Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
Arnika
 Tytuł: Re: Zagospodarowanie zarośniętej działki
PostNapisane: 22 cze 2017, o 15:50 
Offline
100p
100p
Postów: 167
Skąd: Centrum

 1 szt.
Polecam sposób, który ja zastosowałam. Przykryć na rok, albo co najmniej Na sezon gorącego lata, folią lub innym zaciemniającym materiałem, ja użyłam ciemnej agrotkaniny, pasy układane na zakładke by na łączeniach nie dochodziło światło. Wypali i wysuszy wszystko, niestety oprócz zasobów nasion w ziemi ale te już można potem łatwo usunąć jak skiełkują po odkryciu ziemi. Ja tak spaliłam kawałek nieużytku oraz wielką stertę chwastów-darni ściągniętej przed budową altanki. Ze sterty powstała ładna ziemka. Ja miałam przykrycie od sierpnia do wczesnej wiosny następnego roku, to krótki ale i tak z efektu byłam zadowolona, resztki perzu jak zostały to wybraliśmy widlami.
Powodzenia!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ineska
 Tytuł: Re: Zagospodarowanie zarośniętej działki
PostNapisane: 22 cze 2017, o 21:41 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 ---
O! To coś idealnie dla mnie! Dziękuję ;:180
Zrobię tak samo w moim małpim gaju. Nie będę musiała zajmować się chwastami, a całe siły skieruje na sprzątanie.
Fajnie,że to działa ;:138


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nalini
 Tytuł: Re: Zagospodarowanie zarośniętej działki
PostNapisane: 8 lip 2017, o 17:33 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 139

 1 szt.
Też mam zamiar przywrócić do użytkowania kawałek łąki/nieużytku, taki około 7x2m. Nie będę kopać bo nie mam na to siły. Mam do dyspozycji kartony po sprzętach domowych. Na razie ścięłam trawę i ziele, nakryłam kartonami na zakładkę i na nie narzuciłam to co już obcięłam. Planuję narzucić tam jeszcze ziele z pielenia, żeby obciążyć bardziej te kartony. Jak myślicie do wiosny pod kartonami będzie w miarę czysto?

_________________
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Zagospodarowanie zarośniętej działki
PostNapisane: 8 lip 2017, o 19:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1442
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Na kawałku ok. 7 x 2,5 m miałam perz i wszelkie możliwe chwasty. Jesienią zeszłego roku przykryłam to kartonami, bo nie dałabym rady przekopać - glina. Na kartony nasypałam ok. 10-15 cm ziemi ogrodowej . Wiosną posadziłam warzywa, posiałam też. Gdzieniegdzie wychodzi źdźbło perzu, widocznie przepychają się między kartonami, ale bardzo łatwo je wyciągnąc.
Natomiast Korneliusz, jak zrozumiałam, ma problem z jeżynami i innymi raczej krzewiastymi roślinami i tego chyba kartonami, agrowłókniną czy czarną folią nie zniszczy - może po kilku latach. Tak czy siak pędy trzeba wyciąć, korzenie wykarczować. To moje zdanie :oops:

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nalini
 Tytuł: Re: Zagospodarowanie zarośniętej działki
PostNapisane: 8 lip 2017, o 19:43 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 139

 1 szt.
Na moim poletku z kartonami, na razie tylko ścinkami trawy przykryłam, ziemi za bardzo nie mam. Być może za kilka tygodni ruszę kompost to narzucę na kartony. Planuję tam dynie posadzić w przyszłym sezonie.

Korneliuszowi radziłabym wyciąć wszystko równo z ziemią, nakryć to wszystko czarną włókniną i na wiosnę zabrać się do wywalania korzeni. Dwa lata temu pozbywałam się malin (co prawda bez przykrywania ziemi), takich zwykłych co ze 30 lat rosły i wędrowały po sadzie. Do tej pory gdzieniegdzie wyłażą ale sytuacja jest do opanowania. Latem to tylko można ściąć albo urwać przy ziemi, ale wyciągnąć korzeń nie-sposób bo ziemia zbita, że łopatę trudno wbić. Wiosną łatwiej wytargać korzeń i darń, nawet zwykłą haczką. Takie akurat u mnie warunki. Robiłam to na raty po kilkanaście/kilkadziesiąt minut dziennie, po kawałeczku na raz to bym się chyba zapłakała.

_________________
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostek
 Tytuł: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 24 lip 2017, o 13:20 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 ---
Witam,

W zeszłym roku zakupiłem działkę rolną o powierzchni 20 arów z myślą o budowie domu w przyszłości. Na działce do sierpnia zeszłego roku rosło zboże, a od czasu żniw leży ugorem i zaczyna ją porastać różnego rodzaju zielsko. Zastanawiam się co zrobić by nie dopuścić do całkowitego zarośnięcia i zachwaszczenia działki. Kupiłem już nawet kosę spalinową, ale naszły mnie wątpliwości czy koszenie jest najlepszym rozwiązaniem (trzeba by kosić kilka razy w roku).

Pomyślałem o oprysku środkiem chwastobójczym. Tak żeby spalić wszystko co zielone, może wtedy miałbym spokój na jakiś czas. Pytanie tylko czy do takiego areału (20 arów) jest w ogóle sens podchodzić z opryskiwaczem ręcznym czy plecakowym?? Sprawę załatwiłby ciągnik z opryskiwaczem, ale nie znam tam nikogo kto mógłby pomóc, a na ogłoszenie powieszone pod GS-em nikt nie odpowiedział :) Nie mam o pracach polowych i ogrodniczych większego pojęcia więc zanim wydam kolejne pieniądze na opryskiwacz i podejmę się zadania postanowiłem zapytać.

Doradźcie proszę

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 26 lip 2017, o 17:07 
Offline
100p
100p
Postów: 150
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1
Jeśli chodzi o kosę spalinową to na pewno się przyda gdy już tam zamieszkasz, ale teraz raczej nie próbowałbym tego całego terenu kosić w ten sposób, bo się po prostu zajedziesz (albo kosę jak kupiłeś jakiś PRC). O opryskiwaczu na razie zapomnij, bo szkoda twojej kasy i zdrowia żeby pryskać 20 arów. Poza tym pamiętaj, że kiedyś tam zamieszkasz i może będziesz chciał mieć warzywniak czy drzewka owocowe, więc lepiej nie lać tam zbyt dużo chemii.
Najlepsza rada jaką mam to znajdź rolnika żeby ci to zaorał, posiał jakiś poplon (gorczyca, facelia itp) i masz z głowy problem na kilka miesięcy. Spróbuj poszukać ogłoszeń na olx, może tam się znajdzie ktoś kto może ci pomóc ogarnąć taki teren. Można też pomyśleć o dzierżawie jeśli nie ruszasz z budową przez następny rok czy więcej.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostek
 Tytuł: Re: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 31 lip 2017, o 09:39 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 ---
Ponad 4 godziny zajęło mi wykoszenie działki kosą spalinową. Kosiłem trójzębem bo żyłka większość chwastów to by co najwyżej popieściła. Najciężej było wykosić chwast przypominający trawę. Nie znam się na chwastach więc nie próbuję nawet identyfikować (żałuję teraz że nie zrobiłem zdjecia). W każdym razie "trawa" była bardzo wysoka, myślę że ok 1,5m, a łodygi przy ziemi miały grubość palca.
Obstawiam że 30% działki porośnięte było tym badylem.

Żeby moja praca nie poszła na marne chcę to teraz przelecieć Roundupem. Myślę, że dłużej i ciężej niż przy koszeniu nie będzie. Kupiłem opryskiwacz plecakowy (16l) i litrowy pojemnik Roundupu. Mam nadzieję, że pomoże mi zwalczyć, bądź ograniczyć w znacznym stopniu ilość chwastów.

Teraz pytanie... po jakim czasie od koszenia można wejść z opryskiem? Nie chcę tego zrobić za wcześnie, a z drugiej strony chcę pryskać jak chwasty będą jeszcze nie wysokie.

Czy 2 tygodnie po koszeniu będzie dobrze?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 31 lip 2017, o 10:19 
Offline
100p
100p
Postów: 150
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1
Możesz pryskać kiedy chcesz. Oprysk wypali te chwasty, które już wzeszły ale za jakiś czas (miesiąc może więcej) pojawią się nowe chwasty i oprysk trzeba będzie potwórzyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostek
 Tytuł: Re: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 4 sie 2017, o 12:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 ---
Proszę jeszcze o informację jak zabezpieczyć się przed opryskiem? Czy zwyczajna maseczka o klasie filtracji FFP3 wystarczy czy muszę zainwestować w bardziej profesjonalny sprzęt (półmaska z pochłaniaczem)?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Oprysk działki 20 arów
PostNapisane: 4 sie 2017, o 14:33 
Offline
100p
100p
Postów: 150
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1
Opryski robię raczej punktowo i zawsze z osłoną na opryskiwaczu, więc jak do tej pory nie czułem potrzeby kupowania maski. Natomiast jakbym już musiał wykonać oprysk takiego obszaru jak u Ciebie to pewnie bym kupił jakąś porządną maskę i okulary ochronne. Może ktoś inny poradzi co jest dobre a co nie.
Maski na opryski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarSz
 Tytuł: Re: Chwasty i ich likwidacja na nie użytkowanej działce
PostNapisane: 13 sie 2017, o 09:04 
Offline
200p
200p
Postów: 357
Skąd: śląskie

 1 szt.
Po oprysku Roundupem pozostanie Co jeszcze wąska że skrzypem, który przy braku konkurencji wybije z próbą siłą.

_________________
Pozdrawiam, Marcin.
Mój eksperymentalny, amatorski, przydomowy sad, maliniak i winnica w jednym...
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... początek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wojtek26
 Tytuł: Zarośnięta działka
PostNapisane: 16 sie 2017, o 10:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam wszystkich. Jest to moja pierwsza wizyta na tym forum i także pierwszy wpis więc mam nadzieję że dobrze trafiłem :) Posiadam działkę, która rok po roku jest dość trudna do utrzymania. Jest to stara działka po babci, na której staram się coś posiać co roku. Towarzyszy temu bardzo dużo chwastów, których usuwanie wydaje się być syzyfową pracą. Pośród malin już dawno się z nimi poddałem.
Do rzeczy: w ostatnim roku całkowicie nie miałem czasu na działkę (byłem łącznie może 3 razy) w związku z czym wygląda ona tragicznie, ale myślę że to dobry czas na zrobienie wszystkiego od nowa. Całkowite przekopanie, pozbycie się chwastów, posianie trawy, warzyw, itd. Proszę o poradę w jaki sposób byście się do tego zabrali? Czy już jesienią, czy dopiero na wiosnę. Jakiej maszyny do tego użyć? (glebogryzarka?) Działka jest zbyt duża na kopanie ręczne. Jakich środków użylibyście do pozbycia się chwastów, a jednak żeby to nie zaszkodziło warzywkom?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Zarośnięta działka
PostNapisane: 18 sie 2017, o 09:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1442
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Nie napisałeś jak duża jest działka i jakie chwasty rosną. Trzeba je zidentyfikować, żeby wiedzieć jak walczyć.
Glebogryzarką nie pozbędziesz się chwastów :koszenie, widły i wyciąganie korzeni i kłączy . ;:223

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 84 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *