Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 498 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  
Autor Wiadomość
tencia
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 22 lip 2021, o 23:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1465
Skąd: zachodniopomorskie

 0 szt.
Marysiu coś kojarze ,że te nasionka to mam od Ciebie ,chyba razem z nasionkami jarzmianki i wyslałaś ;:180 .Dzisiaj zerwałam pierwsze pomidorki ,choć mogły jeszcze ze dwa dni powisieć,ale trudno było łapki utrzymać ;:224 ,ogórki za to jeszcze się na dobre nie zaczęły a już się kończą.Wspólczuje anomali pogodowych,u mnie wcale nie pada i chyba powinnam się cieszyć,że te ulewy mnie ominęły.
Kwiatki jak zwykle godne pochwały ;:215 że nie wspomnę o kaczuchach.
Pozdrawiam serdecznie ;:196


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 23 lip 2021, o 12:50 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14763
Skąd: Płock

 1 szt.
Witaj, Marysiu! ;:196
Całkiem przyzwoicie kwitnie Twój ogród. ;:333
Tyle w nim piękności, na czele z niebieską hortensją. ;:215 Dlaczego na czele? Ano dlatego, że ja w tym roku robiłam, co mogłam, by moje zakwitły błękitem czy chabrem - wsio ryba, nawoziłam specjalnym nawozem, zakwaszałam dodatkowo ziemię rabarbarem tudzież innymi kwasami, np. spadłymi niedojrzałymi jabłkami, a niewdzięcznice i tak zakwitły - nie dość, że każda jednym kwiatuszkiem - to jak na złość różowym. ;:145
Naturalnie widzę u Ciebie również wiele innych ślicznotek, ;:219 choćby cudne liliowce w bogatej gamie kolorów i kształtów, ogromniaste lilie drzewiaste, ciągle jeszcze kwitnące różyczki, słodko pachnące floksy, jarzmiankę nęcącą motylki i bzykacze, wiciokrzew w jego eleganckiej sukience i wszechobecne kaczuchy. ;:215 ;:215 ;:138 ;:138 Wszechobecne, wszak one też są częścią ogrodu, a skoro pilnują Ciebie, to tym bardziej należą im się słowa uznania. ;:63
Cieszę się, że burze nie narobiły w Twoim otoczeniu nadmiernych szkód :D i oby już tak pozostało, byś mogła spokojnie kontynuować hortiterapię i cieszyć oczy pięknymi kwiatuszkami. ;:79 ;:33 ;:31
Trzymajcie się zdrowo i cieszcie każdym nowym dniem. ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 26 lip 2021, o 18:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6644
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Hortensja ,którą chcesz zredukować jest cudna :!:
Nie chce się wierzyć ,że taka niebieska jest.
U mnie te krzewy tylko w doniczkach.
W gruncie wegetują i nie kwitną.
Kaczk jest nie do przebicia.
Aby bardziej ślimakożerny się okazał. ;:224

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 26 lip 2021, o 21:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41816
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam serdecznie!

W ogrodzie kwitną liliowce, floksy i lilie. Po raz kolejny zakup i sadzenie lilii w jesieni nie sprawdziło się. Mimo okrycia zrębkami w ogóle nie wyszły z ziemi. Gdybym miała więcej siły wykopałabym pojemniki i sprawdziła co słychać w nich, ale wolę siły zużyć w inny sposób. Dojrzewają owoce na krzaczkach i staram się jak najwięcej zebrać.
Po zimie kilka roślin przepadło, m.in pysznogłówki których bardzo żałuję, ale trudno odkupię sobie na wiosnę. Musi jednak minąć parę lat żeby się rozrosły, bo kępy były duże a zostało po nich puste miejsce :shock:
W tunelu dojrzewają pierwsze pomidory ale na krzakach kupowanych, bo parę moich które przetrwały dopiero zawiązują owoce...tak się porobiło :wink:

Lisico nic dodać, nic ująć! tak właśnie spędzam ten sezon. Czasem coś wyrwę, ale to raczej pod kątem kurzej diety. M kupił mi rok temu mercedesa wśród kosiarek i chodzę czasem z nią główną ścieżką, bo nikt nie odważy się kosić wśród kwiatków ;:306 Nie kupuję żadnych roślin (oprócz jednej :lol: ) żeby nie zmuszać się do kopania i sadzenia. Jedynie krążę, planuję i karmię ptactwo...a! i fotografuję to co niezawodnie kwitnie. Kaczki są jak pieski, towarzyszą mi za każdym razem kwacząc. Kaczka głośno i natarczywie, a kaczor powiedziałabym mruczy pod nosem po kaczemu :D
Dziękuję i odwzajemniam pozdrowienia ;:4

Martusiu mam sporo liliowców, a na jesieni dostałam jeszcze kilkanaście sadzonek od koleżanki z FO. Zakwitło 4 rośliny więc za rok będzie niespodzianka :D
Ależ kaczuszka wcale nie jest w cieniu! jest głośna natarczywa i taka bielutka ;:215
Liliowce w słońcu tak samo się zachowują więc chyba jednak glina ponosi winę. Nie znikają mi żadne rośliny może Twoje coś pogryzło. Pamiętam na początku zakładania grządek wykopywałam kępy liliowców z wygryzionymi korzonkami, ale na szczęście odbijały.
Modraszka widziałam dopiero drugi raz za tyle lat uprawiania ogrodu, a pazia królowej tylko raz!
Dziękuję za życzenia, które pomalutku ale się sprawdzają ;:196

Halinko dziękuję za miłe słowa pod adresem ogrodu ;:168 Moje hortensje kiedyś okrywałam, ale od paru lat zrezygnowałam i na wiosnę tnę gałązki do największego pąka, dobrze wykształconego i każdego roku mam piękne kwiaty na wszystkich swoich ogrodówkach ;:333 Kolor kwiatów jest odzwierciedleniem pH mojej gleby. Jedna z nich rośnie niedaleko kwasolubów.
Dziękuję za życzenia i pozdrowienia ;:196 Pozdrawiam serdecznie!

Karolu tak, pamiętam nazwę lilii to Lancon. Niesamowicie się rozrosła ( z dwóch cebul), ale już miałam lilie które tak się rozrastały i w pewnym momencie znikały w jednym sezonie ;:202
Kaczki niestety przyzwyczaiłam, że w misce pojawia się jedzenie i tam głównie go szukają, ale mam nadzieję że wiosną kiedy ogród jest pusty odkryją inne smaki.
Współczuję braku opadów, bo nie ma to jak podlewanie z góry kroplami deszczu. U mnie nawet tej nocy przeszła delikatna burza przez parę godzin padał deszcz. Wszystkie zbiorniki na deszczówkę mam pełne, a podlewam w tym sezonie jedynie pomidory w tunelu.
Taras już z dwóch stron obrasta winorośl a dołem zdecydowałam, że będą rosły hosty do cienia.

Tereniu nie pamiętam już co komu wysyłałam, pamięć ostatnio mnie zawodzi. Trochę mnie to denerwuje i mam nadzieję, że to przypadłość przejściowa. Ja dwa dni temu też zjadłam pierwsze pomidora ale to z krzaczków kupowanych na targu więc jakoś smakują mi inaczej. Ogórki zaczynają chyba chorować, ale jakoś nie chce mi się je kropić czymkolwiek. Mam tylko 3 rośliny, które oparły się ślimakom. Od dzisiaj padać ma chyba przez cały tydzień więc ochrona traci sens.
Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za pozdrowienia ;:196

Lucynko masz rację całkiem przyzwoicie rośliny się zachowują mimo wyrastającej zewsząd traw i siewek mam nadzieję chwastów jednorocznych. Sporo roślin rozrasta się w sposób niekontrolowany, a część zupełnie przepadło! Ogród rośnie własnym rytmem.
Hortensji nie zakwaszam jedynie jedna rośnie obok rododendrona, pozostałe korzystają z tego co daje im gleba. Na wiosnę skracam pędy hortensji do najbliższego mocnego dobrze wykształconego pąka i jakoś nie straszne im wiatry z niską odczuwalną temperaturą, na które reagują np. róże.
Dobrze, że mam ma te kaczuszki bo to nasza a moje w szczególności rozrywka w tym sezonie. Nawet mi zaniedbane grządki tak nie przeszkadzają. ;:306
Dziękuję za wspaniałe życzenia, które odwzajemniam życząc wykorzystania pobytu na działce dla dobrego zdrowia i samopoczucia ;:196

Agnieszko hortensję chcę przyciąć, żeby kwiaty były widoczne na poziomie oczu bo teraz nawet zdjęcie trudno mi zrobić. Ja to nawet chciałabym, żeby nie były takie niebieskie ;:306
Kaczor to opiekun kaczki, to on sprawdza jedzenie, czy pilnuje żeby być blisko kaczki. Jak wysiadywały jajka to głownie ona miała się najeść, on tylko wołał żeby wyszła. Taki to macho!

To teraz proponuję spacer po ogrodzie ;:65




Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

[url=https://www.fotosik.pl/zdjecie/b4372d1e4f044bde]
Obrazek[/url]

W tunelu winogrona obrodziły!

Obrazek


Obrazek


Dziękuję za wizytę :wit

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JagiS
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 27 lip 2021, o 21:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4991
Skąd: Pruszcz Gdański

 1 szt.
Witaj, Marysiu!
Twoja walka zw skutkami ataku koronawirusa przypomina mi wspinaczkę na wysoką górę: idziesz, idziesz, wdrapujesz się coraz wyżej, a kiedy zadrzesz głowę - szczyt nadal w chmurach... Ale go osiągniesz. Szczególnie idąc w kaczym orszaku. To musi być piękny widok ;:oj.
Powiem Ci w sekrecie, że mnie bez wirusa robota w ogrodzie całkiem nie idzie. Bywają takie dni, że nawet tam nie wychodzę. Nie chcę widzieć tej schnącej mizerii. Albo wychodzę, widzę co trzeba by zrobić i ... nic nie robię, bo od upału w głowie się kręci.
A Ty sobie spacerujesz wśród dorodnych, dobrze podlanych roślin.
Pomyślności ;:136.
Serdeczne buziaki - Jagi.

PS. Mój orszak złożony z dwóch kotków już taki malowniczy nie jest, bo co chwilę uwalają się w trawę.
Ja też mam na to ochotę, ale wybieram kanapę ;:218.

_________________
Zielone pokoje na rozgniewanej planecie,cz.9
Zielony sklepik "U Zlatanka"
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 31 lip 2021, o 22:58 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14763
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, ależ Ty masz kolekcję liliowców! ;:215
Nie tylko kwitną, ale i pachną pięknie lilie, jarzmianki kuszą bzykacze, floksy roztaczają przyjemny aromat, milin pokazał swoje urocze kwiatuszki (a mój po raz n-ty tylko liście), tych bieluśkich kwiatuszków pod milinem nie rozpoznaję, ale bardzo mi się podobają, kwiatki niebieskiej hortensji fantastycznie współgrają z niemal identycznymi w kolorze kwiatkami hosty ( obie zaczynają się na literę H). Motylek wygląda zza węgła, jabłuszka kuszą, na widok dorodnych winogron ślinka cieknie bez opamiętania. ;:138 ;:138
Ogród - jak donosisz - żyje swoim życiem, a z tego, co widzę na zdjęciach, to jego życie jest całkiem przyzwoite. ;:215 ;:63
U mnie, choć mam oko na wszystko i nie brakuje mi zdrowia, też nie wszystkie rośliny pokazały się po zimie, część z tych, które zameldowały swoją obecność, w ogóle nie zakwitła, niektóre za mocno wybujały i wcale nie cieszą urodą, ale przestałam się tym przejmować. Może za rok będzie lepiej..... ;:218
Ciesz się kwitnącymi i pachnącymi, smakuj aromatyczne owoce i warzywka, wracaj powoli i systematycznie do pełni zdrowia, zażywaj kąpieli słonecznej i nie trać optymizmu. ;:167 :D
Trzymajcie się zdrowo. ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 31 lip 2021, o 23:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16039
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Jeszcze trochę i będziemy się zajadać naszymi winogronami.
Moje w podobnym stadium.
Masz prześliczne różne liliowce. ;:167
I lilie , Oj wszystkie kwitnienia bardzo cieszą. Piękne lato.
Pozdrawiam i dobrej niedzieli życzę ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 sie 2021, o 13:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8004
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
Witaj Marysiu :wit . Rzeczywiście co do tych burz to może masz i rację. Teraz o wszystkim człowiek dowiaduje się błyskawicznie ;:108 a kiedyś tak nie było. Dziękuję Ci za przyjemny spacer po Twoich włościach ;:196 . Masz bardzo różnorodne gatunki roślin i jest na czym oko zawiesić. Fajnie, że kaczor to taki macho i opiekuje się swoją partnerką ;:215 . Wielu facetów powinno brać z niego przykład ;:108 . Winogron dojrzewa , oj będzie co konsumować ;:215 . W dalszym ciągu ja nie znalazłam miejsca na winogron u siebie :roll: . Może w końcu coś wymyślę! Pozdrawiam serdecznie :wit .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część VI- aktualna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Musaszi
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 sie 2021, o 13:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Piękne ;:167


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 sie 2021, o 15:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6644
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Nie wiedziałam ,że tyle liliowców masz :shock:
Brawo za uzbieranie takiej kolekcji ;:180
Bardzo piękna biała lilia w towarzystwie zielono - białych liści.
Co to za roślina :?:
Wygląda na fikusa .
Winogronka super :D

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Shalina
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 2 sie 2021, o 22:17 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 1057
Skąd: Roztocze

 1 szt.
Marysiu masz piękną kolekcję liliowców i lilii ;:215 ;:215
Floksy, jarzmianka, milin ;:333 a winogronka mniam, mniam ;:180
Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka ;:167 ;:196

_________________
Pozdrawiam Halina
Przydomowy ogród emerytki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 3 sie 2021, o 15:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16039
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit
Maryniu pooglądam, pozachwycałam się twoją duża kolekcją liliowcową . ;:180 co jeden to ładniejszy.
Winogronka rosną i już zaczynają apetycznie wylać .To białe czy ciemne winorośle ?
Jeżówki i inne letnie kwitnienia to same radości.
Pozdrawiam serdecznie ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 3 sie 2021, o 23:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24921
Skąd: Płock

 1 szt.
Nie zazdroszczę tych ślimaków. U mnie jak na razi, odpukać jakoś one mniej inwazyjne.
Przepiękne liliowce.
Muszę koniecznie dokupić kilka, bo u mnie w lipcu bardzo mało roślin kwitnie.

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 6 sie 2021, o 17:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41816
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witajcie!
Ostatnie dni przypominają koniec lata i początek jesieni...leje w dzień i w nocy. Niebo zasnute czarnymi chmurami ;:oj Kury siedzą w kurniku i nawet kaczki uciekły do swojej budki...jedynie jak jest nadzieja na zapchanie dzioba wychodzą z krzykiem.
A ja jak stary cygan który pytał żony...Kąpiemy stare czy robimy nowe? Tak, tak! zamiast plewić w starych grządkach kupiłam nowe rośliny, pierwsze od kwietnia. Wcześniej były pojedyncze doniczki na osłodę, a teraz jest spory zakup i muszę znaleźć miejsce i siły do posadzenia.


Jagi moja Kochana dziękuję za to porównanie...coś w tym jest ;:108
Cos mi się wydaje, że trzeba z pokorą przyjąć stan jaki jest bo nie tylko wirus mnie pokonał, pokonuje mnie też czas a tego nadrobić się nie da. Czas planować inny ogród inne nasadzenia, łatwiejsze w uprawie, a najważniejsze zapamiętać co się zaplanowało.
Kaczki są przebojem roku, każdy się nimi zachwyca! Zabawne, bezczelne, wścibskie i głośne! Wsadzają dzioby w garnki, wchodzą po schodku do altany i penetrują worki ze zbożem...niczym się nie przejmują.
Jagi może za rok sytuacja się zmienić, pamiętam! że już tak bywało.
Dziękuję i życzę deszczu Tobie i wyschniętym Zielonym Pokojom! Ściskam ;:196

Lucynko trochę nazbierałam tych pięknych kwiatów i gdyby były kwitnące w różnym terminie kupiłabym ich więcej ale wiadomo ogród cieszy jak ciągle coś w nim kwitnie. Teraz czas floksów nastał, ale maja pecha bo deszcz im nie sprzyja. Ciekawe że milin nie chce kwitnąć? ja swojego mocno tnę wczesną wiosną i kwitnie nie dość że obficie to widzę te kwiatki, bo są nisko. Bieluśkie kwiatuszki to mydlnica lekarska mam też różową.
Motylek sfotografowany od spodu i pod słońce, pierwszy raz tak się ustawił ;:177
Te winogrona w tunelu strzał w dziesiątkę, bo są dobre i dojrzewają wcześniej a w ogóle nie przeszkadzają pomidorom.
Lucynko ja też się nie przejmuję że coś nie wyszło po zimie, bo to normalna rzecz. Gdyby tak wszystko rosło co zakupiłam i dostałam to już dawno nie było miejsca na nic ;:306
Cieszcie się wakacjami na działeczce i tylko niech noce będą cieplejsze, bo takie jak u mnie nie sprzyjają noclegom w altance. Trzymajcie się zdrowo ;:196

Aniu po tym jak winogrona zaczęły rodzić dużo owoców przestała kupować winogrona w sklepie, bo mi nie smakują. Te dojrzewające na słońcu mają smak, każda odmiana inny, a te ze sklepu to słodka trawa :D
Liliowce powoli kończą, a lilie jeszcze kwitną bo sadzone później.
Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie ;:196

Ewelinko tak jest wśród ptactwa domowego, kury też nie ruszą jedzenia jeżeli kogut im nie pozwoli, ale wręcz zawoła do posiłku. Widać znaczenie kury czy kaczki która przedłuża gatunek. Taka co wysiaduje jajka jest najważniejsza, a taka co jajek nie nosi odganiana jest od karmnika.
Koniecznie znajdź miejsce na winorośl, bo nie dość że owoce są pyszne to jest to roślina ozdobna zakrywająca miejsca.
Pozdrawiam serdecznie ;:168

Witaj Musaszi nie wiem kim jesteś, ale dziękuję!

Agnieszko Zbieram je dość długo, a i koleżanki z FO wiedzą że je lubię i powiększają kolekcję.
Biała lilia rośnie na tle Derenia białego Elegantissima ozdobnego nie tylko z liści, ale i czerwonych gałązek zimą. Kiedyś kiedyś dostałam od koleżanki z pracy dwa krzaki i rozmnożyłam je ;:215 po krzewuszkach derenie są moimi ulubionymi.

Halinko dziękuję teraz czas tych pięknych kwiatów więc cieszmy się latem!
Pozdrawiam i odwzajemniam życzenia ;:196

Aniu winogrona to Svenson Red takie między czerwonymi a białymi, o pysznym smaku.
Nie mam jeżówek ale mam rudbekie a one też są śliczne!
Ściskam ;:4

Gosiu i niech tak zostanie, bo ślimaki to utrapienie chyba połowy Polski, gdzie czytam wszędzie są i trudno z nimi wygrać walkę. ;:124 a strat robią bardzo dużo.
Liliowce polecam, bo bezobsługowe a pięknie zdobią i niektóre cudnie pachną.



Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Wszystkie jabłuszka potrzaskane gradem

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

zakupy
Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Dziękuję za odwiedziny i życzę miłego letniego weekendu!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 6 sie 2021, o 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6644
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Piękne i rozmaite lilie ,liliowce i floksiki. :D
Zakupy ciekawe ,ale mało widać z reklamówek :;230
Widzę funkię z białymi pasami ,floksa - i tu moja ciekawość do granic możliwości napięta :lol: Cóż to będzie za floks :?:
Piękne zawilce :D

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 6 sie 2021, o 18:25 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14763
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu kochana, uciekliśmy z działki przed dzisiejszą paskudną pogodą. Leje jak z cebra od samiuśkiego rana, woda płynie chodnikiem jak rzeka, więc siedzę w domu i czekam na poprawę aury, ;:3 by wrócić na łono natury.
Wprawdzie ostatnie noce były rzeczywiście zimne jak na środek lata, to nie marzliśmy pod puchową kołdrą i dwoma cieplutkimi kocami, ;:185 które na ogół tylko nam przeszkadzały i rano znajdowaliśmy je na podłodze, a w nich zakutaną Misię. ;:306
Nie chciałam siedzieć codziennie do szesnastej w domu, podczas gdy dni, a szczególnie popołudnia są już znacznie krótsze. ;:108 Korzystam ze świeżego powietrza do oporu, pamiętając dłużący się czas w oczekiwaniu na ciepłą wiosnę. Poza tym aktualnie moja działka coraz bardziej zaczyna przypominać obraz jesiennej, tracąc swoją kolorową letnią szatę. Obawiam się zbyt szybko nadchodzącej jesieni, a kwitnące jesienne rośliny straszą, że tak może się zdarzyć. ;:oj
No to sobie pomarudziłam, a teraz pozachwycam się Twoimi pięknie kwitnącymi roślinkami. :tan
A jest czym, bo i lilie cieszą oraz pachną, i floksy nie tylko nie ustępują im ani pod względem urody, ani aromatu, różyczki ciągle kwitną i liliowce cieszą nie tylko kolorem, ale i zapachem, podobnie budleja i wszelkie inne kwitnienia. ;:138 ;:138 ;:138
Pochwal się może, co tam sobie dokupiłaś, nie chowaj zazdrośnie po kątach, plisss..... ;:180

Milin tnę tak samo mocno, rośnie niesamowicie ogromniasty i tylko kwiatuszków skąpi, skąpiradło wstrętne. ;:222
Jedyna z niego pociecha taka, ze tworzy zieloną ścianę, za którą ukryliśmy ogórkowe poletko. ;:303
Mydlnicę wygooglowałam i już wiem, co ona za jedna. ;:333 Nie znałam, dziękuję za info. ;:180

Skoro Tobie też bardziej jesienią niż latem pachnie, to życzę Ci, by lato wróciło i pozwoliło jeszcze długo cieszyć się kwitnącym i owocującym ogrodem, no i dało możliwość wysadzenia do gruntu nowo zakupionych roślinek. ;:215
A nade wszystko niech Wam zdrówko nie przeszkadza w niczym, co mniej lub bardziej lubicie. ;:167 ;:167 ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 10 sie 2021, o 22:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5413
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
To ja biegam po łąkach, żeby mydlnicę znaleźć, a wystarczyło wejść do Twojego ogrodu, żeby nazbierać sobie ile dusza zapragnie ;:306 Ale i tak na łąkach w końcu nie znalazłam, tylko na własnym kompleksie działkowym w drodze po wodę do picia i stamtąd wzięłam. Traktowana jak chwast i tak samo cięta kosiarką. Przy drogach krajowych sporo jej wypatrzyłam, ale z takich miejsc nie zbieram, a szkoda, bo wyjątkowo dorodna tam rośnie.
Kaczor jak generał, kroczy dumnie z założonymi na kuper skrzydłami, co już trochę odbiera mu powagi. Ale parka śliczna i jak wiesz, za każdym razem szczerzę się do ekranu, jak je pokazujeszObrazek
Liliowce masz piękne i to nie tylko ulubione przez Ciebie pajączki, ale i te inne, nawet falbaniaste, wszystkie zasługują na uwagę. Jarzmianka chyba kawalera złapała, skoro przyoblekła się w ślubny welon, żeby tylko w nim nie uwiędła w oczekiwaniu ;:306 Sprytnie schowała się biała lilijka, myśląc, że jej nie wypatrzymy wśród pstrych liści derenia, ale i my jesteśmy sprytni, nie takie rzeczy widzieliśmy. Ale wyjątkowo jej do twarzy w tym otoczeniuObrazek
Takiego gradu nie widziałam nigdy i wolałabym nie oglądać. Mój rejon na szczęście jest omijany przez wszelkiego rodzaju kataklizmy, od czasu do czasu jakaś burza nas nawiedzi i na tym koniec.
Dochodź sobie do zdrowia na swoim szaliczku w otoczeniu roślin, pilnowana przez kaczuchy. Zdróweczka, Marysiu ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 498 ]  Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Danutka55, plocczanka i 90 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *