliowcom jak do tej pory ślimaki nie zaszkodziły aż do teraz.
Podawanie w podstawkach nie ma sensu bo one idą nie na granulki, tylko na jedzenie.
A przechodząc po granulkach tracą siłę i wysuszają się przez wydzielanie nadmierne śluzu.
Nie wytrzymałam nerwowo jak pożarły mi najładniejszego liliowca - tego już było za wiele.
Jestem tolerancyjna i nie lubię stosować chemii, ale pozwolić ślimakom zasmakować w liliowcach to równa się z końcem mojej kolekcji.
Tylko im obsypałam rozety liściowe, żeby się oduczyły smakować w liliowcach.
Czasem trzeba się ugiąć i niestety pomóc sobie chemią.
Na preparaty roślinne moje ślimaki przestały już być wrażliwe.
Daluś - w warzywniaku też nie stosuję chemii.
Tam na razie podwyższona grządka daje sobie sama rady i ślimaki nie mają dostępu do warzyw.
Widać nie lubią wchodzić po impregnowanym drewnie.
Jeśli któryś wejdzie do szklarni, to tam jest zaraz widoczny i zostaje eksmitowany.
Jedyne ryzyko jest dla korzeni roślin oraz dla jeży.
Liliowcom jak do tej pory ślimaki nie zaszkodziły aż do teraz.
Podawanie w podstawkach nie ma sensu bo one idą nie na granulki, tylko na jedzenie.
A przechodząc po granulkach tracą siłę i wysuszają się przez wydzielanie nadmierne śluzu.
Nie wytrzymałam nerwowo jak pożarły mi najładniejszego liliowca - tego już było za wiele.
Jestem tolerancyjna i nie lubię stosować chemii, ale pozwolić ślimakom zasmakować w liliowcach to równa się z końcem mojej kolekcji.
Tylko im obsypałam rozety liściowe, żeby się oduczyły smakować w liliowcach.
Czasem trzeba się ugiąć i niestety pomóc sobie chemią.
Na preparaty roślinne moje ślimaki przestały już być wrażliwe.
Daluś - w warzywniaku też nie stosuję chemii.
Tam na razie podwyższona grządka daje sobie sama rady i ślimaki nie mają dostępu do warzyw.
Widać nie lubią wchodzić po impregnowanym drewnie.
Jeśli któryś wejdzie do szklarni, to tam jest zaraz widoczny i zostaje eksmitowany.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Współczuję problemu. U mnie ślimaki nie mieszkają. Nie mam w tym roku większych problemów z mszycami, bywało gorzej. Bruzdownica nie naszkodziła zbyt wiele. No to pojawił się wredny mączlik, żebym nie miała za dobrze 
-
daffodil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2217
- Od: 22 lut 2011, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Beskidy
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Witaj Grażynko. Ależ u Ciebie piękne lelijki. Dobrze, że można pooglądać Twoje piękności, bo u mnie dopiero co pąki widać... za to ślimaków po ostatnich deszczach duuużo. Też jestem wrogiem chemii, ale dzisiaj sięgnęłam po granulki bo wielkie, ohydne, czarne paskudztwa chciały mi dzwonki i dalie pożreć 
- bogusia177
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5556
- Od: 14 wrz 2007, o 08:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wodzislaw Śląski
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Grażynko to slimary nawet do liliowców się dobierają ,,nawet nie pomyślałam....
Rdest mi przypadł do gustu ,,już go któryś rok podziwiam w Twoim ogródku ,,,cudowny ci on .Wiesz.. zaczyna mi kwitnąć Twoja róża ,,,
Jutro ją sfocę i wstawię u siebie ,,w zeszłym roku nie kwitła ,a w tym jest obsypana paczkami ,,,,dzięki Grażynko
Rdest mi przypadł do gustu ,,już go któryś rok podziwiam w Twoim ogródku ,,,cudowny ci on .Wiesz.. zaczyna mi kwitnąć Twoja róża ,,,
Jutro ją sfocę i wstawię u siebie ,,w zeszłym roku nie kwitła ,a w tym jest obsypana paczkami ,,,,dzięki Grażynko
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12861
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Nie tylko liliowce.....część 11
Wracając do tematu burzy ? też się nie boję, wręcz przeciwnie, fascynuje mnie to zjawisko. Wczoraj podziwiałem jedną z piękniejszych burz, jakie zdarzyło mi się w życiu widzieć. Przez prawie godzinę sterczałem na balkonie wyszczerzony w pełnym zachwytu uśmiechu. Niebo wyglądało, jakby kto dyskotekowy stroboskop włączył... Po kilka uderzeń pioruna na sekundę. Nawet samoloty nie lądowały na pobliskim lotnisku Orly, tylko kołowały gdzieś w odległości (za to jak się burza skończyła, to zaczęły się masowe lądowania ? które trwały gdzieś tak do pierwszej w nocy ? a normalnie ostatnie samoloty lądują koło jedenastej).
Poza tym ? podziwiam Twoje lilie i życzę powodzenia w walce ze ślimakami.
Pozdrawiam!
LOKI
Poza tym ? podziwiam Twoje lilie i życzę powodzenia w walce ze ślimakami.
Pozdrawiam!
LOKI


