Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 498 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 30  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 9 lis 2020, o 23:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41816
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Lucynko w ramach ratowania samej siebie zamówiłam w pobliskiej wspaniałej restauracji, do której chodzimy na obiadki parę razy w roku, a w tym byliśmy tylko raz...GĘŚ na św. Marcina całą pyszną gąskę z dodatkami i zaprosiłam obydwie córeczki w tym jedna z przynależnością, a druga niestety z pracy sama. Synka widać zatrzymało coś pilnego (tak ważna jest partnerka!) i to już mi poprawiło humor. Rozmowy szczere jednak najlepszym lekiem na całe zło.
Na zdjęciach tym co pytasz i tym drugim są skalnice. Biała jeszcze żyje, ale czerwoną ktoś koniecznie chciał połowę i odeszła. Odkupiłam sobie, ale nie wiem czyli kolor powtórzy, bo jeszcze nie kwitnie.
Kobea niech sobie kwitnie jak najdłużej...a może okaże się byliną ;:306
Dziękuję za zdróweczko i całusy i również mocno przytulam i buzi daję życząc zdrowia ObrazekObrazek

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
duju
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 9 lis 2020, o 23:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3910
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Marysiu, szkoda ,że nie ma zdjęć, ale może następnym razem.
My wczoraj jeszcze parę grzybków zebraliśmy, las jest piękny, kolor jesienny, ale śliczny.
Obrazek
Może będzie nam dane się spotkać ;) kiedyś ;)

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 10 lis 2020, o 17:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5413
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Marysiu, a ja uwielbiam Twój ogród, właśnie taki nieuporządkowany i szalony ;:oj Pełen ciekawych roślin, o których to właśnie u Ciebie czytam po raz pierwszy i jestem Ci za to wdzięczna. Większości pewnie nigdy nie zobaczę, nie mówiąc o tym, że nigdy nie pokarzą się w moim ogródeczku, ale Tobie oraz innym forumowym entuzjastom poznaję je i część nawet rozpoznaję ;:180
Zachwyciłam się chryzantemami, różową i żółtą w szczególności, chociaż i wśród innych znalazłabym jeszcze kilka ślicznotek. za oknem szaro, a ty masz słońce w ogrodzie :heja Prześliczne skalnice, obie- szkoda, że jedną straciłaś ;:218
Zapomniałabym o cudnej kotce, widać, że zajmuje szczególne miejsce w Twoim życiu, bo zawsze cykniesz jej piękne portreciki ;:108
Odwiedziny dzieci zawsze cieszą, a jeszcze do tego gąska ;:oj Zdróweczka dla wszystkich ;:196

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 11 lis 2020, o 00:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24921
Skąd: Płock

 1 szt.
Trzymam kciuki za kotkę.
Ten rok jest jakiś taki dziwny. Nie tylko Ty chciałabyś zamknąć się w sobie.
Jestem gruboskórna i trudno mnie urazić, bardziej właśnie brakuje mi w tym roku kontaktów międzyludzkich.
Bardzo to przeżywam
Mam nadzieje, że przyszły rok bedzie lepszy pod każdym względem. ;:196

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 11 lis 2020, o 13:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16039
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Marysiu witaj w nowym atku!!
Przegląd od wiosny do jesieni bardzo ładny. Ty masz w ogóle dużą różnorodność pięknych i ciekawych roślin.
Zawsze lubię zaglądać i coś wyjątkowego znajdę i podziwiam.
Chryzantemek duże bogactwo. ;:215 Co jedna to ładniejsza.
Krajobrazy śliczne. Szczególnie te jesienne, kolorowe i nostalgiczne.
I te twoje wyjątkowe nieba. ;:63 ;:63
pozdrawiam ccieplutko ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Beaby
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 11 lis 2020, o 21:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5927
Skąd: śląskie

 0 szt.
Marysiu, muszę się oswoić z nazwą Twojego kolejnego wątku, zapamiętać go.
I jak gęś, pychotka?
Może to właśnie ten smak na podniebieniu wprawi Cię w lepszy nastrój, czego Ci życzę. ;:168 Czasami nie wiele trzeba by było nam lepiej i milej na duszy.
Super wspomnienia przeglądowe Twojego ogrodu.
Będzie dobrze! Pozdrawiam ;:196

_________________
Pozdrawiam Bea
Na starym po nowemu cz. 5


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 11 lis 2020, o 21:29 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14765
Skąd: Płock

 1 szt.
Wow! Gęś! Pychota! ;:433
Moja mama hodowała gęsi, pyszności z nich przyrządzała, a rosołek jaki smakowity! ;:215
Marysiu, ślinka mi pociekła, a ja gęsi przyrządzić nie potrafię, bo też u nas tego rarytasu kupić nie ma gdzie. ;:222 Jedynie porcje rosołowe w Biedrze, więc tylko rosołkiem się delektujemy. ;:303
Spotkanie rodzinne w tych trudnych czasach na wagę więcej niż złota. ;:138 Cieszę się, że mogłaś poprawić sobie nastrój podczas rozmów przy wspólnym stole z pyszną gęsią na półmisku. :D :D
Zdrówka dla wszystkich, słoneczka i radości każdego dnia. ;:167 ;:167 ;:3 ;:3 ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 11 lis 2020, o 21:50 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5050
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Marysiu, dziękuję za podpowiedź w sprawie milina ;:168 Wiosną muszę kupić i posadzić, a z cięciem pewnie zaczekam do kolejnej wiosny. A czy ma jakieś specjalne wymagania co do gleby? U mnie ziemia ciężka, gliniasta... ;:218

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewelkacha88
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 15 lis 2020, o 18:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8004
Skąd: PODKARPACIE

 1 szt.
Witaj Marysiu :wit . Całkiem sprawnie podsumowałaś ten dziwny rok :lol: . Do tego okrasiłaś każdy miesiąc świetnymi zdjęciami ;:108 . Niestety na pogodę nie mamy wpływu a do tego przypałętała się ta dziwna choroba :roll: . Nic nie poradzimy, musimy żyć dalej i przeć do przodu ;:108 . Miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy ;:108 . Zdrówka Ci życzę i mnóstwo słońca ;:196 , pozdrawiam :wit .

_________________
Spis moich wątków
Przydomowy ogródek Eweliny, część VI- aktualna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 19 lis 2020, o 19:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41816
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!

Wejście do wątku zarosło pajęczyną, ale już ją omiatam i proszę o wybaczenie mojej nieobecności tu i u Was. W ramach walki z nastrojem pandemicznym postawiłam dom na głowie i wymyśliłam remont jednej łazienki :D Znalazłam przez gminną stronę na FB dobrą (tak myślę) ekipę i panowie kują, prują i wymieniają wszystkie rury, które poprzednia ekipa jakoś potraktowała po macoszemu.
Dobrze, że na razie jest ciepło bo z sypialni do dolnych pomieszczeń (kuchnia, salon) musimy chodzić naokoło przez podwórko, ponieważ kurz jakby się wdarł do dalszych pomieszczeń było marnie! ;:oj
W ogrodzie mało działam i nawet zdjęć nie robię, bo aparat schowany, zabezpieczony przed kurzem. Myślałam że przesiedzę ten czas w ogrodzie, ale jakoś mi to nie wychodzi bo u sąsiada grasuje kilkuosobowa ekipa budująca dom. Spieszą się z kryciem dachu przez opadami.
Dopiero dzisiaj coś zrobiłam i poruszałam zastałe mięśnie.
Niestety odpowiedzi zapomniałam zapisać i kolejny dzień kończę jeden post, gdzie te czasy że pisałam codziennie :oops:
Wczoraj skuszona przez koleżankę z forum niestety popełniłam jeszcze jedno zamówienie, a dzisiaj mam już przygotowane doniczki na lilie i tulipany. Byle tylko nie spadł śnieg i nie ścisnął mróz. Na razie wiatr wieje jest przez to chłodniej, a księżyc rogalik świeci ostro!
Laptop niestety odmawia posłuszeństwa a kupiony nowy przyszedł dzisiaj niesprawny...jak pech to pech więc trzeci raz zaczynam pisanie!
Justynko jakieś zdjęcia jednak są dla porównania jak to onegdaj bywało!
Grzyby dalej rosną w lasach, bo jest ciepło jak na listopad.
Jak idzie o spotkanie to my pewnie już nie, ale Wy jeździcie w różne strony więc serdecznie zapraszam ;:196

Iwonko kochana ;:196 Ja też spotykam u Ciebie rośliny których nie znam,a takiej ekspozycji jak mają Twoje hortensje moje nigdy się nie doczekają ;:306
Jeżeli znajdziesz miejsce to chętnie podzielę się moimi chryzantemami z Tobą, bo je trzeba dzielić! inaczej słabo rosną.
Jakieś skalnice mam inne dokupiłam tylko jeszcze nie kwitną i nie znam koloru, bo każde kwitnienie o tej porze to luksus.
Kotka Monika jest mi bliska, bo jak przyszła malutka to byłam jej prawie mamą. Moja nieżyjąca już koleżanka znalazła koci miot i wychowała...można rzec od zera Kulfona i Monikę !
O tak rodzina jest dla nas szczególnie ważna, a jeszcze w tych nieprzewidywalnych czasach kiedy spotkań tak niewiele nawet z dziećmi.
Dziękuję i życzę Tobie szybkiego dojścia do pełnej sprawności, żebyś mogła cieszyć się swoim ogródkiem ;:196

Aniu witam Cię zawsze serdecznie ;:168
To jest zaleta naszego forum, że ktoś zawsze coś znajdzie ciekawego i skusi do zakupu ;:215
Chryzantemy to o tej porze kolory w ogrodzie i jak kiedyś się przed nimi broniłam to teraz nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez nich, cieszę się że są już odmiany które rosną przez wiele lat.
Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam serdecznie ;:196

Beatko i Ciebie serdecznie witam ;:168
Teraz rzadko zaglądamy, ale zawsze gdzieś się znajdziemy. Ja bardzo lubię gęsinę, a jak jeszcze ktoś ją przygotował, a wokół zasiadły nasze kochane dzieci to cóż więcej trzeba. To na pohybel obecnym czasom ;:124
Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam ;:196

Lucynko moja babcia nauczyła mnie jeść dobry drób, dlatego nie jadam przemysłowych kurczaków i chociaż nie za często to lubię coś naprawdę dobrego...a jeszcze w wyśmienitym towarzystwie przy serdecznych rozmowach....to już szczyt przyjemności. Gęsi kupowałam nawet od forumowej koleżanki, bo o tej porze zimno i kurier w jednym dniu objechał ;:215 a przyrządzić wbrew pozorom nie jest trudno tylko trzeba ją pilnować i polewać własnym tłuszczykiem, żeby nie wyschła i skóreczka była chrupiąca. :uszy
Nastrój na tyle się poprawił, że szaleję z remontem.
Dziękuję kochana za zdrówko, słoneczko i radość, bo wszystko ważne! ;:196 Wam również zdrowia i cieplutkiej jesieni, żeby jak najdłużej odwiedzać działeczkę ;:168

Dorotko u mnie też ziemia gliniasta i ciężka, a milin rośnie i kwitnie więc jak masz warunki tzn miejsce kup, bo to ładne pnącze a jest też w innych kolorach. Ja mam ciasno w ogródku więc większość drzew i krzewów tnę i to mocno.

Ewelinko starałam się przenieść atmosferę tego sezonu, ale wiadomo w każdym terenie jest inaczej, bo temu zmarznie innemu nie, temu podlewa inny musi z konewką podlewać rośliny, ale chyba każdy uważa ten sezon za trudny...chociaż z drugiej strony czy był kiedyś idealny? ;:306
Niestety pandemia nie nastraja wesoło i może dlatego też widzimy w ciemniejszych barwach wszystko.
Ewelinko i Wam życzę dużo zdrowia i powrotu do normalności, pozdrawiam ;:196

Będzie parę zdjęć, ale niestety zrobionych telefonem więc takiej sobie jakości. Aparat schowany przed wszechobecnym kurzem remontowym.
listopadowe floksy

Obrazek


Obrazek

Nie wiem czy to zwykłe przymiotno, bo kwitnie już chyba trzy miesiące :D
Obrazek

a tu nowe kwiaty na hortensjach

Obrazek


Obrazek

Tej chryzantemie bardzo trudno zrobić zdjęcie, kwitnie bardzo późno i na ogół ścinam w pączkach ale ta jesień sprzyja jej kwitnieniu


Obrazek

To moja ulubiona

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mój szafran, zaczynam drugi raz bo poprzedni kwitł tylko jeden raz, zobaczymy jak ten?
Obrazek


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam serdecznie!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 19 lis 2020, o 20:20 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14765
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, nie zazdroszczę Ci remontu łazienki. Niedawno sama przez to przechodziłam, ale dzięki temu teraz mam łazienkę moich marzeń. Oczywiście na miarę możliwości mieszkaniowych w bloku. Będziesz też szczęśliwa, gdy wejdziesz do nowiutkiej wymarzonej łazieneczki. ;:138 ;:138
Jestem zszokowana nowymi kwiatkami floksów i hortensji. :shock: Zastanawiam się, co Ty przed nami ukrywasz.... Ogrzewanie ogrodu, cycóś :roll: ;:219
My też nie jadamy kurczaków marketowych. ;:185 Na szczęście mam dwa kroki do ryneczku, gdzie można kupić kurę, kurczaka czy kaczkę. ;:303 Gęsi, niestety nie hodują okoliczne gospodynie. :(

Życzę Wam szybkiego zakończenia remontu i prac porządkowych po, bo sporo jeszcze do zrobienia dla Was zostanie. ;:108
Zdrówka, ;:167 ;:167 słoneczka ;:3 i ciepełka ;:3 dla wszystkich domowników oraz mieszkańców ogrodu i kurników. ;:196
Trzymaj się, Kochana. ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 20 lis 2020, o 22:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5050
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Marysiu, teraz jest czas chryzantemowych piękności. Oglądam je w forumowych ogrodach z wielką przyjemnością, bo są rzeczywiście ogromną ozdobą jesiennych rabatek ;:108
Kwitnące floksy i hortensje o tej porze? No, fakt listopad jak do tej pory był bardzo ciepły, to i roślinkom nie chce się jeszcze spać :)
Remont łazienki szybko się zakończy, a potem będzie pięknie ;:333

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 21 lis 2020, o 18:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6644
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Tu Pelaśka się melduje :D
Uciekł mi Twój wątek ostatnio :oops:
Udane podsumowanie tego trudnego sezonu. ;:196
Prymulki i ciemierniki bardzo cieszą teraz. :D
Zainteresowała mnie czereśnia Twojej Córki. :D
Tym bardziej ,że sami mamy prastarą = 140 l. co najmniej.
Ciekawe co piszesz o owocach tamtej ,że ma spore owoce :D
Marysiu powodzenia z nowym kompem życzę ;:196
I pisz proszę częściej bo bez Ciebie to już kompletny smutek i załamka by był ;:109

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 23 lis 2020, o 20:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41816
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!
Jestem już po dwóch mocniejszych przymrozkach i dlatego liści na drzewach prawie nie ma...prawie bo brzoza jeszcze coś tam ma. Wiszą jeszcze na krzewach, a na niektórych w opłakanym stanie. Przede mną jeszcze tunel do przekopania, ale pomidory i patyki usunięte czyli jedynie zdjęcie agrotkaniny i nawóz plus dolomit.
Dzisiaj przyszło ostanie ...chyba!( ;:306 ) zamówienie z Lilypolu które jutro wyląduje w ziemi, bo donice już przygotowane ;:333

Lucynko łazienka była całkiem ładna i wcale nie wymagająca remontu gdyby nie wanna zupełnie nieużywana do kąpieli, jedynie do mycia np. doniczek ;:306 Dlatego w ramach urozmaicenia czasu obecnego wymyśliłam ten remont. Dwa dni były krytyczne, bo panowie bardzo solidnie podeszli to radosnej twórczości lat 70 ubiegłego wieku i wypruli wsio dając nowe! I ja będę miała to co sobie umyślałam bo marzenia pewnie byłyby inne. ;:306
Tych wszystkich kwiatuszków które Cię zszokowały już nie ma, bo wszystko mróz zniszczył. Jedynie róże stawiły opór, ale jest ich tylko parę. Lucynko kureczka i kaczka...dobre i to ;:333
Prace porządkowe pójdą pomalutku i miałam nawet chwycić za pędzel ale chyba jednak odpuszczę....szkoda zdrowia. Wystarczy sprzątanie.
Dziękuję za słoneczne i piękne życzenia w imieniu nas wszystkich z mieszkańcami kurnika włącznie ;:196 ;:4
Bądźcie zdrowi, a reszta przyjdzie sama ;:196

Dorotko niestety i chryzantemy odchodzą do wspomnień bo większość jednak delikatna a mróz i temperatura odczuwalna była niszczycielska. Dotychczasowe temperatury zmyliły przyrodę, ale już dostała po nosie :D
Na szczęście ekipa jak do tej pory słowna i koniec już coraz bliżej, a w sumie nie trwało to tak długo ;:333

Agnieszko bez Pelaśki ani rusz ;:196
Nic Ci nie ucieka wszystko czeka tylko ja szwankuję ostatnio i rzadziej odwiedzam swój wątek ogrodowy, ale wszyscy odczuwamy jakieś przytępienie.
Koniecznie muszę albo sfotografować albo poprosić żeby zrobili zdjęcie tego niesamowitego jak dla mnie pnia czereśni, bo nigdy nie widziałam takiego grubego :shock: Wydawało mi się że stare czereśnie to były tylko tzw trześnie (wiśnia ptasia) czy coś podobnego z niewielkimi owockami, ale jak dobrze dojrzały były czarne i słodziutkie a te mają wygląd jak najbardziej współczesny i na pewno nie szczepione, bo całe drzewo ma takie same owoce.
Nowy laptop Pelasiu to chyba porażka... ale zobaczymy, bo czasem co się dobrze zaczyna to źle kończy i odwrotnie.
Aguś nie obiecuję częściej, ale będę bywać ;:196

Aktualnych zdjęć nie mam, bo szaro dzisiaj i deszczowo ale równiutki rok temu było całkiem jeszcze ładnie!

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Dziękuję za odwiedziny! ;:180

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 23 lis 2020, o 22:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1880
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Super pomysł na sezon w retroperspektywie; od razu wiadć(przynajmniej na zdjęciach) że wcale nie był taki znowu zły sezon, przeżywamy jeszcze raz nasze radosci i smuteczki oraz złości,że coś wyszło nie tak. Faktycznie w tym roku lockdown-ów to ogród był szczególnym błogoslawieństwem i wytchnieniem dla mnie.
No i psychicznie nastrajamy się na leniwą zimę oraz główka już zaczyna pracować (przynajmniej u mnie tak jest) na temat co by tu... kupić,jak zaplanować rośliny itd na przyszły sezon chociaż tego wcale jeszcze nie zakończyłam. ;:306
Ale mam go już po kokardki więc zostawiam go w Przeszłości :D U mnie mróz tez narozrabiał i zrobiło się bardzo brązowo. Liscie grabię mokre bo u nas ciągle pada,bardzo mokra ta jesień.
A dla ślicznej Obrazek ;:167 wpatrzonej w coś co ją tak zupelnie pochłoneło czułe głaski !! ;:167

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 24 lis 2020, o 21:42 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14765
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, moją działkę też mróz nawiedził, ale jeszcze jej po przymrozku nie widziałam. Jakoś mi nie tęskno, wolę domowe ciepełko. ;:303 Dzisiejszej nocy ma być -3, więc czego poprzedni nie przytłamsił, zapewne załatwi to dzisiejszy. W końcu to już końcówka listopada, nie ma co liczyć na ciepłe dni, a co dopiero noce. ;:108
Czytam, że najgorsze łazienkowe już za Tobą, ;:333 zrobisz porządeczek i będziesz wolna przez kilka dni, zanim zaczniesz przedświąteczną krzątaninę. Ale przynajmniej masz dla kogo się krzątać ;:215 , w przeciwieństwie do mnie. Mnie czekają kolejne święta we dwoje. Smutne święta. ;:174
Co tam, najważniejsze to zdrowie zachować, by doczekać wiosennego raju na działeczce. :lol:

Zdrówko dla Was ślę, ;:167 ;:167 całuski dla Ciebie. ;:196 ;:196

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 13 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Beaby
 Tytuł: Re: Ogród moją ostoją cz.41
PostNapisane: 29 lis 2020, o 16:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5927
Skąd: śląskie

 0 szt.
Marysiu, jak to fajnie zabrzmiało na początku ostatniego Twojego postu. Gdybym potem nie doczytała dalej to kto wie co by mi w głowie zostało z tego zdania "Jestem już po dwóch mocniejszych.... " ;:306 ;:215
No to mamy to samo z łazienką, ja także usunęłam wannę, teraz czekam na szafę w jej miejsce.
Na pewno i u Ciebie spadło sporo śniegu. Tak?
Pozdrawiam ;:196

_________________
Pozdrawiam Bea
Na starym po nowemu cz. 5


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 498 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 30  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: plocczanka, zamia i 91 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *