
Tak dawno tutaj nie zaglądałam że wstyd

Idzie zima, patrzę jak liście lecą z drzew, wyciągam z szaf coraz grubsze ciuchy i modlę się, żeby listopad oszczędził nam mrozów.
Asia - ja, jeśli znowu przecenią wszystko o połowę, to dokupię czosnki.
I tak leży mi jeszcze pudło narcyzów i MUSZĘ wierzyć, że sadzić się da.
Jola - dziękuję


Grzesiu, to w takim razie jesteśmy umówieni

Na wiosnę lądują u Ciebie dwa krzaczory różyc

tu.ja - cieszę się, że opisy na coś Ci się przydały

maniusika - u mnie kazdego roku jesienią któraś róża wypuszcza się tak wysoko.
Jakby przed zimą chciała sięgnąć nieba.
U mnie miejsca na nowe rabatki już nie ma, ale stare powiększą się odrobinę, bo też dokupiłam lilii i tulipanów ;)
Gosia, Andrzej, Ewa - do kitu z tym gipsem, bo będę go miała jeszcze 2 tygodnie.
Kość się nie zrosła, ogródek leży i kwiczy. Wypatrzyłam pączki kwiatowe na młodziutkiej magnolii - zmarzną bez okrycia na zimę.
Cebule być może zasadzi mój M, ale nie wyobrażam sobie, jak opatula hortensje, azalie, magnolię..
To chcę zrobić sama, dlatego liczę na bezmrozowy listopad.
Na pocieszenie dwa dni temu zaadoptowałam kocię ze schroniska

Wiosną pomoże pogonić nornice ;)
Luna wygląda tak:


Jesienne słońce zaświeciło chyba po raz pierwszy od 2 tygodni. Od razu zrobiło się bardziej kolorowo:



Ściskam Was mocno
