Ogródek Doroty - dodad cz.3
- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Witaj Dorotko. A ja do mojego ogrodu świadomie wybrałam właśnie tonację różowo-biało-żółtą. I staram się jak mogę, aby nie włączać już innych kolorów.
Natomiast pomarańczowy z różowym lub czerwonym to połączenie, obok którego nie mogę przejść bez odwracania głowy. W zeszlym roku obok jedeych moich jaskrawopomarańczowych liliowców zakwitła piękna różowa nakrapiana lilia Stargazer. NIe mogłam się doczekać, aż jedno lub drugie przekwitnie. I oczywiście jesienią przesadziłam lilię gdzie indziej.
Natomiast pomarańczowy z różowym lub czerwonym to połączenie, obok którego nie mogę przejść bez odwracania głowy. W zeszlym roku obok jedeych moich jaskrawopomarańczowych liliowców zakwitła piękna różowa nakrapiana lilia Stargazer. NIe mogłam się doczekać, aż jedno lub drugie przekwitnie. I oczywiście jesienią przesadziłam lilię gdzie indziej.
-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 6531
- Od: 21 sie 2009, o 20:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
DOROTKO
Mnie tam podoba się każde zestawienie, wszak natura stworzyła takie piękne barwy.
To my wprowadzamy modę do naszych ogrodów.
Mnie tam podoba się każde zestawienie, wszak natura stworzyła takie piękne barwy.
To my wprowadzamy modę do naszych ogrodów.
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11411
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko witaj. Ja także nie przykładam uwagi do łączenia barw w ogrodzie. Dla mnie czym kolorowiej, tym lepiej, radośniej.
Marzy mi się tylko rabata biało kwitnacych roślin, które tak świecą wieczorem, ale niestety nie mam miejsca, a przekopywać kwiatów mi się nie chce.
Szachownice cudownie Ci się rozrosły, moje kostkowane jakoś się wykładają, a soczysta zieleń host jest wspaniała.
Marzy mi się tylko rabata biało kwitnacych roślin, które tak świecą wieczorem, ale niestety nie mam miejsca, a przekopywać kwiatów mi się nie chce.
Szachownice cudownie Ci się rozrosły, moje kostkowane jakoś się wykładają, a soczysta zieleń host jest wspaniała.

- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Asiu, jakoś pomimo tego, że bardzo lubię tulipany nie mogę przekonać się do tego połączenia barw, ale chyba nie będę miała wyjścia
Teraz staram sie grupować tulipany odmianami, ale kupiłam tez znów
mieszankę i w jednym miejscu posadzony właśnie taki miks kolorów. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Wando, podziwiam osoby, które potrafią trzymać się wyznaczonej tonacji kolorystycznej w ogrodzie. Mnie zawsze coś wyskoczy. Najbardziej konsekwentną w tym temacie jest chyba Iza-Tamaryszek. Nie wiem jak ona to robi, ale ma bardzo silną wolę
Nic nieplanowanego nie ma szans przedostac się do jej ogrodu. Podziwiam
Starałam się wiosną poznaczyć te tulipany i jesienią je pogrupować, ale czy mi się udało...? obawiam się. Zobaczymy wiosną.
Czasem rzeczywiście pomyłki zakupowe mogą dać nieoczekiwany efekt kolorystyczny, ale w przypadku cebul czy liliowców niestety nie mamy chyba na to wpływu. Pozostają zakupy w bardzo sprawdzonych źródłach, albo pogodzić sie z nieoczekiwanymi kompozycjami. Moje białe lilie okazały się w tym roku ogniście pomarańczowe
Krysiu, raczej nie mam oporów przed kolorowymi rabatami, ale niektóre zestawienia jakoś mi nie pasują. I to chyba nie jest kwestia mody
Tajeczko, ja też bardzo chciałam białą rabatę, ale w "praniu" wyszła ognista: czerwono-żółto-pomarańczowo-biała. A ponieważ jest w słońcu to chyba nawet lepiej
W cieniu białe kwiaty wyglądają zdecydowanie lepiej. Pomyślę może w przyszłym roku. Szachownice chyba dobrze się u mnie czuja, bo rozrastają się jak szalone. I dobrze
Dziś na dobranoc, bo padam na pysk. Ale posprzątane
Tylko łazienka została.



Teraz staram sie grupować tulipany odmianami, ale kupiłam tez znów

Wando, podziwiam osoby, które potrafią trzymać się wyznaczonej tonacji kolorystycznej w ogrodzie. Mnie zawsze coś wyskoczy. Najbardziej konsekwentną w tym temacie jest chyba Iza-Tamaryszek. Nie wiem jak ona to robi, ale ma bardzo silną wolę


Starałam się wiosną poznaczyć te tulipany i jesienią je pogrupować, ale czy mi się udało...? obawiam się. Zobaczymy wiosną.
Czasem rzeczywiście pomyłki zakupowe mogą dać nieoczekiwany efekt kolorystyczny, ale w przypadku cebul czy liliowców niestety nie mamy chyba na to wpływu. Pozostają zakupy w bardzo sprawdzonych źródłach, albo pogodzić sie z nieoczekiwanymi kompozycjami. Moje białe lilie okazały się w tym roku ogniście pomarańczowe

Krysiu, raczej nie mam oporów przed kolorowymi rabatami, ale niektóre zestawienia jakoś mi nie pasują. I to chyba nie jest kwestia mody

Tajeczko, ja też bardzo chciałam białą rabatę, ale w "praniu" wyszła ognista: czerwono-żółto-pomarańczowo-biała. A ponieważ jest w słońcu to chyba nawet lepiej


Dziś na dobranoc, bo padam na pysk. Ale posprzątane



-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 6531
- Od: 21 sie 2009, o 20:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
WITAJ DOROTKO
Dobrze, że zima i będziesz mogła odpocząć. Po takich porządkach sił na prace w ogrodzie
chyba już byś nie miała.
Twoje oczko wodne to ja mogę oglądać na okrągło - jest wyjątkowo ładne.
No a nasadzenia wokół mistrzostwo świata
Dobrze, że zima i będziesz mogła odpocząć. Po takich porządkach sił na prace w ogrodzie
chyba już byś nie miała.
Twoje oczko wodne to ja mogę oglądać na okrągło - jest wyjątkowo ładne.
No a nasadzenia wokół mistrzostwo świata

- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, światecznie już u Ciebie! Ja też powolutku dekoruję mieszkanie, bo choinka będzie ubierana dopiero w Wigilię...
Na razie w wazonie zagościły pięknie pachnące sosnowe gałązki, świeżo ścięte z mojego drzewka.
A wiesz, z tą biała rabatą to miałam podobne doświadczenia jak Ty. Chciałam być bardzo konsekwentna, posadziłam sporo białych bylinek, trochę tulipanków i -oczywiście- lilie. Miały być śnieżnobiałe, a okazały się - morelowe
Na szczęście dla nich piękne i dorodne, ale...jak tu utrzymać w ogrodzie jakąś tonację kolorystyczną, coś sobie zaplanować? I tak jest jak jest
Pozdrawiam przedświątecznie
Na razie w wazonie zagościły pięknie pachnące sosnowe gałązki, świeżo ścięte z mojego drzewka.
A wiesz, z tą biała rabatą to miałam podobne doświadczenia jak Ty. Chciałam być bardzo konsekwentna, posadziłam sporo białych bylinek, trochę tulipanków i -oczywiście- lilie. Miały być śnieżnobiałe, a okazały się - morelowe


Pozdrawiam przedświątecznie

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11668
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, widzę, że zaczęłaś dekorować dom
U mnie na razie tylko światła na zewnątrz i dwa stroiki w domu.

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1178
- Od: 24 lis 2009, o 14:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, piękne zimowe zdjęcie- karmnik oglądany przez drobniutkie gałązki.
Jutro zabieram się za dekorację domu.
U Ciebie już pięknie.
Pozdrawiam, Elżbieta
Jutro zabieram się za dekorację domu.
U Ciebie już pięknie.
Pozdrawiam, Elżbieta
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dalu, ja choinki tez ubieram dopiero w piątek, ale coś mnie tak świątecznie wzięło więc przynajmniej szopkę wyjęłam. Niestety, pomyłki cebulowe często niweczą nasze wysiłki w projektowaniu kolorów rabat
Morelowe wśród bialych to jeszcze pół biedy, ale wyobraź sobie moje pomarańczowe lilie wśród fioletowych powojników. Na szczęście posadziłam cebule w doniczkach więc łatwo było przestawić. A też miały być białe
Moniś, u mnie tylko szopka, chociaż chyba dziś zabiorę się za stroiki. Niestety idę od jutra do pracy, więc czas mi się skurczy bardzo.
Elu, karmnik w ogrodzie, zdjęcia robione przez okno na dużym zoomie. Cieszę się, że ptaki chętnie przylatują, niestety nie mam możliwości ich poobserwować z bliska.
Ufff, ciasta i ciasteczka upieczone
Dostałam dziś od Ewy zeszłoroczny katalog Kordesa
Zaraz zrobię sobie pyszną herbatkę (Zimowa z Harbapolu - polecam
) i zagłębię się w kolorowy świat róż
. A poza tym mam styczniowe numery ogrodowych gazet, więc szykuje się bardzo przyjemny wieczór. A w przewie zrobię jeszcze stroiki, albo i nie zrobię ....
A tak wczoraj zachodziło u mnie słoneczko



Moniś, u mnie tylko szopka, chociaż chyba dziś zabiorę się za stroiki. Niestety idę od jutra do pracy, więc czas mi się skurczy bardzo.
Elu, karmnik w ogrodzie, zdjęcia robione przez okno na dużym zoomie. Cieszę się, że ptaki chętnie przylatują, niestety nie mam możliwości ich poobserwować z bliska.
Ufff, ciasta i ciasteczka upieczone

Dostałam dziś od Ewy zeszłoroczny katalog Kordesa


Zaraz zrobię sobie pyszną herbatkę (Zimowa z Harbapolu - polecam



A tak wczoraj zachodziło u mnie słoneczko

Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotka, jestem pod wrażeniem, czyli pogrupowałaś swoje tulipany
Ale za to sobie kolejny mix sprawiłaś...Oj, nie przejmuj się, co z tego wyjdzie...Wydaje mi się, że wiosną tak jesteśmy spragnieni kwiatów, że taki mały misz-masz kolorystyczny wcale nie razi...
No i proszę, posprzątane, udekorowane, tylko pozazdrościć! Ja jeszcze w lesie...

No i proszę, posprzątane, udekorowane, tylko pozazdrościć! Ja jeszcze w lesie...
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko wszystko piękne.......i funkie , i tulipany, i zachód słońca , i dekoracje.
Tulipany wiosną są piękne w każdym zestawieniu i nie masz się co przejmować.
Ja to mam dopiero niespodzianki kiedy się okazuje, że wsadziłam tulipany do tulipanów, tyle, że płyciej, albo coś przesadziłam z tulipanami......
Też się szykuję na przegląd prasowy, bo ostatnio nie miałam na to zbyt dużo czasu.
Tyle, że dopiero w święta.
Na razie też jestem na etapie pieczenia ciast.
Tulipany wiosną są piękne w każdym zestawieniu i nie masz się co przejmować.
Ja to mam dopiero niespodzianki kiedy się okazuje, że wsadziłam tulipany do tulipanów, tyle, że płyciej, albo coś przesadziłam z tulipanami......

Też się szykuję na przegląd prasowy, bo ostatnio nie miałam na to zbyt dużo czasu.
Tyle, że dopiero w święta.
Na razie też jestem na etapie pieczenia ciast.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, ślicznie, słodko wyglądają te wschodzące hosty. A zamiast pospolite lepiej brzmi popularne, często spotykane w ogrodach. I od razu są dowartościowane. Te nowe odmiany za kilkanaście lat też będą posp... tzn. chciałem napisać popularne.
Z szachownicami miałem kiepskie doświadczenie. Zgniły w tej mojej glinie. Z przyjemnością oglądam je więc w innych ogrodach.
Z szachownicami miałem kiepskie doświadczenie. Zgniły w tej mojej glinie. Z przyjemnością oglądam je więc w innych ogrodach.
Pozdrawiam. Romek.
Lata wcześniejsze
Lata wcześniejsze
- asia0809
- 1000p
- Posty: 2279
- Od: 27 lut 2007, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, ja też miałam trzykrotnie przygody z "białymi" liliami.
Raz zakwitła bordowa, raz pomarańczowa a z ostatnią miałam trochę więcej szczęścia
, była cytrynowa.
Na szczęście moja mama jest wielbicielką takich kolorów więc wszystkie niespodzianki rosną teraz w jej ogródku.
Raz zakwitła bordowa, raz pomarańczowa a z ostatnią miałam trochę więcej szczęścia

Na szczęście moja mama jest wielbicielką takich kolorów więc wszystkie niespodzianki rosną teraz w jej ogródku.
- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Wspaniale, że będziesz miała świąteczną szopkę. Ta tradycja powoli jakby ginie, coraz mniej widuję u znajomych takich świątecznych dekoracji. A pamiętam moje dzieci i ich oczy wpatrzone w te święte figurki. Przenosiły się wtedy wyobraźnią w zupełnie inny świat.