Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 60 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
izaka
 Tytuł: Zamiokulkas (zamioculkas) - liście zółkną
PostNapisane: 10 mar 2008, o 22:06 
Offline
50p
50p
Postów: 53
Skąd: Dziemiany( woj. pomorskie)

 ---
Mój zamiokulkas marnieje. Dostałam go 1,5 roku temu. Przez cały czas wypuszcza nowe gałązki ( teraz 3 ) ale na pozostałych pojawiają się ciemnozielone-brunatne plamki. Łodyga przez to zaczyna stopniowo usychać a liście żółkną i muszę wycinać całe łodygi. Roślina nie jest przelewana, stanowisko chyba też ma odpowiednie skoro cały czas wypuszcza nowe łodygi ale myślę, że jest chora. Przesadziłam ją do nowej ziemi ale to nie pomogło. Co mam robić żeby uratować kwiat?


Połączyłam dwa wątki na jednakowy temat w jeden. Część powtarzającego się tekstu usunęłam.
Bardzo proszę nie powtarzać identycznych tematów!
aniawoj


Góra   
  Zobacz profil      
 
AddMaster
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2008, o 22:53 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 57
Skąd: Warszawa
A jakie to stanowisko? Sloneczne czy cieniste? Czy stoi obok grzejnika? Jak często ją podlewasz i jak dużo? Jak możesz to wstaw fotki.
Pozdrawiam.

_________________
Pozdrawiam!


Góra   
  Zobacz profil      
 
izaka
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2008, o 19:09 
Offline
50p
50p
Postów: 53
Skąd: Dziemiany( woj. pomorskie)

 ---
Od września stoi na południowym oknie. Planowałam przenieść go w miejsce trochę mniej słoneczne teraz, gdy słońce będzie bardziej grzało. Owszem jest blisko grzejnika ( na parapecie) ale jest to w sypialni gdzie grzejnik jest odkręcany na krótki czas. Obawiam się, że zmarnieje mi zupełnie.

Zapomniałam dodać, że podlewam raz na tydzień, niedużo, gdy ziemia jest sucha.

Może powinnam szybko odsadzić gałązkę, żeby chociaż coś uratować. Jest mo przykro, bo dostałam ten kwiat od ucznia ,który niedawno zmarł...

_________________
Izabela


Góra   
  Zobacz profil      
 
szymka
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2008, o 21:50 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 724
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Z moim zamioculcasem dzieje się dokładnie to samo. Zauważyłam, że bulwa zaczyna gnić... ciekawe dlaczego, skoro nie była przelana? Może ma za ciemno? Północne okno, a on bidulek stoi dwa metry od niego. Sama nie wiem...

Obawiam się, że z odsadzenia gałązki może nic nie wyjść... proponuję przejrzeć forum i poszukać bliższych informacji... ja niestety nie pomogę :cry:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
AddMaster
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2008, o 23:40 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 57
Skąd: Warszawa
Zamioculcas wymagaga stanowiska cienistego, nie może być na bezpośrednim słońcu. To wlasnie jedna z tych roślin, które mogą stać w kącie. Pewnie to jest przyczyną. Grzejnik - wysusza powietrze i jeszcze dodatkowo podwyższa temperature. A może postaw go na innym oknie? Albo na jakiejś szawce dalej od okna? Poeksperymentuj, ja obstawiam, że to te słońce!

_________________
Pozdrawiam!


Góra   
  Zobacz profil      
 
izaka
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2008, o 15:36 
Offline
50p
50p
Postów: 53
Skąd: Dziemiany( woj. pomorskie)

 ---
Dziękuję za porady. Przestawię kwiat w inne miejsce i będę obserwowała jak ta zmina działa na niego. Pozdrawiam.

_________________
Izabela


Góra   
  Zobacz profil      
 
Geo
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2008, o 18:14 
Offline
50p
50p
Postów: 78
Skąd: Warszawa
AddMaster napisał(a):
Zamioculcas wymagaga stanowiska cienistego, nie może być na bezpośrednim słońcu. To wlasnie jedna z tych roślin, które mogą stać w kącie. Pewnie to jest przyczyną.


Moim zdaniem to nie jest przyczyną. Od września tego roku było może 5 dni słonecznych, zwłaszcza w ostatnim czasie. (Zakładam że Izabela mieszka wraz ze swoim zamiokulkasem w Polsce a nie w Kaliforni).
Nie wiem, co jest przyczyną, ale na pewno nie miejsce.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bigaczzz
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2008, o 18:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 546
Skąd: okolice Opola
Masz trochę złe podejście do sprawy Geo. To że słońca nie widać, nie oznacza to ze go nie ma. Promienie, tyle że słabsze nadal padają na kwiat, który ich raczej nie lubi. Mój zamioculcas stoi na szafce powyżej okna i nie mam z nim problemów. Moim zdaniem przeniesienie go jest jedynym wyjściem, bo prócz odizolowania kwiatka od bezpośredniego działania wspominanych promieni słonecznych i nie przesadzenie z podlewaniem nie powinien sprawiać nam problemów...

_________________
Roman
Zielone inspiracje
Kwitnący ogródek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2008, o 09:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1755
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 ---
Mój zamiokulkas stoi prawie przy grzejniku, poniżej okna północnego i ma się dobrze (tfu). Upatrywałbym kłopotów z Twoim chyba w ziemi i chyba za dużo podlewasz. Proponuję małą doniczkę, ziemia - uniwersalna z torfem (pół na pół) i drenaż. Podlewam bardzo mało (chociaż stoi przy kaloryferze) raz na 2 tygodnie ale często spryskuję górną warstwę ziemi (nie liście). Dodam, że 2 inne już tak dobrze nie rosną - są w większych (szerszych) doniczkach i skład ziemi jest trochę inny (bez torfu). Poeksperymentuj. Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marta83
 Tytuł: Zamiokulkas_żółkną liście jaki powód tego?
PostNapisane: 5 cze 2008, o 08:52 
Offline
200p
200p
Postów: 200
Skąd: woj.łódzkie
Moja siostra ma dużego zamiokulkasa w domu stoi tam gdzie zawsze stał, zmieniłyśmy mu donice na większą bo rozrósł się bardzo i nie wiadomo czemu ale żółkną mu liście, przelany nie jest, nawoziła go ostatnio jedyne co można by podejrzewać to obtrącanie czy może być tego powodem ale z drugiej strony to młode i liście w środku tak się zachowują, dajcie znać bo mojej siostrze szkoda go. pozdrawiam

_________________
martuś


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 6 cze 2008, o 07:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 8698

 więcej niż 1
Daj zdjęcie rośliny i poczytaj ten temat zamioculcas :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
marta83
 Tytuł: C.d.
PostNapisane: 6 cze 2008, o 09:31 
Offline
200p
200p
Postów: 200
Skąd: woj.łódzkie
witaj, dzięki wielkie, nie mam niestety zdjęć ale przekaże siostrze te sugestie.pozdrawiam

_________________
martuś


Góra   
  Zobacz profil      
 
olala
 Tytuł: Zamiokulkas żółknie...
PostNapisane: 14 cze 2008, o 13:35 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15
Skąd: lublin
Witajcie,

wiedziałam, że zamiokulkas nie lubi wody, ale tak się podrajcowałam tym, że z jednego liścia (wcześniej zżółkł... i to już był znak...) włożonego do donicy odtwarza się nowa bulwka, że podlewałam go znacznie częściej... :? efekt jest taki, że po wiwisekcji okazało się, że bulwka gnije! hmmm szkopuł w tym, że jest tylko jedna (kwiat ma 4 spore liście)... korzenie są w porządku. mam wyciachać bulwkę? czy zamiokulkas sobie poradzi bez niej? :shock: usunęłam tą część nadgnitą i resztę spowrotem zapakowałam do doniczki... ale nie mam złudzeń co do tego, co potrafi ziemia z tą bulwką dalej zdziałać nawet przy zaprzestaniu podlewania. POmóżcie. Powinnam ją usunąć? przesuszyć jakoś? popryskać czymś grzybobójczym? na podstawku zauważyłam małe ruchliwe robaczki <podejrzewam praciwte skoczogonki>.

wiem, że ten kwiatek to prawdziwy pionier i nawet nie przyjmuję do wiadomości, że żółknie na goodbye... :)

Ola.

_________________
pozdrawiam, ola


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 14 cze 2008, o 19:04 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 8698

 więcej niż 1
Po odcięciu części gnijącej bulwy należało popruszyć miejsce cięcia miałem z węgla grillowego, podsuszyć i posadzić ponownie ograniczając zdecydowanie podlewanie do jednego raza na trzy tygodnie i niewielką dawką wody do podstawka by mogły asymilować wodę korzenie jak piszesz że są zdrowe, jeśli proces gnilny bulwy postępuje nadal marne szanse na uratowanie rośliny. Jak zauważysz że roślina traci kolor z żywego na lekko blednący pozostaje spróbować ukorzenić pozostałe pojedyncze listki. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 60 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *