Danusiu-tę goryczkę kupiłam w ubiegłym roku ale trzymam ją w donicy i zimowałam w szklarence. Nie mogę jakoś dowiedzieć się, czy jest zimotrwała , czy nie. Ale chyba zaryzykuję i gdy przekwitnie, wysadzę ją w końcu na rabatę.
Ryśku- witaj w moim ogrodzie i bardzo dziękuję za uznanie dla moich roślin.
Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania. Mój ogród to ogród przydomowy. Cała posesja ma 1300m kwadratowych powierzchni (ktoś już kiedyś o to mnie pytał ale nie chciało mi się zajrzeć do dokumentów; teraz zajrzałam

) i kształt nieregularnego trapezu. Jest lekko pochylona w kierunku północnym. Na niej stoi stary dom wybudowany przez moich rodziców. Dość dużą część terenu zajmuje podjazd, garaż i budynek gospodarczy.Mój ogród nie jest zaprojektowany i zakładany przez firmę. Założyłam go sama w dodatku na raty ( najpierw miałam mały skrawek a dwa lata temu, kiedy zmarł mój ojciec, zaczęłam gospodarować na całości) i sama pielęgnuję. Może nie jest taki katalogowy jak okoliczne ogrody okalające wille osób z pierwszych stron tabloidów i ciągle jest w nim dużo do zrobienia ( szczególnie w tym nietypowym roku )ale jest mój własny, pełen roślin, które namiętnie kolekcjonuję, zapachów i dźwięków.
Tu stara część, którą w ubiegłym roku zaczęłam już modernizować
I nowa, na której wciąż walczę z nadmiarem azotu w glebie, nicieniami, które o mało nie wykończyły mi moich piwonii i niesamowitą ilością chwastów w tym pokrzyw żegawek uwielbiających nadmiar azotu
Ale jakoś idzie do przodu
