Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 810 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48 ... 58  
Autor Wiadomość
Bixxx
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 16 kwi 2013, o 07:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1154
Skąd: śląskie

 1 szt.
Locutus napisał(a):
Bixxx napisał(a):
(...) Żonkile posadzone na balkonie nie są dekoracyjne (...)

Protestuję. Miałem przez trzy lata z rzędu narcyzy na balkonie w skrzynkach – i wiosną były bardzo dekoracyjne, zaś w późniejszym terminie wyrastały mi tam samosiejki chabrów bławatków i było jeszcze bardziej dekoracyjnie. ;-)


A ja protestuję - i to głosno - przeciwko wycinaniu moich słów z kontekstu! Całoś bowiem brzmiała tak:
Żonkile posadzone na balkonie nie są dekoracyjne: liscie będą musiały odchorować przetrzymywanie w domu, w złych warunkach (a każde warunki domowe są dla żonkila złe, bo za bardzo się różnią od tego co na dworze), a potem późną wiosną zaschną całkiem i - teoretycznie- pojawią się znowu dopiero na wiosnę. W ogrodzie nie ma to wielkiego znaczenia, bo można to choćby zamaskować kwiatami jednorocznymi, ale w doniczce na balkonie... Albo trzymasz na balkonie "pustą i gołą" doniczkę przez 9-10 miesięcy w roku (dbając aby ziemia nie wyschla na wiór, bo cebulki padną) albo coś do niej dosiewasz co nie służy ani siewom ani żonkilom, bo doniczka mała...


Porównanie dekoracyjności żonkili przetrzymywanych w domu z żonkilami posadzonymi jesienią i trzymanymi cały czas na dworze? To chyba trochę nieuczciwe w stosunku do właścicielki tych cebul?

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-mm-x
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 16 kwi 2013, o 17:43 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 691

 ---
Ale po co trzymać te przekwitłe cebule na balkonie cały czas? Swoje potrzymam jeszcze tylko trochę, liście już żółkną, a jak całkiem zżółkną, to je odetnę, a cebule oczyszczę i będą czekać do wiosny w kartonie w piwnicy. Albo ostatnio mi ktoś poradził, żeby trzymać w wiadrze z piachem, nie wiem, jeszcze pomyślę, ale po co to trzymać na balkonie? Wykopywanie cebul wpływa korzystnie na przyszłe kwitnienie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Galadriela
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 16 kwi 2013, o 20:24 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 920
Skąd: Kotlina Warszawska

 więcej niż 1
Ale żonkil / narcyz potrzebuje się ukorzenić na jesieni a potem przezimować w normalnych podwórkowych warunkach, bo inaczej raczej nie zakwitnie... chyba? :|

_________________
Pozdrawiam Anna Galadriela
Wątek handlowy Galadrieli
Lilie Galadrieli


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bixxx
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 07:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1154
Skąd: śląskie

 1 szt.
mmax napisał(a):
Ale po co trzymać te przekwitłe cebule na balkonie cały czas? Swoje potrzymam jeszcze tylko trochę, liście już żółkną, a jak całkiem zżółkną, to je odetnę, a cebule oczyszczę i będą czekać do wiosny w kartonie w piwnicy. Albo ostatnio mi ktoś poradził, żeby trzymać w wiadrze z piachem, nie wiem, jeszcze pomyślę, ale po co to trzymać na balkonie? Wykopywanie cebul wpływa korzystnie na przyszłe kwitnienie.



Roślina to nie mechaniczny gadżecik, który po zabawie można schować do szafy i wyjąć za rok.
Wymęczone cebulki które mordowaliśmy tygodniami w domu (a wcześniej w handlu), w doniczce w której nie ma już nawet ziemi bo cała jest wypełniona korzeniami, potrzebują zdobyć zapasy aby w przyszłym roku mogły choćby wypuścić chociaż liście.

Owszem, wykopywanie może wpływać korzystnie na przyszłe kwitnienie, ale pod warunkiem, że cebule zostały wykopane po zakończeniu wegetacji, kiedy odpoczęły po kwitnieniu, nabrały masy i są gotowe na przyszły sezon. A tutaj są na pozycji górnika, który odwalił szychtę w ciężkich warunkach, o głodzie i zamiast obiadu zaserwowano mu płukanie żołądka i mecz piłki nożnej - no bo wiadomo, że to takie zdrowe, to dla jego dobra, prawda?

Jeśli zaraz po przekwitnięciu kwiatów ma się zamiar odciąć liście i suszyć cebule w piwnicy, można sobie oszczędzić czasu i od razu wyrzucić całość na śmietnik. Jeśli nie można posadzić cebul w ogrodzie to można sprobować na balkonie, ale pierwsza opcja daje o niebo lepsze efekty - wiem z wieloletniego doświadczenia.

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Paulii
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 08:29 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2396
Skąd: mazowieckie/Ojcowizna częś w mazowieckim reszta w lubelskim ;)

 ---
:wit Ja, co roku z ogrodu wykopuję cebule narcyzów i żonkili.
Wykopuję je z ziemi jak liście żółkną i opadną, oczyszczam cebulki z ziemi i kładę w chłodnym miejscu w domku na działce i potem we wrześniu sadzę na nowo :wink:

_________________
Pauli "To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia, że życie jest tak fascynujące"
Mój ogród Zapraszam Serdecznie--->Tam gdzie kumkają żaby, pieją koguty i szczekają psy :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bixxx
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 08:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1154
Skąd: śląskie

 1 szt.
I jak to się ma do cebul które trzeba "odżywić" po trudnym sezonie spędzonym w domu?

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Paulii
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 09:19 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2396
Skąd: mazowieckie/Ojcowizna częś w mazowieckim reszta w lubelskim ;)

 ---
Cebule żonkili kupowane na wiosnę w doniczkach i trzymane w domu są inaczej pędzone a potem jak je się wsadzi do donicy na balkonie mogą nie zakwitnąć już wiem to z doświadczenia nigdy mi nie zakwitły.

Natomiast jak te cebulki co w domu kwitły do ogrodu posadziłam to kwitną bo w ogrodzie mam masę takich malutkich żonkili posadzonych co w domu kwitły i pięknie w ogrodzie mi kwitną :D

_________________
Pauli "To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia, że życie jest tak fascynujące"
Mój ogród Zapraszam Serdecznie--->Tam gdzie kumkają żaby, pieją koguty i szczekają psy :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-mm-x
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 17 kwi 2013, o 16:35 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 691

 ---
Bixxx, no przecież mówię, że trzymam cebule na balkonie, dopóki nie zżółkną liście, proszę czytać ze zrozumieniem! ;) Jest teraz ciepło, więc mogą regenerować zapasy. Nie odcinałam liści zaraz po przekwitnięciu.

Ale nie będę ich tam trzymać w tej donicy przez 10 miesięcy, nie ma zupełnie takiej potrzeby.

I nie robię tego pierwszy raz, więc proszę mi nie wmawiać dziecka w brzuch :P


Góra   
  Zobacz profil      
 
Bixxx
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 06:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1154
Skąd: śląskie

 1 szt.
Jaaaasne.

Szkoda tylko, że narcyze i żonkile uprawiane w gruncie zachowują liście przez parę miesięcy, nie przez tydzień.

Oczywiście każdy ma prawo robić z kupionymi przez siebie roślinami to co mu się podoba, ale podawanie takich informacji jako poprawnych ludziom ktorzy dopiero zaczynają, to naprawdę nie fair. Ktoś wyciągnie z tego wniosek, że cebule pędzonych żonkili wystarczy po świętach od razu schować do piwnicy żeby w następnym roku cieszyć się kwiatami...

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-mm-x
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 11:04 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 691

 ---
Kilka to nie dziesięć ;] Bądźmy precyzyjni.

Ogólna zasada głosi, że w lipcu można już wykopywać. A na jesień można znowu wsadzać do donicy i potem kombinować z zimowaniem.

Nigdzie nie napisałam, że zaraz po świętach i od razu po przekwitnięciu można chować, tylko jak ZŻÓŁKNĄ liście. Nigdzie też nie napisałam, że po przekwitnięciu liście żółkną po tygodniu :evil: Ale Ty żeś wyczytał to, co chciałeś wyczytać. Albo masz problemy ze zrozumieniem, ale to już nie moja wina. ;:222


Góra   
  Zobacz profil      
 
Bixxx
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 13:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1154
Skąd: śląskie

 1 szt.
Cytat z posta mmax: "Ale po co trzymać te przekwitłe cebule na balkonie cały czas? Swoje potrzymam jeszcze tylko trochę, liście już żółkną, a jak całkiem zżółkną, to je odetnę"

No chyba nie tylko dla mnie jest jasne, że nie piszesz tu o lipcu...


Osoba która zadała pytanie chciała wiedzieć jak postąpić z roślinami, które są wymęczone ale jeszcze żyją. Im liście żółkną już teraz i to nie z powodu normalnego toku wegetacji, tylko z powodu "ciężkiego życia". Porównywanie z roślinami w dobrej kondycji nie ma tutaj sensu i wprowadza się w błąd początkujacego - mam nadzieję że nie specjalnie - a w tym akurat przypadku posadzenie cebul i pozostawienie ich w gruncie do wiosny ma więcej sensu niż wykopywanie.

Na tym kończymy wzajemne odbijanie piłeczki. Dziękuję. Moderator

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Galadriela
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 18 kwi 2013, o 13:39 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 920
Skąd: Kotlina Warszawska

 więcej niż 1
razzia napisał(a):
U mnie nadal suche kwiaty i zaczynają się suszyć końcówki liści :( zaczynam podejrzewać, że są posadzone w za małym koszyczku (4 cebuli, koszyczek ma może 15x15cm). Boje się, że do maja mi zdechną, czy jest sens teraz je do doniczki przesadzić, a w maju do ziemi na działce? Czy to im nie zaszkodzi?


Co ja radzę to albo przesadzić do gruntu albo do większej doniczki rozdzielając poszczególne rośliny (ale nie rozrywać ich na silę, bo cebulki narcyzów często wrastają razem po 3 lub 4) i podlewać w miarę solidnie, raz na jakiś czas dodając nawóz dla roślin kwitnących (taki co to ma więcej potasu i fosforu niż azotu).

_________________
Pozdrawiam Anna Galadriela
Wątek handlowy Galadrieli
Lilie Galadrieli


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 20 kwi 2013, o 10:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5593
Skąd: Romilly-sur-Seine

 ---
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Comcia
 Tytuł: Re: Żonkile i narcyzy
PostNapisane: 20 kwi 2013, o 22:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 17298
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Moje pierwsze w tym roku.


Obrazek

_________________
Aktualna część ,Moje linki
Znów klikamy dla dzieci


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 810 ]  Idź do strony nr...        1 ... 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48 ... 58  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: garden11, Magda30 i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *