Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 106 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
hanna133
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 3 mar 2015, o 23:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 658

 1 szt.
Najlepszy i humanitarny sposób ,to złapać i zawlec gdzieś daleko,niech tam sobie żyje,bo to też żyjątko.

_________________
Hanna
Sprzedaż
Moje roślinki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grazynak99
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 4 mar 2015, o 10:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1
Skąd: Olsztyn

 0 szt.
Ja niestety nie mam cierpliwości, żeby myszki traktować humanitarnie. Mam od tego specjalistę i kiedy tylko zjawia się jakaś albo mam podejrzenia, że któraś może grasować po moim i jego terenie wpuszczam Maurycego (5 letni kocur), który jak tylko słyszy drapanie od razu zaczyna polować. Mój na co dzień leniwy i złośliwy kocur uwielbia łapać myszki i "bawić się" z nimi :) Niestety, podczas tej zabawy nie da do siebie podejść, żeby taką zdobycz mu zabrać, ale cóż... chyba takie prawa natury. Polecam koty.

_________________
Szukasz porządny worek do treningu sprawnościowego? Sprawdź na fighttube!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ellcia
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 5 mar 2015, o 14:30 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 534
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
A ja ostatnio robiłam porządki w pomieszczeniu w suterenach, w jednym z kartonów miałam worek z włóczką. Wyciągnęłam go, bo zauważyłam, że włóczka jest zniszczona - pogryziona, zabrałam się za jej wyrzucanie i w jednym z kłębków zobaczyłam, ze mysz zrobiła sobie w nim w środku legowisko, wyścieliła pogryzioną włóczką i strzępkami reklamówki, jak zaczęłam odgarniać, to zauważyłam, że w środku coś jest, okazało się, że myszka sobie tam weszła i zasnęła wiecznym snem. Dobrze, że mnie tknęło, by tam zaglądnąć, bo miałabym się z pyszna, jak bym ją znalazła jak są już wyższe temperatury.
Ja do myszy na dworze nic nie mam, tej też pozwoliłam w domu pomieszkiwać, ale za tę łaskę poniosłam straty. O tych włóczkowych już wiem, a co jeszcze znajdę, to tylko myszy wiedzą ;:48 ;:50

_________________
Moi Doniczkowi Przyjaciele - Hoje,Kohlerie
Najchętniej wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ageo_85
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 26 sie 2015, o 12:59 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 23
Skąd: Łódzkie

 0 szt.
Ja myszy zwalczyłam granulatem expelPoza expel próbowałam wcześniej arox i jeszcze jakies, ale jedynie Expel przyniósł efekt :)

_________________
Pozdrawiam, Agas


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
4koty
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 6 mar 2016, o 21:26 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Najlepsza, od lat sprawdzona metoda to kot.

Nieprawdą jest, że najedzony kot nie poluje, totalna bzdura.

Moje koty bardzo dużo nornic/mysz znoszą wiosną w pyskach, a są karmione i domowe.

Na szczęście ptaki omijają nasz ogród.

Moje koty też pilnują kopca kreta, i rok temu chyba go przegoniły.

_________________
Nagle poczułam chęć uprawiania ogrodu. Wokół moich roślin kicają 4 koty. Zaprzyjaźniliśmy się z kretem :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dalisbea
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 24 wrz 2016, o 21:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: woj.lubelskie

 1 szt.
W tym roku na szczęście obyło się bez myszy. Ale trzy lata temu mieliśmy wysyp myszy i szczurów ;:202 Chodziły po garażach i altankach , w biały dzień można było je spotkać na swojej drodze. Wysypaliśmy kilka sporych opakowań trucizn - od granulatu po zatrute ziarno i ma szczęście pozbyliśmy się ich. Najważniejsze - systematycznie pilnować i dosypywać trutkę .

_________________
Pozdrawiam, dalisbea
[ Doniczkowe, balkonowe i mały ogródek - Dalisbea
[ Poszukuje, kupię, przyjmę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mielu
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 27 wrz 2016, o 23:09 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 24
Skąd: Warszawa, działka okolice Pułtuska

 1 szt.
U mnie na działce zawsze po żniwach wchodziły do domu i do garażu myszy, ale ostatnio na działce pokazał się zaskroniec...brrrrr, i od tamtej pory wszystkie myszy zniknęły. Ale niestety dla mnie spotkanie z gadem jest straszne, dostaję gęsiej skórki, już wolę myszy.

pozdrawiam
Ewa

_________________
Z kobietami wielka bieda, lecz bez kobiet żyć się nie da.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 28 wrz 2016, o 08:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1788
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
U mnie zaskrońców multum, ale do domu nie chcą wchodzić :;230 Za to myszy pchają się :D :D

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jaogordnik213
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 26 kwi 2017, o 19:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4
Skąd: Tychy

 0 szt.
U mnie były na strychu. Weszły po rurach kanalizacyjnych na pietro, potem po rurze z centralnego ogrzewania na strych. Trutka załatwiła sprawę :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ands
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 27 kwi 2017, o 21:34 
Offline
100p
100p
Postów: 185
Skąd: Wałcz

 1 szt.
4koty napisał(a):
Najlepsza, od lat sprawdzona metoda to kot.

Nieprawdą jest, że najedzony kot nie poluje, totalna bzdura.

Moje koty bardzo dużo nornic/mysz znoszą wiosną w pyskach, a są karmione i domowe.

Na szczęście ptaki omijają nasz ogród.

Moje koty też pilnują kopca kreta, i rok temu chyba go przegoniły.

Dodatkowo koty zostawiają zapach w miejscach gdzie przebywają co powoduje, że wiele gryzoni, a szczególnie uciążliwe dla działkowców nornice omijają takie tereny.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foitek
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 1 cze 2018, o 21:50 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 1 szt.
Najlepszy jest kot ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kubas775
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 10 mar 2019, o 13:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
mielu napisał(a):
U mnie na działce zawsze po żniwach wchodziły do domu i do garażu myszy, ale ostatnio na działce pokazał się zaskroniec...brrrrr, i od tamtej pory wszystkie myszy zniknęły. Ale niestety dla mnie spotkanie z gadem jest straszne, dostaję gęsiej skórki, już wolę myszy.

pozdrawiam
Ewa


Miałem w domu plagę myszy (sąsiad burzył stodołę i wszystkie się przeprowadziły). Próbowałem wszystkiego - nic nie pomagało. W którymś momencie wszystkie zniknęły. Co do jednej. Odpowiedź na pytanie dlaczego, poznałem kilka tygodni później. Fachowcy wylewali podłogę (z węża). Jeden z nich - jakiś taki blady - wyszedł krzycząc coś o wężu. No jest, przecież nim transportujecie beton. Odpowiedział, że chodzi o innego - jak zaczęli hałasować przy remoncie, z domu uciekł wąż (jakieś 3 metry gada przeszło facetowi między nogami :-) ). Wiem, bo wcześniej ten sam wąż mignął mi w trawie.

-- 10 mar 2019, o 12:51 --

ands napisał(a):
4koty napisał(a):
Najlepsza, od lat sprawdzona metoda to kot.

Nieprawdą jest, że najedzony kot nie poluje, totalna bzdura.

Moje koty bardzo dużo nornic/mysz znoszą wiosną w pyskach, a są karmione i domowe.

Na szczęście ptaki omijają nasz ogród.

Moje koty też pilnują kopca kreta, i rok temu chyba go przegoniły.

Dodatkowo koty zostawiają zapach w miejscach gdzie przebywają co powoduje, że wiele gryzoni, a szczególnie uciążliwe dla działkowców nornice omijają takie tereny.



Kot? Swego czasu zamknąłem swojego w toalecie, gdzie chodziły dwie myszy. Spodziewałem się armagedonu, a tu cisza. Zaglądam - myszy chodziły dalej a kot spał sobie na kibelku :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wotik
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 7 maja 2019, o 21:20 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 36
Skąd: Vloscovia

 0 szt.
Ja na zewnątrz stosowałem swego czasu saszetki Glotox. Skuteczniejsze nieporównywalnie niż wszelkiego rodzaju granulaty i zatrute ziarno.
Wewnątrz, w zasadzie działa wszystko :). Stosuję granulat na myszy i szczury z Brosa i daje sobie rade. ;:215

_________________
pozdrawiam
Wojtek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 29 sie 2019, o 21:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1397
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Jesień idzie i myszki zaczęły pchać się do domu. U mnie jak co roku od razu wędrują na strych. W zeszłym roku stosowałam tradycyjną łapkę ale w tym roku sumienie mi nie pozwoliło i założyłam żywołapkę z butelki po wodzie. Wszystkie złapane myszy wywożę na 5 km i z dala od zabudowań. Jak dotąd nie wróciły ;:333
Jak zastawiałam zwykłą łapkę to wabikiem 100% skutecznym była piętka z suchej kiełbasy. Do żywołapki może być ser.

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wiridiana
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 29 sie 2019, o 23:18 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 532
Skąd: Wołomin

 1 szt.
U mnie niestety bywają między sufitem i dachem. Myślałam, że tylko w garażu, ale przy wyciąganiu halogenów w domu jedna tam była z kawałkiem wełny mineralnej. Zasuszona. Okropne. Na razie kupiłam coś co ma je odstraszać dźwiękami o tonie dla nich nieznośnym, a dla człowieka niezauważalnym. Zobaczymy, ale wolałabym ich nie spotkać. Szczególnie padniętych.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wotik
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 30 sie 2019, o 22:06 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 36
Skąd: Vloscovia

 0 szt.
wiridiana napisał(a):
[...] Na razie kupiłam coś co ma je odstraszać dźwiękami o tonie dla nich nieznośnym, a dla człowieka niezauważalnym. [...]

Chyba muszę Cię zmartwić. Niestety z autopsji wiem, że wszelkiego rodzaju elektroniczne gadżety mające niby odstraszyć krety, mrówki, gryzonie, gawrony, koty, psy i słonie ;-) w istocie nic niestety nie daje... To trochę tak jak z "gwizdkami" na chłodnice w samochodach odstraszającymi zwierzynę. Producenci twierdzą, że działają (popierają to nawet badaniami "amerykańskich naukowców"), część ich użytkowników też uparcie twierdzi, że działają (z reguły do pierwszego spotkania z dzikiem lub sarną), a większość kierowców wie, że to ściema...
Pozostaje dobry kot lub środki gryzoniobójcze.

_________________
pozdrawiam
Wojtek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kanap
 Tytuł: Re: Myszy i ich zwalczanie.
PostNapisane: 10 wrz 2019, o 08:32 
Offline
200p
200p
Postów: 300

 1 szt.
Miał ktoś elektroniczny odstraszacz do kretów, myszy, nornic itp?
Jak u was działał?

Tutaj gościu twierdzi że ten modle działa
Ja kiedyś miałem solarny odstraszacz i działał tylko po trzech miesiącach się rozwalił i już był nie do naprawy.

Pojawiły się u mnie dwa otworki w ziemi w odległości około 1-1,5m od kompostowników bez kopca na powierzchni więc obstawiam, że jakaś mysz polna czy nornica to zrobiła i możliwe, że siedzi sobie w jednym z kompostowników konsumując dżdżownice.
Na działce mam borówki wyściółkowane trociną więc raj dla gryzoni.
Wczoraj wsypałem do tych otworów trutki, ale nie liczę na jakieś efekty.
Za to dzisiaj rano spotkałem w tym miejscu kota. Ewentualnie jakby ten gryzoń zdechł od tej trutki to lepiej żeby w noże, a nie na zewnątrz bo jeszcze miałbym kota sąsiadki na sumieniu. Dalsze wsypywanie trutki do otworów odpada.
Na kota nie liczę bo różnie może być, może złapać a może nie. Więc pozostają jedynie jakieś gadżety ekologiczne, odstraszanie.
Jak to zrobić?
Dżdżownice jeszcze przeboleje ale jak to coś zeżre mi korzenie borówek to będzie źle :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 106 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *