Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 548 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 40  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 5 sie 2017, o 11:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 37652
Skąd: małopolska

 więcej niż 1
Madziu ale mnie zafascynowałaś swoją opowieścią aż mam ochotę przenieść parę kurek do kochina bo odwrotnie to będzie trudno. Biały kogut walczy o prym ;:306 Chociaż jedna kura koniecznie chce wysiadywać ale głupia siedzi na pustym gnieździe ;:306 to chcę spróbować z inkubatorem i skorzystam z Twoich doświadczeń. Zgromadzę wszystko i wiosną wystartuję ;:333 Bardzo proszę o namiary na sprzedawcę a jajka prześwietlasz czym? Wiosną w makro widziałam inkubator, ale jeszcze nie byłam gotowa ...ha ha ja! Ostatnio 10 jaj poszło i chodzi jeden kurek więc czas na technikę i takie cudne kundelki!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.36 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.67
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 5 sie 2017, o 23:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2857
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
Jolu,
dziękuję.
Piplaki coraz to ładniejsze i bardzo żywe :)
Chów inkubatorowo-kartonikowy ma wielką zaletę.
Maluszki od samego początku przyzwyczajają się do człowieka.


Obrazek

Mixy-miksiaste rzeczywiście bywają ciekawe.
Na poniższej fotce jest jeden ciekawy młodziak z czerwcowego lęgu.
Nie wiem, która kura była matką, za to ojcem na pewno kogut araukana - widać po kształcie kupra.
Za to upierzenie jest inne od innych - chyba po dalszych przodkach.

Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ZielonaZabka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 6 sie 2017, o 10:28 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 471
Skąd: Gdańsk

 ---
Kupiłam :) wczoraj przywiozłam do domu 10 sztuk 14-tygodniowych dominantów w różnych kolorach. Zamknęłam w kurniku, chyba już uważają go za bezpieczne miejsce, bo jak im dziś otworzyłam drzwiczki, żeby wyszły na spacerek, to skuliły się w najdalszym kącie i jeszcze nie zechciały wyjść na eksplorację wybiegu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KochinyAndzi
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 6 sie 2017, o 22:05 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 111

 ---
:wit Ja zakupiłam dominanty niebieskie, bo mi się strasznie podobały, wszystkie się ciągle kuliły w kącie, jak miały 3tygodnie zamknęłam drzwiczki od kurnika i musowo poznały co to zielonki ;:173 nauczyły się też wychodzić jak poidło poszło na zewnątrz. Też się zastanawiam co podłożyć jak kochinkom się zachce we wrześniu, bo nioski to swoje będę rozmnażać wiosną leghorny białe i niebieskie. Ciekawe jakie kolorki wyjdą...liczę na błękitne stadko ;:131

Apropos styropianu...nie róbcie tego!!! Nie minął rok, a już go nie ma pod klejem, a myszy miliony w ścianie ;:223 przekonywałam mążula, że lepiej nie, ale się uparł, no i mamy piękną hodowlę gryzoni w kurniku. A wygryzając się przez ścianki myszy wrzucają do środka styropian, który wyżerają kury. Nie wygram z nimi, nie mam szans.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 6 sie 2017, o 22:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4172
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Jak na złość jutro przejezdny sprzedawca kur będzie z kurami...za późno mu się zachciało, jak chciałam do połowy lipca nowe kupić to zero kartek o sprzedaży i zero odzewu z odchowalni do której dzwoniłam kilkakrotnie :evil: .

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 10 sie 2017, o 20:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4172
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
To się "mój" szczur wycwanił tym razem, zajrzałam dzisiaj do szopki i zauważyłam że ziarno które sypnęłam na tackę-pułapkę zniknęło...pomyślałam MYSZY, wzięłam założyłam świeże skórki z chleba na dwie różne łapki (tak coby zaschło i nie mogły ani ściągnąć ani delikatnie zeskrobać z haczyka, co przez ostatnie dni było rutyną), poszłam je wyłożyć i co widzę? klapka zatrzaśnięta...myślę oho myszy zatrzasnęły klapkę i uciekły dziurami bo nie widać w środku nicponia, podnoszę klatkę...i ręką odchylam zapadkę tak jakby nigdy nic, ta otwiera się bez jakiegokolwiek wysiłku na oścież...myślę no pięknie, żywołapka "się zepsuła", zabrałam ją do kuchni bo komary nie dawały mi nawet dojść do sedna problemu.
Co się po oględzinach okazało, coś spadło z półki wyżej i uderzenie wygięło pręty (i cienkie...i gruby, czyli musiało być sporej wagi, bo półka nie jest aż tak wysoko aby nabrało rozpędu), poszłam po kombinerki do drutów i ciągnęłam ile mogła aby nie uszkodzić reszty konstrukcji...bo o nią się wspierałam drugą ręką, no i udało się znowu działa.

Także jutro spodziewam się w środku zastać zdziwionego dorodnego szczura (bo odchody jednogłośnie skazywały na dużego osobnika, a że były świeże to raczej nie muszę długo czekać :lol: ).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 10 sie 2017, o 23:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3082
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
No teraz jak się nauczył, że przychodzi na darmowy wypas do łapki, to jutrzejsze polowanie po prostu musi się udać :lol: A to się zdziwi!

Nasz kurnik rośnie ekspresowo, dziś odebrałam ostatnie płyty na wykończenie wnętrza i zbudowanie "budki" na wybiegu. Pewnie w weekend stanie też ogrodzenia, a od poniedziałku zamieszka je kilka kurek ;:138

Tak wyglądały prace do tej pory: pierwsza ściana na fundamencie (to z zewnątrz to tylko taka ażurowa drewniana elewacja), siatki, ocieplenie, zabudowa daszku i teraz trzeba wstawić te już docięte płyty i drzwi. Madziu odpowiem Ci tutaj, ze owszem, planujemy okienko właśnie w drzwiach, z warstwy rama+pleksa i rama+warstwy siatki, a niżej na osobnych zawiasach płyta drzwi.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu
Fioletowy ogród i potager z aniołkiem

Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 12 sie 2017, o 21:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 37652
Skąd: małopolska

 więcej niż 1
Agnieszko kurniczek będzie ładniejszy niż ten który sobie kiedyś wymarzyłaś...plastikowy, kolorowy!

Kasiu powodzenia w polowaniu....dzielna jesteś ;:oj

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.36 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.67
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 12 sie 2017, o 22:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4172
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Ktoś musi ;:306 (jednak musi się przekonać znowu do otwartej...albo nie jest mu po drodze :lol: ).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 14 sie 2017, o 23:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2857
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1
Rośniemy :)


Obrazek Obrazek

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 15 sie 2017, o 09:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3082
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
Wczoraj przywieźliśmy kurki, pięć leghornów białych (takie młode, z maja) i trzy kurki miksy z kwietnia. Liczyłam na to, że po wpuszczeniu do kurnika siądą grzecznie w kącie, jak u Żabki. Wypuściłam te leghorny w kurniku z jednego pudełka i odwróciłam się po drugie, a kurak wybiegł mi pod nogami na ogród :lol: Łapaliśmy ją przez godzinę ;:173 Ta kurka jest dziwna, ma większy grzebyk, jest masywniejsza, odważana i taka zadziorka, ciekawe czy to nie kogutek :lol: Pani zarzekała się, że ma same kury-kobitki. Może po prostu jest o tydzień starsza i dlatego większa kura i większy grzebyk.

Madzia ale pocieszne są takie kurczaczki! Myślałam o wzięciu Lohmannów z wylęgarni z Grodkowa, pan zgodził się nawet na sprzedaż 5 kurczaków (wszędzie gdzie dzwoniłam chcieli sprzedawać tylko ilości hurtowe) ale nie zdecydowałam się, bo zwątpiłam, czy sbie poradzę z kurczakami. A jak coś sknocę i pozdychają, to byłby kiepski początek przygody z drobiem ;:131

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu
Fioletowy ogród i potager z aniołkiem

Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 15 sie 2017, o 23:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 37652
Skąd: małopolska

 więcej niż 1
Madziu śliczne maluchy! niech się zdrowo chowają!

Agnieszko witaj w klubie ;:4 Widzę że piątek już się rozmnożyła w 8 ;:215 Leghorny na Wolierze były chwalone. Pisz co się dzieje w kurniku, czym je karmisz? No to czekamy na pierwsze jajko ...szczególnie od koguta ;:306 Powodzenia!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.36 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.67
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 16 sie 2017, o 11:45 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3082
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1
Marysiu ;:196 Tak, to niesamowite, jak te plany 5 kur szybko ewoluowały do ośmiu (na razie) :;230 Ale uprzedzałaś mnie! Wiedziałam, że może mi się tak odmienić :lol:
Wybraliśmy Leghorny wspólnie, bo M. woli te białe jajka, mówi że brązowe mu śmierdzą (dziwne, mam bardzo czuły węch i choć smakują trochę inaczej, to mi na pewno nie śmierdzą!) Znalazłam panią godzinę drogi od nas, która miała te Leghorny ale już mam wątpliwości co do rasy, bo wygląda że pióra mają bardzo jasno beżowe na skrzydłach, może to nie Leghorn a Sandy? Mi to aż takiej różnicy nie robi, wszystkie mi się podobają :D
Oby ten duży ptak nie był kogut, koguty czasem są agresywne, a dziecko mam jeszcze małe ;:131 Nie mogę trzymać agresywnego koguta ;:185 No ciekawe co to wyrośnie z tej kurki.
Kurki siedzą w kurniku i tak będzie do weekendu, dopiero wtedy możemy osiatkowaś ogrodzenie. Takie zestresowane są jak mnie widzą, a jak zajrzę po cichu to sobie tam grzebią w słomie w pełnej zgodzie. Tylko jarzębatą czasem dziubną, bez specjalnej agresji, ale ona wygląda jakby były czymś posypana, taki ma wzorek na piórach :lol:
Z karmą to trochę cuduję, bo nie mam paszy gotowej dla takich 13. tygodniowych kurczaków, poza tym chciałabym je przyzwyczaić do zbóż i jarzyn, nie będę ich karmić gotowcem (tylko w okresie przejściowym), mam mały worek paszy dla pisklaków i mały worek paszy dla niosek i nie wiem, czy dobrze robię, ale mieszam je i dodaję je do pszenicy i kukurydzy. Tak na oko większość pszenicy, a śruta z kukurydzy i te pasze to tak garstkę. Pszenicę mam całą, nie śrutowaną, śrutownik w drodze. Nim dojedzie soja, nakruszyłam im twaróg ;:224 Coś im tam dorzucam jak zaglądam do kurnika, tak żeby mnie kochały :;230 Ogórka, marchewkę, jabłko, arbuz...

Marysiu poradź mi, takie młode kurki mam karmić wg. jakiś tabelek ile czego, czy mogą jeść do woli ziarna? Przeczytałam, że grube nioski nie niosą jajek, ale te są młode, jeszcze rosną, nie wiem, czy powinnam im coś ograniczać? Jak coś, to sobie te normy wyszukam, ale jak wy robicie z takimi kurczakami, odmierzacie wszystko na wadze, czy "na żywioł" :wink: ?

Tak wygląda nasz kurnik i małe stadko (trochę wystrachane kuliły się pierwszego dnia za kartonem):


Obrazek

Rano otwieram okno i taką siatkę zostawiam (ale też jest otwierana, nie trzeba się do środka czołgać), wietrzy się cały dzień, dolne drzwiczki na razie zamykam:
Obrazek

W oknie nie zdążyłam pomalować ramy, może w jakiś ciepły dzień jak rano wyjdą to to zrobię i do wieczora wyschnie:

Obrazek

To ta na górze wygląda inaczej niż reszta :lol: Proszę, powiedzcie, że to kurka!

Obrazek

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu
Fioletowy ogród i potager z aniołkiem

Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur cz.2
PostNapisane: 16 sie 2017, o 12:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4172
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Jak dla mnie to na tą chwilę niczym szczególnym się nie różni, jedne mimo tego samego wieku są większe a inne "normalne"...pożyjemy zobaczymy :lol: .

Co do jedzenia, wiesz co jadły zanim przyszły do Ciebie? (jeśli tak, i masz tą karmę to na początku daje się jej większą ilość a potem zaczyna mieszać z ziarnem zmieniając proporcje...to tak jak z innymi zwierzętami np psami przy zmianie karmy, przerzuca się je na inną karmę stopniowo aby organizm się przestawił i nie miał nieprzyjemnych sensacji).

Co do karmienia młodych kur "na umór" tak ogółem powiem, że nie powinno się ich futrować białkiem młodym wieku, zielone/warzywa/owoce nie powinny stanowić problemu, ale jeśli będą mieć nagle za dużo białka w tak młodym wieku to może to przyspieszyć drastycznie rozwój jajników i zdarza się, że jajowody nie są jeszcze dobrze wykształcone a co za tym idzie, jajko rozrywa jajowody i jest po kurce...(tak samo powinno się podawać więcej ziarna oleistego lub dodatku oleju do karmy w chwili gdy powinny zacząć nieść, tak aby że tak śmiesznie powiem "wszystko było dobrze naoliwione" ;:306 ).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 548 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 40  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *