Kalmio, oglądałam znalezioną prze zciebie lilię. Ale ta moja to nie jest "Star Class" tylko "Royal Class" i w ogóle nie ma tej odmiany w necie. Może jest aż tak nowa, że jej jeszcze nikt w necie nie umieścił

Ja także uwielbiam lilie i mam ich sporo. Będziemy w takim razie dzielić się doświadczeniami. Jeśli chodzi o luksfer, to jest on mrozoodporny i występuje w rozmaitych kolorach. Jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo zasłania, a jednocześnie przepuszcza światło.
Marto, zakątek jest naprawdę prześliczny. Człowiek wychodzi stamtą jakby z jaśniejszą duszą.
Krysiu, ale miejscowość, o której wspominasz, to nie jest ta, w której są Niebieskie Źródła. Ale warto wiedzieć, że znajdują się jeszcze u nas w Polsce tak czyste i zdrowe zakątki. Nawet krótki pobyt oczyszcza nas psychicznie i daje więcej energii na pozostałą część roku.
Reniu, no rzeczywiście odlatujemy myślami ku bardziej radosnym, dającym nadzieję widokom. Zamieszczamy je u siebie, oglądamy u innych i nplanujemy, planujemy...
Olku, ano jeżdziło się kiedyś autostopem. Korzystałyśmy kiedyś z tej formy z koleżankami i do głowy nawet nam nie przyszło, że może to być niebezpieczne. Czasy niestety się zmieniły. POd jednym względem jest lepiej, ale pod innym gorzej. Moje zdjęcia są robione dwa lata temu. Na pewno sporo się tu zmieniło, ale sama główna atrakcja, czyli niebieska woda, chyba pozostaje ta sama.
Romo, no wiesz, a wstyd, że tam nie zajrzałaś. Musisz to zaraz nadrobić.
Asiu, potwierdzasz więc, że nasz obiektyw widzi o wiele więcej niż oczy. Zaraz poczytam w necie o krogulcu, bo nie znam tego ptaka, a ktoś zasugerował, że na moim zdjęciu może być włąśnie on. Czy on rzeczywiście zagraża wacikom?